sobota, 21 października 2017 napisz DONOS@

poniedziałek 10.03.2008

Kochana pierwsza córka – Gazeta Współczesna Człowiek, który oddaje krew, dłużej jest młody – Gazeta Współczesna Krzyczałem! A Zbyszka nie było – Kurier Poranny Podlasie: kraina ziemniaka i truskawki – Gazeta Wyborcza

Kochana pierwsza córka – Gazeta Współczesna
Narodziny małej Zosi były jednym z najbardziej oczekiwanych wydarzeń nie tylko dla jej rodziców, ale i całego sztabu białostockich lekarzy. Poważnie chora mama dziewczynki Aanna Ekstowicz z Łomży trafiła na oddział białostockiego szpitala klinicznego w czwartym miesiącu ciąży i niemal całą ciążę spędziła na oddziale... chirurgii.
- Gdy zaszłam w ciążę, ujawniła się moja choroba: przetoka pęcherzowo-jelitowa - opowiada Współczesnej pani Ania. - Nie mogłam nic jeść, od razu bolały mnie jelita. W 20 tygodniu ciąży ważyłam 40 kg.
Aby uratować dziecko i mamę, pani Ania przez cały czas podłączona była do specjalnego worka, z którego do jej żył spływał odpowiednio skomponowany pokarm. W ten sposób uzupełniano wszelkie braki składników odżywczych - informuje Współczesna.
I udało się. 5 marca o godz. 23.10, siłami natury urodziła się Zosia. Choć malutka (ma 50 cm i waży 2,4 kg) jest okazem zdrowia: dostała 10 punktów w skali Apgar.
- Stoczyliśmy wspólnie z kolegami położnikami wielką walkę o to dziecko i matkę - mówi doc. Bogusław Kędra, kierownik kliniki Chirurgii Ogólnej i Gastroenterologii w białostockim szpitalu klinicznym. - To pierwsze dziecko, jakie "urodziło się” na chirurgii.

Człowiek, który oddaje krew, dłużej jest młody – Gazeta Współczesna
Oddaj krew z Chrystusem - ogłoszenia o takiej treści kolportowane były od dwóch tygodni w parafii Krzyża Świętego w Łomży. Skutek był: wczoraj tylko podczas pierwszych dwóch godzin zbiórki krwi do Centrum Katolickiego im. Jana Pawła II zgłosiło ponad 30 chętnych! - informuje Współczesna
- Pomysł przyszedł mi do głowy podczas uroczystości honorowania Proboszcza Roku 2005 – mówi gaecie proboszcz parafii Krzyża Świętego ks. prałat Andrzej Godlewski. - Ks. Piotr Sitkiewicz z Żywca otrzymał ten tytuł właśnie za krzewienie Miłosierdzia Bożego poprzez bank szpiku kostnego i bank krwi. Znalazłem bratnią duszę w osobie p. Tadeusza Babiela, który powiedział: "Nie ma sprawy, robimy!". Jestem szczęśliwy, bo już widzę, że akcja się udała, bez przerwy przychodzą nowi ludzie, by oddać swoją krew.

Krzyczałem! A Zbyszka nie było – Kurier Poranny
Matka utopiła się z dziewięcioletnim synem, kiedy chłopiec wpadł do szamba. Kurier oranny opisuje tragedię jaka wydarzyła się w Leszczanach koło Suchowoli. W szambie na własnym podwórku utonął dziewięcioletni chłopiec i próbująca go ratować 47-letnia matka.
– To gnojowica, ścieki. Otruli się – mówi mężczyzna mieszkający w środku wsi. – Przecież to gazy. Wpadniesz, chwila i po człowieku. A oni w tym dole kilkanaście minut byli. Szczególnie matka.
Sąsiedzi najpierw wyciągnęli chłopca i jego ratowali. Nikt nie przypuszczał, że w szambie jest jeszcze kobieta. Myślano, że w szoku pobiegła gdzieś na wieś. Nawet deskami przykryto dół, by nikt nie wpadł. Dopiero potem ją wyciągnięto. Chłopiec dawał jeszcze znaki życia.
Do wypadku doszło po szesnastej. Świadkiem zdarzenia był Krzysio.
– Bawiliśmy się ze Zbyszkiem na podwórku – opowiada chłopiec. – Zbyszek powiedział, żeby poszukać kotka. Myślał, że się schował do budy. Ta buda stoi na pokrywie do szamba. Wszedł tam, usłyszałem trzask, potem chlupot. I Zbyszka już nie było. Zacząłem krzyczeć. Przybiegła jego mama.

Podlasie: kraina ziemniaka i truskawki – Gazeta Wyborcza
Jeszcze kilka lat temu na ekologiczną żywność popytu nie było. Dziś gros podlaskich rolników robi na niej prawdziwy biznes, bo klientów im nie brakuje. A mogłoby być jeszcze lepiej
Ale na razie jest tak: Podlasie zajmuje siódme miejsce w kraju pod względem liczby gospodarstw ekologicznych. Wyprzedzają nas województwa małopolskie, podkarpackie, lubelskie, a nawet mazowieckie.
Nie przodujemy w ilości gospodarstw ekologicznych, choć - jak mówi Mirosława Jaroszewicz-Łojewska, dyrektor Podlaskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Szepietowie - nasze województwo jest do tego wręcz predystynowane:
Rolnicy, którzy zdecydowali się na prowadzenie ekologicznych gospodarstw, na brak klientów nie narzekają. Pan Czesław Perkowski z miejscowości Roszki - Sączki w powiecie wysokomazowieckim uprawia aronię już od siedmiu lat temu. Certyfikat, który potwierdza, że uprawia ją w warunkach ekologicznych - ma od trzech. Dziś wspomina:
- Rolnictwem ekologicznym zajęliśmy się we trójkę. Cała wieś żartowała: ironia, a nie aronia. I że tacy z nas nagle zrobili się ekolodzy. Mina im zrzedła, kiedy okazało się, że to świetny interes. Teraz u nas większość uprawia aronię, jesteśmy wręcz krajowym potentatem - mówi rolnik.
 


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0