Przejdź do treści Przejdź do menu
czwartek, 23 września 2021 napisz DONOS@

Rekonstrukcja obrony Nowogrodu w wybuchach i w pyle

Bohaterska, skuteczna, choć jak wszystko w 1939 roku, nieskoordynowana z działaniami innych, większych jednostek była zdaniem Artura Rafałowskiego z Grupy Rekonstrukcji Historycznej Narew obrona Nowogrodu we wrześniu 1939 roku. W niedzielę rekonstrukcją upamiętniono bohaterstwo wtedy walczących.

Po raz piętnasty pod schronem przy moście na Narwi spotkali się rekonstruktorzy, aby odtworzyć wybrane aspekty z września 1939 roku. Słowo wstępne i komentarz zapewnili Michał Kaczyński i Artur Rafałowski. 

"Wojska niemieckie przygotowując się do ataku na umocnienia linii Narwi bronionych przez żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza i 33PP zaczęły od przygotowania artyleryjskiego. Po tych atakach dopiero pojawia się piechota" – słyszymy w głośniku. I tak też się stało w niedzielę 12. września 2021 roku. Ciszę i piknikowy nastój przerywają eksplozje wokół bunkra, który powstawał w pospiechu przed wrześniem 1939 roku. Schron miał być w 1944 roku podczas wycofywania się Niemców wysadzony, ale z niewiadomych powodów pozostał. Licznie zgromadzona publiczność nie widzi wojska, ale widzi tumany kurzy i pyłu. Wiatr, który lekko wieje od rzeki niesie chmurę popiołu nad publiczność. Wszyscy i wszystko pokrywa się szarą substancją. Tak piknikowi obserwatorzy zmieniają się w uczestników rekonstrukcji. Tym drobnym dyskomfortem wchodzimy w skrawek odczuć jakie towarzyszyły obrońcom Nowogrodu.

Artur Rafałowski z Grupy Rekonstrukcji Historycznej Narew, która to przygotowała przedstawienie, opowiada o bohaterstwie żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza i 33PP w 1939 roku. Wycofano sprzęt, który przydzielono ówcześnie do obrony. Artylerie i siły piechoty wycofano pod Warszawę. Tutaj, w Nowogrodzie, był tylko jeden schron wyposażony w armatkę 75 mm. Zmieniłoby to o tyle, że skuteczniejsza i dłuższa mogłaby być obrona – wyjaśnia. 

- Tutaj jest ten żołnierz Polski, którego ja chciałbym widzieć, Jego postawę. Niestety dowodzenie, to inne w większej skali zawiodło, a tu zrobili to co było przewidziane. Niestety skończyli źle i rozwścieczyli Niemców na tyle, że prawie wszyscy żołnierze Ochrony Pogranicza zostali rozstrzelani na drugim brzegu Narwi. Przeżyli tylko ci, którzy byli z 33PP. Trafili do obozu przejściowego do Kolna, a później do obozu w Działdowie – tłumaczy rekonstruktor. - Tutaj w Nowogrodzie nie było aktów dezercji. Nie było poddawania się przez Polaków. Bohaterska postawa porucznika Jeżyny ze schronu w grobli, którego żołnierze prosili, zwykli szeregowcy, żeby się nie poddawać. Bo On ich spytał, nie mamy szans, nie ma to już znaczenia taktycznego, ale oni sami prosili, Panie poruczniku pójdziemy do tego ostatniego ataku na bagnety – przypomina ze łzami Rafałowski. - Nie poddamy się. To nawet Niemcy opisują, że ci, którzy przetrwali te wszystkie szturmy poszli i zginęli jak żołnierze. W atakach na bagnety, bo przecież nie mieli już amunicji. I poszli, mimo że nikt ich nie gonił do tego. 

- Taka postawa szeregowych w dużej mierze zależała od postawy dowódcy. Jeśli dowódcy średniego i niższego szczebla, od sierżanta przez poruczników utrzymywali morale na wysokim poziomie to nie było problemu z utrzymaniem dyscypliny. Przewaga sprzętu, przewaga ludzi to zadecydowało, że nie mogli się tu utrzymać ani zwyciężyć – dodaje.

W tym roku wszystko zagrało i efekty pirotechniczne wybuchały we właściwych momentach. W komentarzu do sytuacji pod bunkrem słyszeliśmy, jak prowadzący przybliżał kwestię celowania w kopułę. Jak najpierw wybuch był w pewnej odległości, potem bliżej i na końcu czarny dym z kopuły. 

- Przedstawiamy to realnie, staramy się nie kłamać. Tym różnimy się od polityków, że staramy się przedstawiać historię taką jaka była – tłumaczy Artur Rafałowski. - W Nowogrodzie jest taki fajny przykład, że nie trzeba koloryzować, tu jest tyle przykładów bohaterstwa żołnierza polskiego, że nie musimy rzucać wielkimi nazwiskami. Tu czyny żołnierzy, zwykłych szeregowców, mówią same za siebie.

Rekonstruktor przypomniał historie, które zdarzały się na różnych schronach wzdłuż linii Narwi. W 1939 roku powstało tu 23 ciężkie ufortyfikowane schrony bojowe i 16 lekkich. Ich zadaniem było zatrzymanie wojsk niemieckich nacierających ze strony Prus Wschodnich. Do dziś zachowało się 5 sztuk. 

- Część tych schronów, które są już niestety wysadzone, ale one mają nazwy, np. spalony, lepak. Ten spalony to nie bez powodu tak się nazywa, bo on był spalony. Było zalane paliwo do wszystkich otworów i żołnierze w środku byli spaleni żywcem. Inni żołnierze ze schronów obok widzieli tą całą sytuacje, bo całe rozmieszczenie schronów polegało na tym, że jeden musiał widzieć drugi. Inaczej nie miałoby to sensu. Oni widzieli co się dzieje. Gdyby było niskie morale to poddali by się, wyszliby z podniesionymi rękami, a oni bronili – opowiada Rafałowski. - W obliczu tego, że widzisz jak innych palą żywcem, inni giną to Ty nie poddajesz się, nie podnosisz rąk do góry, nie wychodzisz tylko kontynuujesz walkę. Przez 3-4 dni ciągle w ostrzale artyleryjskim, miotaczach płomieni.

Rekonstruktor przypomniał, że aby pokazać dramat takich sytuacji przeprowadzali próby z miotaczami, ale trudno odtworzyć jego działanie.

- Próbowaliśmy to robić, ale to niebezpieczne, trudne i nie jest dopuszczone do rekonstrukcji. To jest nie do opisania, to trzeba przeczytać relacje świadków co to znaczy być palonym żywcem. Nie móc uciec. Być zamkniętym w puszce. Ktoś, kto nie siedział w kopule, nie jest w stanie sobie wyobrazić jaki to jest hałas, huk, ból głowy, ból uszu – opisuje Rafałowski. - Najczęstszym uszkodzeniem w schronach nie były jakieś rany bezpośrednie postrzałowe. To były uszkodzenia bębenków, odklejało się to wszystko. To był ból niesamowity, a jednak nasi tutaj walczyli, trwali, nie wycofali się – kończy opowieść rekonstruktor.

Grzegorz Palka, burmistrz Nowogrodu dziękował za liczne przybycie gościom i za wsparcie partnerów przedsięwzięcia tj. Województwo Podlaskie i sponsor Spółka GAZ System.

Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę