Przejdź do treści Przejdź do menu
czwartek, 26 listopada 2020 napisz DONOS@

Zmarł Mistrz fryzjerstwa Kazimierz Kumiński (+ 92)

Główne zdjęcie
Kazimierz Kumiński (+ 92) z żoną Haliną

- Był człowiekiem wielkiej kultury i Mistrzem sztuki fryzjerskiej - tak Kazimierza Kumińskiego, zmarłego w czwartek, 29. października 2020 r., wspomina Jego uczennica i pracownica Barbara Kozikowska z Łomży. - Potrafił z nami porozmawiać, pomagał rozwiązywać problemy zawodowe i osobiste. Z Szefem można było czasem lepiej się porozumieć niż z własnymi rodzicami. Uczył nas higieny pracy: zawsze zmieniał buty w pracy, bo nie można w tych samych chodzić i pracować. Był wielbicielem zdrowego stylu życia. Choćby się paliło i waliło, Szef około 12.30 wyruszał na obiad.

Jeden zakład fryzjerski, w którym przyjmował klientów Pan Kazimierz Kumiński, mieścił się blisko banku przy Dwornej: wchodziło się po schodkach do wąskiego pomieszczenia, gdzie potem długie lata skracał włosy Pan Karol Boryszewski. Drugi zakład mieścił się na parterze kamienicy na rogu Długiej i Krótkiej, należącej prawdopodobnie do Wiśniewskich. Trzeci - po drugiej stronie Długiej 12, gdzie jest sklep elektryczny. - Pana Kazimierza poznałam w lutym 1991 r. - opowiada Barbara Kozikowska, która uczyła się zawodu pod okiem wysoko cenionego fachowca. - Był człowiekiem wielkiej kultury i Mistrzem sztuki fryzjerskiej. Byłam później na różnych pokazach, ale nikt tak jak on nie potrafił operować nożyczkami i grzebieniem. Mistrz dla uczniów miał dużo wyrozumiałości.

"Klienci bali się, że im ucho utnie"
- Często się uśmiechał i umiał żartować. Współpraca z Szefem układała mi się fantastycznie. Lubili go klienci, grający w karty i szachy w oczekiwaniu na swoją kolej. W czerwcu 1991, gdy w Łomży gościł Papież Jan Paweł II, zakład przeniesiono na piętro nad "Matysiaki" w dawnej kamienicy Jana Kołakowskiego. Szef przeszedł na emeryturę późnym latem 1993 r. i wiele lat pracował w zakładzie syna Roberta. Szef był wielbicielem zdrowej żywności i częstował nas sałatkami "na spróbowanie". Niedawno klienci mi mówili, że widzieli Szefa z żoną na spacerze. Będę Szefa dobrze wspominać...

Barbara Kozikowska z uznaniem wraca do znamiennego przyzwyczajenia, świadczącego o wielkim kunszcie Szefa "w starym stylu". Zanim dotknął nożyczkami włosów, trzykrotnie w powietrzu robił "ciach, ciach, ciach". Cykanie nożyczkami podziwiali uczniowie, a klienci się bali, że im utnie uszy.    

Godny katolik i szlachetny obywatel Łomży
- Po owocach, po znakach poznaje się człowieka, dlatego uważam, że Pan Kazimierz Kumiński był człowiekiem wielkiej i niezwykłej szlachetności - wspomina Mistrza fryzjerstwa ksiądz Stanisław Wysocki (lat 82), przewodnik wspólnoty Kościoła Młodych, działającej przy Małym Kościółku od 1974 do 1982 r. Na dowód przywołuje imiona znakomicie dobrze wychowywanych przez rodziców dzieci: Doroty, Grażyny, Beaty i Roberta, który także został fryzjerem męskim, w tym 3. zakładzie. - Pan Kazimierz był dobrym fachowcem i zrealizował swoje powołanie jako fryzjer godnie. Swoim przykładem promieniował, godną postawą katolika - chrześcijanina. Piękna postać. Piękna postać... 

Z uznaniem o Panu Kazimierzu wyraża się również młodszy o prawie dekadę matematyk Zygmunt Zdanowicz, prezes TPZŁ, przypominając, że Kazimierz Kumiński należał do Towarzystwa 34 lata i zwykle uczestniczył w organizowanych spotkaniach i uroczystościach. - Łomżyniak z krwi i kości, Mistrz fryzjerstwa dyplomowany, wychowawca, który wykształcił wiele pokoleń rzemieślników w tym zawodzie, bardzo ciepły, miły, dobrze wychowany człowiek - wylicza bez wahania matematyk i były dyrektor I LO w Łomży. - Szlachetny obywatel Łomży, szanowany i lubiany za skromność.

Chrystus błogosławi w piątek, 15. czerwca 2018
W tej części wspomnienia przeniesiemy się w czasie o ponad 2 lata na róg Dwornej i Giełczyńskiej. - Cieszę się, że wszystkim tu zgromadzonym mogę przekazać błogosławieństwo w imieniu papieża Franciszka i poprosić Was o modlitwę w intencjach Ojca Świętego – mówił arcybiskup Salvatore Pennacchio (lat 66), nuncjusz apostolski w Polsce na mszy św. jubileuszowej w Katedrze z okazji 600-lecia dania praw miastu Łomża przez księcia Janusza I Mazowieckiego. Nuncjusz, m.in., uciął wstęgę przy odrestaurowanym pomniku sprzed 104 lat Chrystusa z krzyżem na rogu ulicy Dwornej. 

Kazimierz Kumiński (lat 90) i Halina Kumińska (lat 87) idą wolno, z laskami. Mają czworo dzieci, 12 wnuków i 8 prawnuków. - Przed wojną w 1939 przed tym pomnikiem modliłem się o zdrowie i przetrwanie, o pomyślność dla miasta i dobrą żonę – wspomina z uśmiechem 90-letni fryzjer, który mieszkał w kamienicach Godlewskich i Jakubowskich przy Polowej. - Pomniczek był biedny, szary, zasłonięty drzewami, teraz o niebo lepiej się prezentuje. Miałem 11 lat i Chrystus mi pobłogosławił.

Do rozmowy włącza się małżonka rodem z Chludni: - Zbudowaliśmy swe gniazdeczko, szczęśliwi z dzieci, wnuków i prawnuków. Szanują nas, my z przyjemnością spacerujemy jak po pałacu. Teraz nasza Łomża jest śliczna w porównaniu z powojenną: czysta, zadbana, kolorowsza i bardziej ludna. Kazimierz pamięta, że przed wojną za 5 groszy kupowało się wiadro wody u woziwody, bo nie było wodociągu, i że po mieście jeździło tylko jedno auto: opel Niemca Wejmera (pisownia niepewna), mieszkającego przy Polowej i mającego drukarnię przy Wiejskiej. Katedrze też brakowało remontu.

Mirosław R. Derewońko

200829104429.jpg
mm
cz, 29 października 2020 22:19
Data ostatniej edycji: pt, 30 października 2020 09:33:46

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę