wtorek, 12 grudnia 2017 napisz DONOS@

Radosna Misja Łomża ku radości ewangelizatorów

Akcja ewangelizacyjna w Łomży „3B – być bliżej Boga”, którą zorganizowało osiem parafii miasta we współpracy z kurią biskupią, z perspektywy śpiewających i mówiących, że „Jezus jest życiem” wypadła nieźle. Były piosenki i tańce, rozdawanie ulotek oraz informatorów na temat działalności stowarzyszeń i ruchów katolickich w parafiach, lecz zabrakło pogody i ludzi, których można by do Pana Boga i przyjścia do kościołów zachęcić. Sporo ewangelizacyjnej pary poszło w przysłowiowy gwizdek, bo w piątek deszczowa aura i ziąb na dworze popsuły szyki radosnym ewangelizatorom. Nie zniechęciło to głoszących Dobrą Nowinę do wiary w Boga i tego, że ich akcja ma wyższy sens.

- Najważniejsze, żeby nie odrzucili nas ludzie w pierwszym kontakcie... - analizował sytuację i cel do osiągnięcia w akcji 21-letni Krzysztof Szymczak z Ostrowi Mazowieckiej, student pierwszego roku Wyższego Seminarium Duchownego w Łomży. - Każdy człowiek jest w stanie móc uwierzyć w Boga, jeśli tylko zechce. A nam nie chodzi o to, żeby uwierzył w cokolwiek. Można przecież nie wierzyć w nic i „tym” usprawiedliwiać swoje czyny, że są dobre. A nam, chrześcijanom w Kościele katolickim, zależy, aby mieszkańcy Łomży dostrzegli w Bogu źródło dobra, piękna i miłości. Taka akcja jest bardzo potrzebna, bo wielu ludzi niechodzących do kościoła myśli, że to gromadka babć w moherowych beretach, klepiących na okrągło i bezmyślnie przed mszą świętą różańce. Stereotyp ten jest błędny. My chcemy przecież wszystkim pokazać Kościół młody, pełen życia, pełen radości.

Ewangelizacja na ulicy kontra Mundial w telewizji

Kościół młody, pełen życia i radości, głośny i kolorowy, rozśpiewany i roztańczony ujrzały ledwie pojedyncze osoby, czasem pary lub garstki ludzi, przemykających się między dużymi sklepami lub uliczkami opustoszałego miasta. Nieodparte było wrażenie, że ewangelizatorzy niosą Misję Łomża głównie dla siebie i sobie nawzajem, co nie zmieniało faktu, że robili to z energią i z przekonaniem.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                  - My wiemy, co Duch Święty przyrzekł apostołom i tego doświadczamy dzisiaj, kiedy śpiewamy „Duchu Święty, przyjdź” - przypomniał kilkudziesięciu starszym i młodszym ewangelizatorom ks. Dariusz Niewiński z oazowego Ruchu Światło – Życie podczas nauczania w kościele pw. Krzyża Świętego na Górce Zawadzkiej. - Po to się modlimy i formujemy, żeby innych ludzi obdarować, a nie siedzieć w swoim ciasnym pomieszczeniu serca. Będziecie chodzić po ulicach parami, a teraz podejdźcie, dotknijcie Ewangelii... Nie napadajcie na ludzi, nie rzucajcie się, nie łapcie ich za karki.
Chętni do głoszenia Dobrej Nowiny słyszeli od kapłana „Idź i głoś”. Potem mogło być jak w pieśni: „Zaufałem Panu i już niczego nie muszę się lękać, (…) niczego nie muszę się trwożyć. Wierzę Mu, bo On ma moc przezwyciężyć w moim sercu zło”. Najpierw jednak ewangelizatorzy przezwyciężali onieśmielenie, kręcąc się parami i snując wokół Galerii Stokrotka, gdzie ruch przechodniów był tak niewielki, że tańczący z białymi flagami „Jezus jest życiem” i „Jezus daje życie wieczne” tańczyli, śpiewali i grali dla siebie. Wyglądało to zaskakująco i dosyć... dziwacznie z perspektywy klientów za wysokimi szybami witryn przy kasach, ale nie wzbudzało ani szczególnego zainteresowania, ani niechęci. Ludzie mieli w głowie zakupy, a wielu kilka butelek na mecze MŚ w Brazylii w weekend. Niezniechęceni ziąbem i małą frekwencją rozśpiewani tancerze ruszyli na parking pod Kauflandem.

