sobota, 16 grudnia 2017 napisz DONOS@
171215122325.gif

Nietoperze cicho śpią w browarze w Drozdowie i Dolinie Narwi

- Na szczęście, nietoperzy w okolicach Łomży i Dolnie Narwi nie ubywa, smacznie sobie teraz śpią w ok. 360 piwnicach, które od środy do soboty zbadaliśmy – informuje kierownik badań, latającego zwykle od zmierzchu do świtu, towarzystwa chiropterolog Marek Kowalski (lat 52) z Towarzystwa Przyrodniczego Bocian. - Stabilna populacja nietoperzy świadczy o dość dobrym stanie środowiska naturalnego. Skąd to wiemy...? Na przykład, licznie występujący na Ziemi Łomżyńskiej nocek rudy zjada dziennie, czyli conocnie, około 2 000 owadów, których nie byłoby tyle w zatrutym otoczeniu. Mam satysfakcję, odkryłem w Drozdowie i Niewodowie trzy rzadko widywane nocki łydkowłose. Jest to gatunek tzw. naturowy, tj. objęty dyrektywą ochronną Unii Europejskiej jako rzadki i ginący.

Chiropterolog, czyli badacz i znawca budowy, trybu życia i zwyczajów nietoperzy, zaczynał w 1988 roku prace badawcze od fortów carskch sprzed ponad 100-lecia w Piątnicy. Prace przy liczeniu tych – uwaga – latających ssaków, jak mysz czy człowiek, zaczęły się ok. 20 lat temu, dzięki współpracy z dyrekcją i przyrodnikami Łomżyńskiego Parku Krajobrazowego Doliny Narwi. W deszczowe piątkowe popołudnie trójka badaczy zabrała się za eksplorację magazynów browaru w Drozdowie. To wysokie jak kościół, rozległe podziemia z wysokimi ceglanymi ścianami, na których szkli się niby kryształowa wykładzina lód, zwisający u zbiegu z sufitem grubymi i długimijak stalagmity soplami. Niektóre pękają i lekko się topią. - Nietoperze przy wejściu do browaru zamarzłyby, gdyż do snu zimowego potrzebują temperatury powyżej zera – opowiada Marek Kowalski, wchodząc z Marią Łepkowską (lat 31) i Piotrem Mazurem (lat 40) do położonej poniżej gruntu wyniosłej hali.


Nietoperz, jaki jest, nie każdy widzi
W środku szybko ogarnia nas piwniczny chłód, dzwoniąca w uszach cisza i mrok. Dopiero latarki w rękach badaczy, silnym snopem przeczesujące jak w filmach akcji i grozy ściany, stropy, sklepienia i kolumny, pozwalają dostrzec, że gdzieniegdzie pomiędzy cegłami ukryły się nietoperze. Ponieważ mają płaskie główki i ciała oraz przemyślnie składane błonowate skrzydła, są w stanie złożyć się do niewielkich rozmiarów i wcisnąć w szpary między cegłami. W drozdowskim browarze naliczono ich w piątek 131. W Dolnie Narwi najczęściej występującymi gatunkami są: gacek brunatny, nocek rudy i nocek Natterera. Jednocześnie pomierzono temperaturę i wilgotność powietrza, żeby dane na temat mikroklimatu przekazać Ewie Łepkowskiej, przygotowującej pracę naukową o zależnościach między populacją i stanem nietoperzy a warunkami ich życia we wsiach i siołach w Dolinie Narwi.
Nietoperze są w czasie nocnego lotu niemal niewidoczne. Polują na owady nie tylko w przestrzeni, ale również na siedzące na gałęziach lub liściach drzew i krzewów. Gacki lubią gąsienice motyli, nocki Natterera wcinają ze smakiem pająki, zaś nocki rude są zręcznymi myśliwymi na komary nad powierzchnią wody. Ciche w szparach pod sufitem zabytkowego browaru nietoperze okazują się też ciche podczas letniej aktywności, a to dlatego, że nadają na zupełnie innych falach, niż słyszalne dla ucha ludzkiego. Gdy się odgłosy przetworzy, dźwięki nietoperzej mowy przypominają cmoknięcia, cyknięcia oraz trzaski: tszszczczytczszy. O czym rozmawiają między sobą błonkoskrzydłe ssaki, nie wie zimą nawet żona doświadczonego chiropterologa Marka Kowalskiego – również chiropterolog.

Mirosław R. Derewońko

 

Foto: Piotr Mazur, Maria Łepkowska
Foto:
Foto: Marek Kowalski, Piotr Mazur, Maria Łepkowska
Foto: Piotr Mazur, Maria Łepkowska
Foto: Piotr Mazur
Foto: Piotr Mazur
Foto: Piotr Mazur
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto: Piotr Mazur
Foto:
Foto: Marek Kowalski
Foto: Piotr Mazur, Maria Łepkowska, Marek Kowalski
Foto: Piotr Mazur
Foto:
Foto: Piotr Mazur, Marek Kowalski, Maria Łepkowska
Foto: Maria Łepkowska
Foto: Piotr Mazur

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0