sobota, 21 października 2017 napisz DONOS@

Bez śmieci

Taki widok - bez prostackich pojemników ze śmieciami - każdy normalny człowiek chciałby pod powiekami zachować po wizycie na cmentarzu lub uwiecznić na fotografii. Dlaczego tłum zwyczajnych, inteligentnych ludzi nie protestuje, nie mówi o dewastacji chronionego pejzażu? Ba! brakiem reakcji uwiarygadnia wieloletnią haniebną dominację obskurnych pojemników w sąsiedztwie cennej bramy, co pomniejsza rangę zabytku. To może wystawmy też klozety z gustowną kotarką przed wejściem do biblioteki, muzeum, urzędu - na dowód, że znamy takie urządzenie. Bidetu nie! bo wyjeżdżając za granicą nie wiemy do czego służy , np. młodzi piorą w nim skarpetki. Wystarczy jeden mega-bidet przy ławeczce Bielickiej. Tak ze zgrozą między sobą powtarzają bezradnie, niedobitki dobrze wychowanych łomżan. Zgłaszanie tego decydentom nic nie zmienia - a przecież swoich śmieci domowych nie wystawiają przed drzwi, na powitanie gości? Jak się ratować przed kompletnym blamażem: najpierw przenieść pojemniki za mur cmentarny, potem rozważyć maskujący kolor i szpaler zieleni? Zanim coś się zmieni na lepsze: turysta-bloger ma temat do obsmarowania Łomży za brak kultury i nieobecność Plastyka Miejskiego. Dlaczego nie ma Plastyka? Może przyzwyczajenie do chaosu odsuwa szukanie etatu na poprawę wizerunku miasta, ważniejszy kolejny doradca? Wolimy od lat akceptować „wystawkę” pojemników ze śmieciami - w tak znaczących miejscach, które cywilizowani ludzie uważają za wizytówki miasta. Może urzędników za dużo i większy zrzuca winę na mniejszego? Nie rusza ich sumień tablica przed zabytkową Kaplicą Śmiarowskich: „Tu się kończy wielkość świata”- bo ciąg dalszy napisu zasłania stos śmieci z pojemników metalowych na gustownych kółkach, dosuniętych do drugiej Bramy. Jeśli coś nowego powstaje w Łomży, to zwykle myśl w głowach kołacze się dopiero po fakcie. Jak z kosmicznym klozetem-stodołą, który szerokim frontem .. zasłonił spacerowiczom Teatr Lalek. Nie wystarczyło, że pewien aktor z Wa-wy, w internecie pokazał rzeczywistość łomżyńską: pamiętacie klozet z filharmonii? - już ma kolejny temat do obśmiania Łomży. W świat pójdzie wiele selfi: wyolbrzymiona szerokokątnym obiektywem bryła ubikacji jak stodoła z pomniejszonym teatrem w tle. Nowa reklama  miasta. Na drugi plan zejdą ostatnie, wyjątkowe zabytki jak urokliwa naturalnością, rozjaśniona w zieleni trzyczęściowa Brama Triumfalna do innego świata. Skoro Łomża ma cmentarz po Powązkach jeden z najstarszych w Polsce - tym bardziej nie psujmy pierwszego wrażenia u gości, zadbajmy o wspomnienia z Łomży. Problem nie jest nowy: pamiętamy słynny ogólnopolski cykl telewizyjny „Piórkiem i węglem” prof. Zina, gdzie jako przykład niszczenia przestrzeni zabytkowej opisano budowę bloku ZMS (Związku Młodzieży Socjalistycznej), inwestycji forsowanej przez działacza PRL, późniejszego prezydenta Łomży. Blok postawiono na środku drogi z cmentarza, przez wycinkę sędziwych drzew niszcząc urokliwą Aleję zabytkową - na koniec u wylotu tak oślepionej drogi postawiono  murowany śmietnik. Załamał ręce prof. Wiktor Zin nad zbrukaną tradycją. W rezultacie protestów przeniesiono śmietnik - na bok, ale pozostała bryła stacji trafo, nieudolnie 'zasłonięta” rachitycznym kwiatkami na drewnianej kratownicy. Ten kolejny potworek architektoniczny istnieje do dziś, każdy esteta wychodzący z najstarszego cmentarza czuje się zbrukany ”pomnikiem kultury komunistycznej” zamykającym Aleję Cmentarną. Blok młodzieżówki socjalistycznej zasłonił ul. Armii Czerwonej, której w końcu przywrócono dawną nazwę: Polowa. Nikt nie poszedł po rozum do głowy, aby zasłonić gęstymi krzewami dwa murowane potworki w zniszczonej przestrzeni zabytkowej. Oto nastrój tego miejsca przed masakrą zieleni. Piękne ujęcie, które wytrzymało próbę czasu. Ciekawa kompozycja - Autor z wyczuciem uznał, że temat główny nie musi być w centrum kadru. Umieszczenie z boku Bramy Trójdzielnej dało oddech przestrzenny i podkreśliło „tłum” jesiennych liści, odpowiednik innego tłumu: tysięcy istnień obok, za tym murem - oczekujących naszych odwiedzin i stałej pamięci. Zachęta do spaceru i refleksji nad przemijaniem, naszym udziałem w korowodzie dziejów - upadków lub wzniesień człowieczeństwa.

Bolesław Deptuła
so, 05 listopada 2016 13:04
Data ostatniej edycji: so, 05 listopada 2016 13:23:54

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0