poniedziałek, 21 października 2019 napisz DONOS@

Mały Książę marzy w dusznych oparach współczesności

- Główny bohater naszego spektaklu Aleks to młody chłopak, wybierający się na studia i muszący zdecydować, w jaki sposób pokierować życiem - mówi Joanna Klama, autorka scenariusza i reżyserka wystawionej przez gimnazjalno-licealną grupę ADEHADE sztuki "W zależności. Bajka dla niegrzecznych dzieci". - Czy pójdzie ryzykowną drogą marzeń o zwiedzaniu nieznanych lądów po studiach na turystyce, czy wybierze bardziej komfortową i dochodową karierę po ekonomii lub marketingu. Okazuje się, że jego decyzje nie są do końca samodzielne. Co z tego wyniknie...?

Aleksowi (Łukasz Kotliński) skradną różę miłości Szmaty (Alicja Gardocka i Joanna Tarnacka)
Aleksowi (Łukasz Kotliński) skradną różę miłości Szmaty (Alicja Gardocka i Joanna Tarnacka)
Aleks (Łukasz Kotliński) długo pozostawał pod destrukcyjnym wpływem Ojca Prezesa (Dominik Szymczyński)
Aleks (Łukasz Kotliński) długo pozostawał pod destrukcyjnym wpływem Ojca Prezesa (Dominik Szymczyński)
Aleks rozumu (Łukasz Kotliński) i Aleks serca (Karol Boruch), czyli dwie natury człowieka
Aleks rozumu (Łukasz Kotliński) i Aleks serca (Karol Boruch), czyli dwie natury człowieka
Teatr ADEHADE po premierze "W zależności. Bajka dla niegrzecznych dzieci" w reż. Joanny Klamy
Teatr ADEHADE po premierze "W zależności. Bajka dla niegrzecznych dzieci" w reż. Joanny Klamy
Poczekajmy na razie z odpowiedzią na to pytanie. Podam Państwu kilka stwarzających kontekst faktów. Po wyjeździe do Wielkiej Brytanii (może już z trzy czy cztery lata temu...?) utalentowanego instruktora MDK-DŚT Jarosława Osickiego stworzone przez niego świetnie zapowiadające się wóczas grupy sceniczne (Teatr Produkcyjny, TRZY i Szczypiory) rozpadły się z braku opiekuna. Grupa ADEHADE odrodziła sie z popiołów. Działa w Miejskim Domu Kultury-Domu Środowisk Twórczych od listopada 2006 r. pod opieką Joanny Klamy. Powstała z części amatorskiego zespołu teatralnego TRZY, złożonego z gimnazjalistów i licealistów.
W lutym 2007 r. zaczęły się próby do wystawionej w miniony piątek wieczorem w piekielnie dusznej, prawie że do omdlenia, sali na II p. MDK-DŚT. Premierowy spektakl obejrzało ponad 200 młodych ludzi, ich rodziców i nauczycieli. Ci widzowie to prawdziwi szczęściarze, gdyż z powodu wyjazdu kilkorga wykonawców prawdopodobnie nie będzie - przynajmniej w wakacje - powtórki. Ale też szczęściarze z drugiego powodu: warto było pocić się na scenie i na widowni, żeby zobaczyć "W zależności". Bajkę tylko z nazwy, gdyż Joanna Klama tak w warstwie tekstowej, jak dramaturgicznej i reżyserskiej sięgnęła po konwencje i chwyty znane z kabaretu, melodramatu, horroru, thrillera, filmu fantasy, wideoklipu  czy komedii. Taki - przyznać trzeba, dość smakowity - groch z kapustą.
Tylko raz sięgnęła po tekst innego autora, tzn. Ryszarda Marka Grońskiego "Człowiek szmata", który z kolei posłużył za rodzaj hymnu pokoleniowego a rebours w stylu "zbuntowanych" musicali jak chociażby "Hair" Milosa Formana. Oto fragment na przekąskę:
"Ja jestem człowiek szmata, życiowy akrobata. Niech płacą, gdy mnie szmacą..."
Przejdźmy zatem do dania głównego, czyli kwestii postawionej na początku tej relacji: co z tego wyniknie? Sama autorka wyjaśnia: "Spektakl w symboliczny sposób opowiada o tym, jak ważną rolę w życiu każdego człowieka odgrywają marzenia, jak łatwo można je zagłuszyć,
zepchnąć w głąb podświadomości, aby przystosować się do mechanizmów i zasad rządzących społeczeństwem?.
Aleks jest rozdarty pomiędzy racjami rozumu (z czegoś trzeba żyć, Ojciec Prezes - w tej roli Dominik Szymczyński - przekaże fortunę i firmę po dziadku), a racjami serca, bo żal porzucić marzenia o podróżach i przygodach oraz poznawaniu nowych ludzi. Dlatego w roli młodzieńca widzieliśmy dwóch wykonawców: zapatrzonego w ideały (jakkolwiek rozumiane, choć ograniczające spontaniczne wybory i fantazję) Łukasza Kotlińskiego oraz używającego życia w dyskotece, na parkiecie, z pifffkiem i papierosem w zębach Karola Borucha. Pierwszy "racjonalistyczny", "idealistyczny" Aleks spętany jest gorsetem norm, drugi - "romantyczny" i "żywiołowy" korzysta z życia pełną piersią, włącznie z przypadkowymi dziewczynami w łóżku nad ranem.
Ten konflikt to oś spektaklu, opartego na kontrastach: wyrachowany ojciec i infantylna matka, łatwe dziewczyny i Alicja (Anita Kozłowska), prawie z Krainy Czarów. To ona pomaga Aleksowi w Muzeum Straconych czy Skradionych Marzeń odnaleźć różę, którą poddane bogini Kasy (Monika Kosakowska) Szmaty (Alicja Gardocka i Joanna Tarnacka) ukradły chłopakowi na rozdrożu ideowym. Szmaty głoszą pięć zasad, od których niewolna jest i nasza współczesność: żyć jak najdłużej, jak najwygodniej, nie wychylać nosa poza rodzinę, poświęcić się pieniądzom, a nie marzeniom, i posługiwać się znajomościami, które pomogą załatwić wszystko. Także miejsce na studiach, gdyż Ojciec Prezes zna dziekana.
Ten kodeks w realiach spektaklu poddany jest krytyce, często w scenach metaforycznych. Jak wybijające w rytm mechanicznej kasy ludzkie manekiny, które tłuką palcami w nieistniejące klawisze w powietrzu. Albo jak w scenie, gdy nocą rodzice zakradają się ze świecą, żeby wykraść Aleksowi serce. Czy jak podczas "pojedynku na gesty i miny", gdy Aleks-rozum ściera się z Aleksem-serce, co przypomina film w zwolnionym tempie, a wykonawcy starają się powielić ruchy partnera. No, i niby  skromna scena, ale pomyślana z dużym fasonem, gdy z żałobnego kiru niczym z kokona próbują wydostać się obaj nim spowici. Jakby byli bliźniakami...
Narzucającym się z "Małym Księcie" A. de Saint Exupery'ego jest skojarzenie chłopca i róży, o którą należy dbać, aby poznać smak miłości i wolności, zbudowanych na odpowiedzialności za czyjeś istnienie. Jednak kiedy rozmawiałem o tym z Joanną Klamą, stwierdziła, że skojarzenie jest dalekie od jej zamysłu: chciała tym kwiatem tylko symbolicznie wskazać na miłość, a nie na inne utwory. Najgorętsza jest scena finałowa, gdy w egzotycznej scenerii półnagie postacie tańczą-walczą poza szaleństtwem globalnej cywilizacji (w tej roli Klub Capoeira Unicar Łomża). Tańczy z nimi szczęśliwy Aleks.  
I właśnie to, o czym w tych kilku akapitach Państwu piszę  - oprócz aktualności problematyki i ciekawych rozwiązań plastycznych przy braku klasycznych dekoracji - stanowi głównie o sile tego eklektycznego spektaklu: nieustanna polemika na temat wartości, które w końcu kiedyś trzeba określić i zinternalizować. Szczególnie, gdy ma się już te naście lat.
Jeśli zapytają Państwo, czemu podtytuł "Bajka dla niegrzecznych dzieci", to odpowiem pytaniem: czy takie bajki z życia opowiada się grzecznym dzieciom na dobranoc lub tym bardziej na dzień dobry...?
Mirosław R. Derewońko  

P.S. "W zależności" po dopracowaniu warstwy literackiej tekstu, poprawieniu płynności zmiany scen i gry młodych aktorów (ze wskazaniem na dykcję i czasem niepotrzebnie przerysowywane emocje, objawiające się histerycznymi i chaotycznymi wrzaskami) z powodzeniem można wysłać na któryś z liczących się ogólnopolskich czy nawet europejskich festiwali twórczości młodzieżowej. Licząc na powodzenie, czego Joannie Klamie i jej aktorom  szczerze życzę.     
Występują "W zależności":
Katarzyna Borawska, Karol Boruch , Alicja Gardocka, Monika Kosakowska,
Klaudia Kostrzewa, Łukasz Kotliński, Anita Kozłowska, Natalia Nizińska,
Dominik Szymczyński, Joanna Tarnacka, Albert Wojewoda
Scen., reż. i dobór utworów muz.: Joanna Klama
Światło: Jerzy Chaberek
Dźwięk: Sebastian Barański
Plakat: Anika Zuzga
Fot. na plakacie: Jerzy Chaberek

 
Zobacz także
180410021817.gif
190904015236.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę