Przejdź do treści Przejdź do menu
poniedziałek, 06 lutego 2023 napisz DONOS@

Wszechpotężny generał w stanie wojennym

Główne zdjęcie
Prof. Krzysztof Sychowicz

- Stan wojenny jest dla Państwa tak odległy jak dla mnie II wojna światowa – mówi prof. Krzysztof Sychowicz. Historyk spotkał się z uczniami „Ekonomika” w 41. rocznicę wprowadzenia w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej „wojny komuny z narodem”. Historyk przybliżył fakty 13. grudnia 1981: wyprowadzenie wojska mroźną zimą na ulice, likwidację „Solidarności”, internowanie 26 działaczy łomżyńskich (w sumie 34). A równolegle: pobicia, zastraszanie, rozmowy ostrzegawcze, zmuszanie do podpisywania lojalek, zwalnianie z pracy i złamanie kariery zawodowej działaczom NSZZ „S”.

Wykład w Hali Kultury trwał sporo ponad godzinę. Miał wiele wątków, faktów, dat, liczb i nazwisk, dlatego temu bogactwu informacji bardzo przydałaby się forma prezentacji wizualnej. Można by z IPN i od ludzi dostać zdjęcia: działaczy „Solidarności”, miejsc, gdzie funkcjonował Związek, form strajków i demonstracji, wyglądu wydawnictw oraz przebiegu „nocy grudniowej”. Prof. Sychowicz był dobrze przygotowany. Mówił płynnie z pamięci, sięgając po przykłady trafiające do wyobraźni. Łatwo było kojarzyć i notować przebieg popularnonaukowego wywodu o przerażeniu i dramatach zaaresztowanych działaczy sprzed 41 lat. Badacz uzmysłowił, że z perspektywy tamtych wydarzeń nie było wiadomo, kogo i gdzie aresztują funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa, dokąd wywiozą „sukami” i co zrobią z internowanymi. Starał się opisać młodzieży zaskoczenie Polaków, którzy nie wiedzieli o przygotowaniu stanu wojennego od września i października 1980 r. oraz w roku 1981.

Dyktator Jaruzelski miał 3 w jednym
- Solidarność to była nadzieja: wspaniały, cudowny ruch społeczny, który w 1980 r. osiągnął liczbę 10 milionów związkowców: wierzący, niewierzący, partyjni, bezpartyjni, inteligencja, nauczyciele, robotnicy i chłopi – opowiadał nastolatkom z „Ekonomika” prof. Sychowicz. Związek dał nadzieję na zakończenie dyktatury partii komunistycznej, wolność słowa i zniesienie cenzury. Dał szansę na normalne życie jak w kraju demokratycznym i poprawę sytuacji ekonomicznej. Półki w sklepach były puste: po żywność stało się w kolejkach, była wydzielana na karki albo dostało spod lady, nie było znanej obecnie dostępności butów, ubrań, sprzętu radiowego i gospodarstwa domowego.

Gen. Wojciech Jaruzelski stał się dyktatorem, miał 3 kręgi władzy w jednym: jako I sekretarz Komitetu Centralnego PZPR (obecnie mieści się tam giełda w Warszawie przy Alejach Jerozolimskich), jako minister obrony narodowej w rządzie i stał na czele Ludowego Wojska Polskiego. Wszechpotężny generał wyprowadził żołnierzy na ulice: patrolowali miasta, stali przy szlabanach i koksownikach. W niedzielę, 13. grudnia 1981, radio i telewizja – a istniały tylko państwowe – na okrągło nadawały przemówienia generała. Prezenterzy telewizyjni prowadzili programy w mundurach wojskowych. Od godziny 22. do 6. wprowadzono godzinę milicyjną. Nie można było bez przepustek poruszać się między miastami i obowiązywało noszenie z sobą dowodów tożsamości i legitymacji. W szkołach i uczelniach odwołano zajęcia, przez co była to najdłuższa przerwa świąteczna aż po Nowym Roku...

