poniedziałek, 18 grudnia 2017 napisz DONOS@
171215122325.gif

Dom Pomocy Społecznej szuka w ŁSM terenu na ogród terapii

„Zwracamy się do Państwa z prośbą o wyrażenie swojej opinii, dotyczącej przekazania fragmentu działki nr 10939/5 o powierzchni około 1556 mkw. do celów wypoczynkowo-terapeutycznych dla Domu Pomocy Społecznej w Łomży przy ulicy Polowej 39” - oto początkowe słowa ankiety, jaką otrzymywali mieszkańcy z prawie 800 lokali w blokach Łomżyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej na osiedlu Bohaterów Monte Cassino w Łomży. Pomysłodawcy i dyrektorowi DPS Krzysztofowi Jankowskiemu chodzi o niezabudowany teren między ogrodzeniem DPS a blokiem przy Polowej 35, na którym jednak znajduje się zieleniec z placami zabaw i boisko. Mieszkańcy prosili redakcję 4lomza.pl o interwencję, aby niespodziewanie znów nie okazało się, że kolejny teren jest za płotem.

Zarząd Łomżyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej wystosował ankietę do spółdzielców po prośbie od prezydenta Łomży. Czytamy dalej, co miałoby znaleźć się na tych 15 i pół arach: „Na przekazanym terenie miałby powstać ogród terapeutyczny” dla osób niepełnosprawnych, zamieszkujących Dom Pomocy Społecznej, mających trudności z poruszaniem się poza placówką (z dysfunkcjami ruchu).

Śpiew ptaków i zapach kwiatów za płotem
- W naszym Domu przebywa w różnym wieku 109 pensjonariuszek, niektóre z nich poruszają się za pomocą wózka inwalidzkiego, jest ich około 30 – mówi dyrektor DPS Krzysztof Jankowski, który pomysł przedstawiał najpierw prezydentowi Łomży Mariuszowi Chrzanowskiemu i wiceprezydent Agnieszce Muzyk. - Popierają ideę. Dysponujemy małym zapleczem wypoczynkowym. Chodzi mi o to, żeby z murów wyprowadzić na łono przyrody mieszkanki na wózkach, aby posłuchały śpiewu ptaków i poczuły zapach kwiatów. Między ogrodzeniem budynku DPS a blokiem 35 jest mały areał rekreacyjny, park z drzewami, dwa place zabaw dla dzieci, małe boisko. Dla nas to jak trafienie w totolotka 6-tki. Nam chodzi o to, by nadal był to teren typowo rekreacyjny, plus położenie chodnika z polbruku, postawilibyśmy płot, nie za duży. Taki teren z wysokim ogrodzeniem rok temu zastałem wokół Domu Pomocy Społecznej, przecież mieszkanki DPS żyją w naszym mieście, powinny móc korzystać z dóbr kultury i przyrody jak każdy z nas. Teren jest nam niezbędny. Spokojnie  mógłbym 15 wózków wyprowadzić naraz i przydzielić dwie opiekunki. Jeśli taką grupę chciałbym wyprawić do Parku Ludowego za OKE, to nie mam tylu opiekunek. Nie chodzi mi o zabranie zieleńca, on nie jest zresztą mocno eksploatowany przez mieszkańców ŁSM. 
Dyrektor Jankowski nie odniósł się bezpośrednio do kwestii, czy można zaspokoić potrzeby DPS i nie brać terenu ŁSM. - Jaskółki zjadły spółki – komentuje pytanie, czy integracja ze społecznością oznacza zakusy o ziemię i czy nie może z ludźmi na wózkach i opiekunami słuchać śpiewu ptaków na odpowiednio urządzonym, przystosowanym skwerze ŁSM. - Przy spornych kwestiach zaczynają się schody – przewiduje komplikacje, związane z dbałością o teren, sprzątanie czy bezpieczeństwo.   

Ankieta, walne zgromadzenie i decyzja prezesa
- Prezydent Chrzanowski zwrócił się do nas z prośbą o podarowanie, odstąpienie terenu na Osiedlu Bohaterów Monte Cassino w pobliżu zieleńca koło bloku przy Polowej 35 i dwóch placów zabaw pod potrzeby DPS – potwierdza Zbigniew Dziemiński, prezes Łomżyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - Ale decyzję o przekazaniu gruntu może podjąć tylko walne zgromadzenie członków spółdzielni. Zasięgamy opinii z osiedla, ponieważ nastąpiłoby uszczuplenie terenu, będącego majątkiem spółdzielni, a teren położony jest bardzo blisko okien mieszkańców tego bloku. Nie są zadowoleni, że w ogóle taki pomysł wypłynął. Jeżeli w zdecydowanej większości mieszkańcy osiedla będą za przekazaniem terenu, to za zgodą walnego zgromadzenia to rozważymy. Jeżeli spółdzielcy będą zdecydowanie przeciwni, wówczas odmówimy prezydentowi Łomży. O zdanie zapytaliśmy mieszkańców z czterech budynków po 100 mieszkań, czterech po 65, jednego na 75 lokali i przy alei Legionów 5, gdzie jest 55 mieszkań. A to daje łącznie blisko 800 mieszkań spółdzielczych, gdzie mieszkają rodziny i z dziećmi, i seniorami.
Prezes Dziemiński wprawdzie nie mieszka na osiedlu z DPS-em przy Polowej, ale gdyby głosował sam w ankiecie, to raczej wybrałby odpowiedź nie. - Tam i tak bardzo szczupły jest teren zielony... - uzasadnia odpowiedź, do której zachęcaliśmy, zastrzegając jednak, że nie chce wpływać na opinie mieszkańców w ankiecie. - DPS ma ponad setkę niepełnosprawnych kobiet i dziewcząt, drugie tyle stanowi obsługa, rozbudowany w kilku kierunkach budynek jest gabarytowo duży, natomiast terenu mało. Moim zdaniem, lata temu od razu poroniony był pomysł, żeby tak duży ośrodek ulokować w środku miasta. Nie w tym kierunku, co trzeba, poszły wtedy decyzje w ratuszu. Można było nawet w środku miasta sprzedać korzystnie działkę, a pobudować przestronny obiekt gdzieś na obrzeżach. Nie po to, żeby chować przed ludźmi niepełnosprawnych, ale żeby mieli przestrzeń, swobodę i tlen. To nie jest odpowiednie  miejsce, gdzie funkcjonuje obecnie DPS, na taki ważny i specjalistyczny ośrodek, w pewnym sensie, prawie jak szpital. Ale trzeba było wtedy szukać terenu na obrzeżach...

Mirosław R. Derewońko

Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0