Obowiązek biskupów i księży i działania wiernych

Wyraziste grupy ewangelizatorów pojawiły się także w innych punktach Łomży: kolorowa scena z parafianami św. Andrzeja Boboli stanęła przy Biedronce kolo Szosy Zambrowskiej, gdzie na spacer wybrali się dwaj koledzy z podwórka przy Rycerskiej: 10-letni Adam Anusewicz i o rok młodszy Łukasz Sarnacki. Zachęciła ich kobieta, mówiąc, że przed Biedronką rozdają cukierki. Na papierku krówki zdumiony Adam czyta cytat biblijny: „Ukochałem cię odwieczną miłością”. Wie, że to Bóg.
43-letnia Anna Gawrych rozdaje z mężem i synkiem słodycze, inni broszurki, baloniki i obrazki ze świętymi. - Pięć lat temu na mszy gotowałam obiad – wspomina w koszulce z napisem „Bóg szuka Ciebie dziś!”. - Mnie znalazł na rekolekcjach charyzmatycznych. Świat stał się kolorowy, odkryłam w ludziach dobro. Odnalazłam radość życia i pokój duszy, co przyniosło spokój w mojej rodzinie.
Przy Giełczyńskiej kiosk z namiotami zmienił się w kawiarenkę, gdzie rozmawiano o Bogu, diable, grzechu i zbawieniu. - Doświadczyłam życia... - mówi Jolanta Tarnowska (lat 51); częstuje ciastami z inicjatorką pielgrzymek Marią Skaradzińską. - Trzynaście lat temu doświadczyłam miłości Boga. Oddałam Mu życie, z nadzieją, że On coś zmieni. On wyciągnął mnie z depresji, otworzył na ludzi.
Od dziesięciu lat na ludzi są otwarci Iwona i Wojciech Komorowscy z Gloriosa Trinita, małżeństwo z 23-letnim stażem, rozdające ulotki przed Galerią Veneda. Zapewniają, że wiara umacnia rodzinę.  
Z Panem Bogiem od drzwi do drzwi i na scenie 
W kościele Krzyża Św. klerycy wystawili małe pantomimy: „Lalkę” o człowieku, którego zły duch pociąga za sznurki, i „Life House” o alkoholikach, narkomanach, branych w obronę przez Boga. To nawiązanie do czwartku w kościele Miłosierdzia Bożego: biskup łomżyński ks. Janusz Stepnowski nauczał, że ewangelizacja to obowiązek biskupów i księży oraz działania wiernych. W rodzinie się głosi Ewangelię, ucząc odważnego mówienia o wierze w Boga. Biskup podkreślił, że przez ludzkie usta, uśmiech i serce Bóg ocala człowieka od duchowego zatracenia. - Jeśli te rzesze wyjdą na ulicę i będą głosić Słowo Boże, to będziemy musieli zmienić nazwę naszego miasta – podsumował sens działań duchownych i świeckich z parafii, stowarzyszeń i ruchów katolickich. - Na Świętą Łomżę.
W sobotę ewangelizatorzy wybiorą się w godz. 15. - 18. do mieszkań, by dzielić się radością wiary. Zespoły muzyczne wystąpią od godz. 18.30 do 20.30 na scenie przed kościołem Krzyża Świętego. 

Mirosław R. Derewońko

Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto: Sambor Dudziński na koniec śpiewów ewangelizacyjnych

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0