Internowania działaczy „Solidarności” w Łomży 
- 13. grudnia funkcjonariusze wyłamali drzwi w mieszkaniu mojego sąsiada, a jego zabrali z domu, nie wiadomo dokąd – wspominał prof. Sychowicz. Żona sąsiada w rozpaczy uciekła do rodziców przyszłego naukowca, nie wiedząc, co się dzieje i co się stanie z mężem. Walenie po nocy do drzwi przez funkcjonariuszy SB, wyważanie łomem i przerażenie z powodu wyjazdu w nieznane przeżyli działacze „Solidarności” w Łomży i z oddziałów w Kolnie, Zambrowie, Wysokiem Mazowieckiem, m.in. Franciszek Adamiak, Teresa Steckiewicz, Halina Seskiewicz, Henryk Tomaszewski, Henryk Kapuściak, Lech Gizelbach i Lech Kozioł. Z Komendy Wojewódzkiej Milicji (obecnie KMP przy ul. Wojska Polskiego) zostali powiezieni do aresztu śledczego w Białymstoku, a później kobiety do obozu internowania w Gołdapi i mężczyźni do Suwałk.

- Generał Jaruzelski, oficerowie, wojskowi, sędziowie i prokuratorzy: nikt z nich nie poniósł odpowiedzialności za wprowadzenie i ofiary stanu wojennego – przypomniał historyk, m.in. 9 górników zabitych 16. grudnia w pacyfikacji Kopalni Wujek. - Nietykalni...

W stanie wojny wyłączono telefony (nie istniały komórki, tylko stacjonarne): działacze NSZZ nie mogli się ostrzec i zorganizować protestu, a ludzie wezwać karetki do chorych. Polacy nie wiedzieli podczas nocy grudniowej, co się dzieje, słuchali komunikatów Głosu Ameryki i Radia Wolna Europa. Władze zaczęły prowadzić rozmowy ostrzegawcze, co oznaczało złamanie wielu karier zawodowych i życiowych aż do 1989 r., mimo że stan zniesiono 22. lipca 1983. Trwały weryfikacje nieprawomyślnych nauczycieli, zwolnienia z pracy, naciski na działaczy partyjnych, by wystąpili z „Solidarności” i powrócili do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Biskup Mikołaj Sasinowski z Łomży stawał w obronie internowanych, rozmawiał z władzami. W dwóch zakładach podpisywano protesty przeciw zatrzymaniom: na „Bawełnie” organizował to mistrz Jerzy Woszczak (zastraszony przez SB) i Fabryce Mebli (żona Pana Kapuściaka i Waldemar Just, ok. 200 podpisów przekazano adwokat Zofii Kozioł). Działacze po internowaniu mieli propozycje wyjazdu - biletu w jedną stronę: Kanada, USA, Australia, NZ, RPA. Nie ustała inwigilacja podziemnej „Solidarności”, donosy ani zwolnienia.

- Występujecie z Solidarności albo się zwalniacie z pracy – taki dylemat postawił przed młodymi prof. Sychowicz. Ciekawe, co podpowiedzą im rodzice, a co dziadkowie...

Mirosław R. Derewońko
tel. red .  696 145 146

 

Stan wojenny w 1981 roku przeżyli i do dziś pamiętają

Kartki na mięso i stan wojenny sprzed 40 lat

Stan wojenny

Kapuściak uhonorowany Medalem Stulecia Odzyskanej Niepodległości

Zmarł wojewoda łomżyński Franciszek Adamiak (+ 85)

Zmarł Kapłan "Solidarności" Ksiądz Janusz Kubrak (+ 74)

Pożegnaliśmy Mecenasa Wolności Lecha Kozioła (+ 77)

Wojna polsko-jaruzelska

Nakaz internowania nr 13

Stan wojenny w woj. łomżyńskim

Łomżyńska „Solidarność” 30. lat później...


 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę