Przejdź do treści Przejdź do menu
czwartek, 29 października 2020 napisz DONOS@

Nowy start Holy Water

Zespół Holy Water rozpoczął nowy etap działalności po odejściu wokalistki Jolanty Baranowskiej. – Jola śpiewała z nami 10 lat – mówi lider grupy Bernard Krasuski. – Wszyscy się do tego przyzwyczaili, my również, sporo też razem osiągnęliśmy. Czasem są jednak takie sytuacje, że nic się nie da zrobić, życie jest ważniejsze – przecież wcześniej odszedł Sławek, który grał z nami od początku, a zespół przetrwał, więc teraz też nie odpuścimy! Potwierdził to czwartkowy koncert grupy w Warce, pierwszy w nowym składzie, bo z wokalistą Marcinem Pawelczykiem. Już z nim grupa zapowiada kolejne występy oraz nagranie trzeciego albumu.

15 lat istnienia Holy Water było naznaczonych licznymi zmianami składu. Roszad na stanowisku frontmana również nie brakowało, a po Patrycji Krasuskiej i Tomaszu Samselu w zespole przez 10 lat śpiewała Jolanta Baranowska, charyzmatyczna wokalistka i nierzadko autorka tekstów. Nagrała z Holy Water dwie płyty, „Mania wolności” i „Nie ma bluesa w Łomży”, koncertowała z nim w kraju i poza jego granicami, ale w kwietniu tego roku odeszła z zespołu. 

– To, że zrezygnujemy w ogóle nie wchodziło w grę – mówi Bernard Krasuski. – Uznaliśmy z Pawłem i Grześkiem, że nie odpuścimy, że za dużo żeśmy zrobili i za dużo włożyliśmy w ten zespół serca, żeby tak to zakończyć. Dlatego postanowiliśmy, że szukamy kogoś na miejsce Jolki. 

Marcin nie był pierwszy, mieliśmy wcześniej inne przesłuchania, ale tamte osoby odpadły z różnych względów, a on zrobił na nas duże wrażenie. Padło pytanie, czy do nas dołączy, odpowiedział, że tak. I tak zostało do dzisiaj, zaczynamy więc kolejny rozdział historii Holy Water. 

– Jakoś nigdy wcześniej nie miałem okazji trafić na chłopaków, o tym, że szukają wokalisty dowiedziałem się z ogłoszenia na „Mojej Ostrołęce” – dodaje Marcin Pawelczyk – Napisałem do Bernarda, zaprosił mnie na próbę, spodobało im się i tak zostałem. Blues to jest moja stylistyka, nie miałem więc żadnych wątpliwości czy podołam. Byłem też w szoku jak chłopaki mnie przyjęli: kiedy przyszedłem na pierwszą próbę to było tak, jakbym znał się z nimi bardzo długo, więc bez strachu i żadnych oporów po prostu zaśpiewałem.

Debiutancki koncert Holy Water z nowym frontmanem potwierdził, że zespół dokonał dobrego wyboru, werbując wokalistę obdarzonego mocnym, niskim głosem, idealnym do bluesowej i bluesrockowej stylistyki. Grupa wykonała w Warce (a takie muzyczne czwartki, z udziałem lokalnych i przyjezdnych zespołów, odbywają się tam regularnie co tydzień) długi, bo złożony aż z 19 utworów, bardzo urozmaicony program. Zmiana w składzie stała się dobrym pretekstem do odświeżenia dawno niegranych utworów autorskich, bądź sięgnięcia po nieoczywiste covery. Część z nich, choćby „Asfaltowe łąki” ABC, „Mary Had A Little Lamb” S.R. Vaughana, „Ona odeszła stąd” Breakout czy „Ramblin' Man” The Allman Brothers Band, grupa grała już wcześniej oraz podczas swego ostatniego koncertu: nie tylko z poprzednią wokalistką, ale też w ogóle, w październiku ubiegłego roku w Ostrołęce. Sięgnęła też po repertuar bardzo zaskakujący, na przykład numer „Trippin'” z dorobku retro rockowej grupy Siena Root czy słynne „Sweet Home Alabama” Lynyrd Skynyrd czy na bis „I'd Love To Change The World” Ten Years After. I właśnie te najdłuższe, najbardziej rozbudowane i urozmaicone kompozycje były prawdziwym popisem wszystkich muzyków; grających bardzo stylowo, imponujących zgraniem i bogactwem brzmienia,  gdzie gitara basowa niejednokrotnie była drugim instrumentem solowym, tak jak w „Thorazine Shuffle” Gov't Mule, kolejnym utworze, którego Holy Water nigdy wcześniej nie grali. Zespół myśli zresztą o jeszcze większym wzbogaceniu warstwy rytmicznej swych kompozycji. 

– Musi być jakieś urozmaicenie – mówi Grzegorz Wądołkowski. – Chcemy pokazać, że możemy zagrać mocno, ale też poszukać nowych rozwiązań, troszkę poeksperymentować. Stąd pomysł wykorzystania kontrabasu, na którym przecież również gram, bo to jest zupełnie inny instrument, o odmiennym brzmieniu, chociaż też rytmiczny. Jest to również wyzwanie, choćby co do nagłośnienia, musiałby zresztą być to cały set utworów z kontrabasem, albo specjalna okazja, bo nie jest to instrument, który dobrze zabrzmi we wszystkich okolicznościach czy w każdym lokalu. 

Słuchacze bardzo ciepło przyjmowali też autorskie kompozycje grupy, szczególnie te z drugiej części koncertu, jak: dynamiczne „Funky Blues” i „Nie lubię poniedziałku” oraz bardziej korzenne „Ptaki smutku”, nie zabrakowało też  „Free Man” z przygotowywanej płyty.   

– Ta płyta powstaje od dwóch lat, ale cały czas coś nam przeszkadza – mówi Bernard Krasuski. – Zmiany składu, pandemia, ciągle coś jest nie tak. Dlatego mamy dopracowany materiał, ustalony cały program, prawie gotową okładkę, a teraz to powoli ogrywamy. I mamy nadzieję, że w styczniu lub w lutym Paweł nagra partie perkusji, a potem to już wszystko ruszy, żeby na jesień płyta była gotowa. – Znowu zaczniemy od bębnów, a ten proces będzie wyglądał tak, że Bernard będzie musiał wcześniej nagrać mi do metronomu partie gitary, tzw. piloty, żebym wiedział jak dana kompozycja ma wyglądać i żebym mógł ją zagrać – wyjaśnia Paweł Czerwonko. – Pewnie trochę to potrwa, ja też będę musiał być perfekcyjnie przygotowany, bo w studio nie będzie już czasu na jakieś próby czy zastanawianie się – trzeba wejść i szybko oraz jak najlepiej nagrać swoje partie, maksymalnie w dwóch-trzech podejściach, żeby później chłopaki mogli stopniowo dołożyć do nich bas, gitary i wokal. Przed nami więc ciężka praca, ale do jesieni powinniśmy się wyrobić, więc w listopadzie 2021 roku planujemy zorganizować promujący ją koncert. 

Wojciech Chamryk

Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę