poniedziałek, 11 grudnia 2017 napisz DONOS@

„Lud kapłański, lud królewski...” w Wielki Czwartek w Łomży

Zimnawy, wietrzny i deszczowy poranek Wielkiego Czwartku rozbłysnął wielobarwnym blaskiem smukłych witraży w 500-letniej Katedrze w Łomży, gdzie ok. 350 kapłanów Diecezji Łomżyńskiej sprawowało wspólnie liturgię pod przewodnictwem biskupa Janusza Stepnowskiego na pamiątkę ustanowienia przez Jezusa Chrystusa w wieczerniku sakramentu Eucharystii i kapłaństwa. - Nasze ręce zostały przez naszego pasterza namaszczone świętym olejem jako znak konsekracji i bliskości Boga – przypomniał biskup podwładnym, którzy odnowili przyrzeczenie posłuszeństwa ze święceń kapłańskich. Środowiskowa msza księży nazywana jest mszą krzyżma, gdyż biskup poświęcił oleje.

Na prezbiterium Katedry pod ponurawym ołtarzem z brązu zasiedli po bokach ordynariusza: biskup pomocniczy Tadeusz Bronakowski i biskup senior Stanisław Stefanek, za którego rządów świątynia odzyskała blask i ten stygmat na wieki. Powitanymi przez gospodarza gośćmi z imienia byli księża z Diecezji Łomżyńskiej, robiący karierę w Warszawie i w Rzymie: rektor UKSW w stolicy ksiądz Stanisław Dziekoński, ks. Sławomir Śledziewski z Kongregacji Doktryny Wiary w Watykanie i ks. Janusz Aptacy z Kongregacji ds. Biskupów (bp Janusz nazwał go „następcą”, sam był tam 20 lat) i ks. Janusz Kapusta, przedstawiciel kleru rzymskiego. Wszyscy uczestnicy ubrani w jasnozłote kapy i białe alby pod spodem dodali wyglądem majestatu i splendoru mszy krzyżma Anno Domini 2017. 

Biskup broni godności kobiet za ladą i przy kasie

Biskup łomżyński Janusz Stepnowski krótkie kazanie poświęcił symbolice oleju w starożytności i jego związkom z tradycją i współczesnością chrześcijańską Kościoła rzymsko-katolickiego. Krzew winny, z którego owoców – oliwek wyrabia się olej, nazywał „kaprysem natury”: osiąga wysokość do 12 metrów, kolorem nie przypomina wiosennej zieleni, gałązki ma ułożone w przeróżne strony, a pień w kilkusetletnich roślinach pusty. Krzew znano 6 tys. lat przed Chrystusem, olej dawał światło, pożywienie i leki. Bogini grecka Atena ze skały włócznią wykrzesała drzewko oliwne, Chrystus w Ogrodzie Oliwnym spędził czas modlitwy przed pojmaniem przez Żydów i stamtąd wniebowstąpił, kapłan Jowisz kapitoliński na ozdobie głowy miał gałązkę oliwną jako symbol pokoju, gołębica po potopie przyniosła gałązkę na znak opadania wód i nadzieję pokoju pokaranej ludzkości z Bogiem... - Ceremonia jedności Kościoła ze swoim pasterzem, a szczególnie z Chrystusem – nawiązał biskup do mszy krzyżma i obecnych na uroczystości. Erudyta nauczył, że olej to po grecku elaion, z czego bierze początek eleos – miłosierdzie. - W parafiach szukajcie tych, którzy są poszkodowani prze los i instytucje, domagajcie się w instytucjach miłosierdzia i sprawiedliwości – zaapelował do księży i wskazał na różne wymiary owego stanu wewnętrznej zgody z Bogiem: pokoju potrzebują skłócone rodziny, księża mogą pełnić rolę mediatora; czasami w konfesjonale bywają w słowach nieporadni, alei tak niektórzy penitenci po latach odnajdują Boga i pokój duszy z Bogiem i innymi ludźmi. Olej w sakramencie bierzmowania pojawia się na znak umocnienia, ażeby katolicy potrafili świadczyć o Chrystusie, natomiast  księża bronili godności nienarodzonych i zbliżających się do kresu żywota... Biskup mówił też w obronie godności kobiet, pracujących w niedzielę za ladą i przy kasie w dużych centrach handlowych, zamiast korzystać z prawa ludzi do odpoczynku i mieć czas dla męża i dzieci. - Bądźcie tymi, którzy niosą olej ukojenia w serce każdego człowieka – kończył biskup Stepnowski, życząc sobie i współbraciom „abyśmy byli świadkami, Tego, który nas posłał, Jezusa Chrystusa”. 

Ks. Jan Okuła: „W kapłaństwie nie można się nudzić”
Świadkiem Jezusa Chrystusa od 36 lat jest lubiany i ceniony nie tylko w Łomży interpretator Pisma Świętego ks. Jan Okuła, którego pokolenia studentów Wyższego Seminarium Duchownego poznały jako dobrego ojca i przyjaciela w sprawach akademickich i osobistych. Co, jego zdaniem, okazuje się po latach najważniejsze w kapłaństwie...? - Sprawowanie Eucharystii i udzielanie odpuszczenia grzechów w imię Jezusa Chrystusa – odpowiada śmiało duszpasterz biblista. - Księdzu czas płynie szybko, tak jak każdemu, ale w kapłaństwie nie można się nudzić, gdy podchodzi się poważnie do posługi. Codziennie spotykamy nowych ludzi w nowych sytuacjach i powinniśmy znajdować czas i dobre chęci do zwiastowania Dobrej Nowiny, aby ludzie poznawali i doświadczali przez nas Jezusa.
Ks. Jan twierdzi, że w swoim życiu zdeklarowanych ateistów poznał niewielu: większość to ludzie zagubieni, poszukujący prawdy, dobra i sensu życia, dalecy od Kościoła albo agnostycy, w istnienie Boga niewierzący tak jak w Jego istnienie. Wszystkim trzeba słowem i czynem pokazać, na czym polega uniwersalny wymiar nauki Mistrza z Nazaretu, dla dobra człowieka i przetrwania ludzkości.
W kościołach odbywają się w Wielki Czwartek msze Wieczerzy Pańskiej z obrzędem obmywania nóg 12 mężczyznom: w Katedrze o godz. 17., w Krzyżu Św. i u św. Andrzeja Boboli od godz. 18.  

Mirosław R. Derewońko

Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0