poniedziałek, 16 lipca 2018 napisz DONOS@

Potężna topola rosła przy Poznańskiej

To było jedne z największych drzew Łomży. W czwartek pracownicy specjalistycznej firmy z Ostrołęki rozpoczęli ścinacie potężnej topoli rosnącej przy ul. Poznańskiej. Miała około 35 metrów wysokości i 460 cm obwodu pnia. - Tak wielkie drzewa spotyka się coraz rzadziej – mówił Zdzisław Kaczyński właściciel firmy, której 5 pracowników, plus dźwigowy z wynajętym w Łomży dźwigiem, przy ścinaniu drzewa pracowało w czwartek przez 8 godzin. - Ścięliśmy dwa konary – każdy ważył po ponad 6 ton, a na jutro został nam pień. Topole to drzewa szybkorosnące i krótkowieczne. Przy takich rozmiarach drzewo nie jest na tyle wytrzymałe jak dęby, jesiony czy graby. Takich ścinać byłoby szkoda - dodaje.

Potężna topola przy ul. Poznańskiej, w pobliżu wjazdu do wytwórni pasz, rosła w bezpośredniej sąsiedztwie ciągów komunikacyjnych – drogi, chodnika i ścieżki rowerowej oraz pomiędzy liniami energetycznymi. 
- To, ale także fakt, że na drzewie co roku stwierdzano duże ilości suszu, czyli suchych gałęzi, które  spadały i stanowiły zagrożenie dla mieszkańców, były bezpośrednią przyczyną decyzji o wycięciu drzewa – mówi Mariusz Zapert, zastępca dyrektora MPGKiM w Łomży. - Na ścięcie tej topoli i podobnej rosnącej przy ul. Wesołej, uzyskaliśmy zezwolenie, ale zadanie musiało być zlecone specjalistycznej firmie, która wykorzystuje technikę alpinistyczną. 

Zdzisław Kaczyński z Ostrołęki tego typu zleceniami zajmuje się od 1986 roku.  Mówi, że trzeba być trochę szalonym, żeby za takie trudne rzeczy się brać. Zlecenia otrzymuje z rejonów energetycznych, gdy tak jak w przypadku topoli z Łomży, drzewa rosną bezpośrednio przy liniach energetycznych. Są też prace przy zabytkowych alejach drzew, w wiekowych parkach, ale czasami także od osób prywatnych, gdy wielkie drzewa rosną przy budynkach. Na uwagę, że przez te 30 lat musiał ściąć wiele starych drzew odpowiada, że wiele pięknych drzew udało mu się uratować. Mówi, że jest jakaś fobia, że ludzie chcą od razu ścinać duże drzewa, podczas gdy wystarczy wyciąć gałąź, która się pochyla, czasami konary można odpowiednio podwiązać, albo przyciąć gałęzie. 
- Jak ktoś się upiera, to można odmówić, a nie jest łatwo znaleźć kogoś innego, kto chciałby to zrobić i piękny świerk może rosnąć dalej – opowiada z uśmiechem Zdzisław Kaczyński. - W przypadku topoli wycinanych w Łomży, byłoby szkoda, jak by to był nasz rodzimy gatunek białodrzew. Kiedyś takie rosły nad Narwią, ale załatwiły je bobry. Te topole - ja tak nazywam - to drzewa komunistyczne. Szynko rosną, ale nie są wytrzymałe. 
Mieszkańcy okolic ul. Poznańskiej mówili, że ścinana w czwartek topola była posadzona po wojnie, gdy budowano zakład.

Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
180410021817.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę