wtorek, 21 listopada 2017 napisz DONOS@
Przygoda z książką - Bolesław Deptuła

Najstarsze łodzie

Dożyliśmy czasów, w których realizują się marzenia m.in. Glogera i Chętnika. Oto z ogromnej pracy pokoleń, z łamigłówek informacji wyłania się pełniejszy obraz przeszłości. Przykładem książka o tajemnicach najstarszych czółen ...

Dłubanka wydobyta w 1966 r. niedaleko ujścia Pisy do Narwi, na łące zwanej Korable, obecnie w Skansenie Kurpiowskim w Nowogrodzie
Dłubanka wydobyta w 1966 r. niedaleko ujścia Pisy do Narwi, na łące zwanej Korable, obecnie w Skansenie Kurpiowskim w Nowogrodzie
Moment przewiezienia dłubanki do Skansenu
Moment przewiezienia dłubanki do Skansenu
Najpierw w 1995 r. Centralne Muzeum Morskie w Gdańsku rozpisało ankietę, w wyniku której zgromadzono dokumentacje dla 197 dłubanek z 64 muzeów. Łącznie z notami archiwalnymi o przypadkowych odkryciach liczbę znanych czółen ustalono na ponad 300. Cztery lata później Waldemar Ossowski opublikował blisko 300 stronicowe dzieło "Studia nad łodziami jednopiennymi z obszaru Polski".

Zakres wiedzy budzi podziw. Otrzymujemy przegląd stanu badań w Europie i w Polsce, formy łodzi i opis wyrobu, zróżnicowanie typologiczne i regionalne, a przede wszystkim datowanie znalezisk. Nareszcie po raz pierwszy mamy precyzyjnie określony czas powstania zabytku nowoczesnymi metodami: radiowęglową (zwana także C-14), dendrochronologiczą (badanie słojów pnia), palinologiczną (analiza pyłków roślinnych) oraz w oparciu o typologie i formę czółna albo stratygrafię - dla przykładu: jeśli obiekt jest znaleziony w konkretnej warstwie kulturowej, jak dłubanka z I tys. p.n.e. odkryta w falochronie grodu w Biskupinie.

W językach słowiańskich istnieje bogactwo terminów na określenie pojazdów wodnych wywodzących się z wydrążonego pnia, co świadczy o powszechności ich użycia. Przywołajmy kilka: komięga, korabl, czółno, dubica, dłubanka.

Dobrze wykonana dłubanka musiała spełniać kilka warunków: stateczność (ważne przy rybołówstwie), prędkość, zwrotność (przy komunikacji) oraz ładowność. Podobno nadal gdzieś nad Bugiem wyrabiane są takie czółna. Odwzorowują je w "prosty" sposób: sprawdzony stary egzemplarz jest "odrysowany" z góry i z dołu poprzez przyłożenie do pnia, z którego ma być wykonana dłubanka. Skąd pewność, że się nie wywróci? Na Kaszubach rzucano pień na wodę - ta część, która się ustabilizowała pod powierzchnią, będzie dnem przyszłej łodzi.

Dla mieszkańców Ziemi Łomżyńskiej ciekawe będą informacje o znaleziskach z tych terenów. Jedna z najwcześniejszych publikacji polskich badaczy mówi o dłubance z Narwi znalezionej w 1914 r. Niestrudzony Adam Chętnik w 1938 r. wydobył cztery czółna: jedno 8. pozostałe 13 metrowe (nie przetrwały wojny). W 1966 r. znowu Chętnik ściągnął do Skansenu w Nowogrodzie dłubankę, która zachowała się do dziś. To o niej anegdota głosi, że przewodnik muzealny, nieodżałowanej pamięci Pan Julian Świderski, nagabywany przez turystów o dokładny wiek piastowskiej łodzi, odpowiadał: -" Ma 1000 i jeden rok - Skąd ta pewność? - Bo za rok będzie miała 1002 lata. Dziś mamy pewność dzięki metodzie radiowęglowej, że łódź ma około 650 lat (wykonana między XIII a XV wiekiem).

Inna łódź odkryta na tym terenie (ob. w muzeum w Szczecinie) o dł. 10,6 m, szer. 1,5 m, która mogła wg obliczeń zabierać do 3 ton ładunku, została wydatowana na X w. Warto wiedzieć, że Muzeum Podlaskie w Białymstoku posiada łódź z XVI w. wydobytą z Biebrzy. Z własnych obserwacji pamiętam czółno, które odkryłem pod Krzewem. Łąka urywała się stromą 2 m skarpą, a metr pod powierzchnią Narwi widoczny był dziób dłubanki. Może ktoś z Czytelników zna podobne znaleziska?
Bolesław Deptuła

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0