To będzie piękny październik. Felieton literacki.
Nagłówki zapowiadają: będzie piękny październik, piękna jesień. Temat znany - od wierszy po romantyczne powieści. Każda pora roku ma jednak swoją scenografię i swoich bohaterów. A może nawet superbohaterów.
Dopiski na marginesie. Felieton literacki
Staram się wrócić do książek. Do ich zapachu, liter, rozdziałów. Przychodzi mi to opornie z racji resztek czasu, jakie na nie mam. Choć może to tylko prokrastynacja i powinienem mieć więcej czytelniczej dyscypliny. Czytam za to artykuły w internecie, który ma newsowe treści, a te czyta się szybko. Ma też łatwą do okazania krytykę i pochwałę dla ładnych słów, przejawiającą się emotką serduszka. Nie wysilam się, a powinienem.
Jarosław po tragedii. Czy nienawiść jest odpowiedzią?
Wydarzyła się straszna tragedia, na którą nie ma usprawiedliwienia. Zginął człowiek, cztery osoby zostały ranne. Nie ma dla tej zbrodni usprawiedliwienia. Niestety, tragedia ta wywołała także falę nienawiści i wezwań do odpowiedzialności zbiorowej. Pojawiają się proste recepty, żądania odwetu i chęć zemsty. A przecież raz wyzwolona nienawiść nie znika. Zostaje w nas i niszczy to, co jest szczególnie kruche: poczucie bezpieczeństwa, wspólnoty i wzajemnej troski.
Ludzie-pandy. Felieton Literacki
Nie miałem pojęcia, co to znaczy być samemu. Co to znaczy mieć ten wyczekiwany święty spokój, który wcale nie jest święty. W byciu samemu nie ma nic świętego, ani męczeńskiego, przewrotnego czy bohaterskiego. To tylko moment, w którym wszystko się zatrzymało.
Płynie obok mnie. Felieton literacki
Wielokrotnie podkreślałem, że do Narwi mam romantyczne podejście. Znam ją od dziecka i wiem o niej dużo. Przez całe moje życie płynie obok mnie, ale i we mnie. Jej trwanie jest zbieżne z moim, choć ona jest w tym wytrwalsza niż ja.
Święty i kolej
Sporo mamy teraz o kolei w Łomży. PKP podpisały w Łomży umowę na zaprojektowanie i budowę nowego dworca dla pasażerów, będzie kosztował ponad 9,6 mln zł i powinien być gotowy w I kwartale 2028 roku. Jeszcze lepiej, od czerwca 2027 roku Łomża będzie mieć sześć par bezpośrednich pociągów do Warszawy. A już całkiem rewelacyjnie, plany inwestycyjne zakładają powstanie kolei dużych prędkości do Kolna i Grajewa, gdzie włączały by się do Rail Baltiki.
Każdy ma swoją Łomżę. Felieton literacki
Jak opowiadać o naszym mieście? To bardzo ciekawe i zarazem trudne dla mnie pytanie. Pewnie dlatego, że patrzę na Łomżę z perspektywy człowieka, który się tu urodził, wychował, pracował i pewnie przyjdzie mi tu umrzeć. Z drugiej strony bardzo szybko nasuwa się prosta podpowiedź: opowiadać dobrze czy źle?
Pierwsze umieranie. Felieton literacki
Dzisiaj trochę ku przestrodze, ale z przymrużeniem oka. Wspomnienie z cyklu tych zabawnych, ale z możliwością tragedii. Tak, tak. Zwykłe zdarzenie, które mogło zakończyć się niefortunnie.
Uczucie bez nazwy. Felieton literacki
Moją wielką inspiracją zawsze była twórczość Zygmunta Haupta. Jego „Baskijski diabeł” do tej pory budzi we mnie zachwyt nad talentem pisarskim autora i niebywałą umiejętnością operowania słowem. W przededniu moich urodzin pozwólcie Państwo, że uruchomię swoją wyobraźnię i ubiorę nasze miasto w „hauptowskie” porównania. Zrobię sobie prezent ze słów.
Nic wyjątkowego. Felieton literacki
Łomża, choć nie jest miastem bez końca, potrafi codziennie wyglądać inaczej. Wystarczy wyjść z aparatem, zwolnić krok i spojrzeć uważniej. Uprawiam fotografię uliczną, z domieszką fotografii humanistycznej. Staram się łagodnie i bez pośpiechu zamieniać swoje patrzenie na miasto w fotograficzną dokumentację aktualnej rzeczywistości.
Weryzm we mnie cz. 3. Felieton literacki.
Są dni, kiedy przejeżdżam przez Łomżę i właściwie jej nie widzę. Zatrzymuję się na światłach, mijam te same skrzyżowania, te same sklepy, te same elewacje. Ulice jak twarde rysy miasta. Pewnie dlatego myślę o Łomży jako o substancji, która nie kończy się na cegłach, asfalcie i betonie.
Weryzm we mnie cz. 2. Felieton literacki.
Umiejętność wnikliwej obserwacji w żadnej mierze nie gwarantuje pełnego oglądu świata. Powód jest banalny – nie sposób skupić się na wszystkim, co nas otacza. Wybieramy więc bodźce, świadomie lub nie.
Weryzm we mnie cz. 1. Felieton literacki
Jest jedno określenie, które oddziałuje na mnie w sposób plastyczny. Brzmi urzędowo, jakby wyciągnięte z jakiejś teczki z dokumentacji konserwatorskiej albo planu zagospodarowania przestrzennego. Rozdział pt. „Substancja Miasta” - czyli zbiór pism o zapachu starych kamienic, śladach po dawnych mieszkańcach i miejscach, które są lub których już nie ma.
Pod numerem 1. Felieton literacki
Bywa, że samotność ma twarz starszego człowieka. Ten idzie powoli przez Stary Rynek, kurczowo trzymając w dłoniach pełne reklamówki - jakby niósł w nich cały pozostały mu czas. A niesie je z wysiłkiem.
Jak orbitować po parku? Felieton literacki.
Każdy park ma swoją historię. Ten zaczął się od miejsca, które przez lata wydawało się nikomu niepotrzebne. Gdzieś w sercu łomżyńskich osiedli nieużytek miał stać się zielonym środkiem ciężkości miasta. Takim zaprojektowanym. Nie z przypadku, lecz z planu. Z wyobrażeniem, jak ludzie będą poruszać się po okręgach ścieżek, gdzie skręcą i dokąd dojdą. Ze szpalerami drzew, zasiekami z dzikich róż i fioletowymi kwiatami, które zdają się nie tracić koloru nawet podczas letnich nocy.
Pamięć koniunkturalna?
Prezydent Łomży chce, aby powstające rondo u zbiegu ulic Sybiraków i Kazańskiej nosiło nazwę „Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej”. Można powiedzieć: piękny gest i potrzebne upamiętnienie. Można też powiedzieć coś mniej wygodnego: historia znów została wyciągnięta jak kij, do popychania w politycznym dryfie.
Migracja – o co naprawdę toczy się spór w Łomży?
W Łomży po raz kolejny organizowana jest manifestacja środowisk związanych z łomżyńską Konfederacją. Po raz kolejny jej organizatorzy próbują budować polityczny kapitał na wzbudzaniu lęku i niepokoju wśród osób mieszkających w mieście. Trudno dostrzec w tym merytoryczną debatę czy propozycje konkretnych rozwiązań, a dużo emocji i politycznej kalkulacji.
Patriotyczne zaklęcia
„Wolność – powtarzają politycy – nie jest dana raz na zawsze. Trzeba o nią walczyć, pielęgnować, bronić.” W każdą rocznicę odzyskania niepodległości słyszymy te same frazy, wypowiadane z powagą niczym zaklęcia. W tym roku, jak i w poprzednich, szczególnie modne było wezwanie do jedności. „To właśnie wspólnota, nie egoizm, przywróciła nasz kraj światu” – mówił prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski. – „Niepodległość to także wolność słowa, prawo do mówienia prawdy, do dyskusji, do różnicy poglądów” – podkreślał.
„Kolej na Łomżę”, czyli potyczki łomżyńskich posłanek
Mamy już pierwszą potyczkę naszych pań posłanek – i to od razu z mównicy sejmowej. Poszło o kolej, a właściwie komu Łomżyniacy mają być za nią wdzięczni.
Nie ma polityki migracyjnej – jest polityka lęku
W 2009 roku w Łomży poseł Lech Antoni Kołakowski domagał się zamknięcia Ośrodka dla Cudzoziemców. W debacie publicznej pojawiły się znajome argumenty: wzrost przestępczości, zagrożenie bezpieczeństwa, "obcy" w naszym mieście. Na forach internetowych pojawił się język wykluczenia i nienawiści. Wkrótce doszło do pobicia dwóch Czeczenek mieszkających w Łomży. Mieszkały nie w ośrodku, lecz w wynajmowanym mieszkaniu. Rodzice bali się posyłać dzieci do szkół, kobiety przestały wychodzić wieczorami z domu. Lęk zbierał swoje żniwo.