wtorek, 15 października 2019 napisz DONOS@

Królowa Estrady króluje w niebie...

- Pani Hania nie życzyła sobie, żeby ktoś ją widział po śmierci – wspomina Joanna Manianin, która przez ponad dwanaście lat prowadziła dom Hanki Bielickiej (1915 – 2006) w kamienicy przy ul. Śniadeckich w Warszawie. - Po ostatnim występie w telewizyjnym programie Szymon Majewski Show stanęła przed lustrem, chwilę się sobie przyglądała i z takim delikatnym gestem powiedziała: „Tak mnie, Dziecino, pochowasz...”. 9 marca 2009 mija trzecia rocznica śmierci nieodżałowanej Damy w Kapeluszu, nazywanej też Mistrzynią Monologu i Królową Estrady.

Hanka Bielicka podczas ostatniego występu w Łomży dla Amazonek (2005-06-08)
Hanka Bielicka podczas ostatniego występu w Łomży dla Amazonek (2005-06-08)
Monografistka Hanki Bielickiej Maria Sondej
Monografistka Hanki Bielickiej Maria Sondej
Gospodyni Hanki Bielickiej Joanna Manianin
Gospodyni Hanki Bielickiej Joanna Manianin

Joanna Manianin ubierała Hankę Bielicką do trumny, która stanęła podczas mszy św. pogrzebowej w kościele pw. św. Karola Boromeusza na starych Powązkach w stolicy. Żegnana przez setki warszawiaków i łomżyniaków Pani Hania spoczęła w grobie rodzinnym obok mamy i siostry. 
- Ciężko opisać taką stratę, w sercu pusto i smutno – wzdycha Joanna Manianin, która co roku przybywa na Ogólnopolski Konkurs Krasomówczy im. Hanki Bielickiej „Radość w kapeluszu” do Centrum Katolickiego w Łomży, gdzie najsłynniejsza łomżynianka świata osobiście otworzyła w czerwcu 2005 r. salonik pamiątek rodzinnych, wytwornych sukien teatralnych i fantazyjnych kapeluszy, z których słynęła daleko hen poza granicami kraju. - Już od stycznia moje dzieci się śmieją, że mama szykuje się do Łomży, o której Pani Hania zawsze opowiadała z rozmarzonym blaskiem w oczach...
Mieszkanie gospodyni obstawione jest zdjęciami i pamiątkami, które podarowała jej Pani Hania.
Na jednej z fotografii aktorka napisała dedykację: „Żebyś mnie kochała tak uśmiechniętą jak na tym zdjęciu...”. Zwraca uwagę statuetka Damy w Kapeluszu, którą artystka dostała od Niny Terentiew, gdy odchodziła z warszawskiego Teatru Syrena, gdzie przepracowała kilkadziesiąt lat. Mało kto dziś pamięta, że z gwiazdą Syreny przez 20 lat dzieliła garderobę równie olśniewająca sceniczna osobowość: Irena Kwiatkowska.
- Pani Hania mówiła, że nie jestem gosposią, która przychodzi i sprząta albo gotuje, tylko  gospodynią, która rządzi w jej domu – opowiada gospodyni. - Czasem po swojemu przerabiałyśmy suknie i kapelusze, coś doszywałyśmy albo doklejałyśmy.
Kiedy Pana Hanka musiała uczyć się nowego monologu, lubiła przychodzić do kuchni.
- A wiesz co, Dziecino – bo tak do mnie się zwracała, a do mego męża Chłopcze - ja ci teraz pośpiewam, mawiała i... śpiewała – uśmiecha się Joanna Manianin. - A teraz proszę się uczyć monologu, przypominałam „surowo” Pani Hani, która z ciężkim westchnieniem wracała do nauki.
Gospodyni dostała także od artystki stuletnie, owalne, kryształowe lustro. Postać księżniczki z czarodziejską różdżką stoi przy górze, w której osadzona jest lśniąca tafla. Pani Hania lubiła otaczać się eleganckim przedmiotami i przebywać z mądrymi ludźmi.
- Kiedy jednak była z czyjejś przemowy  lub  zachowania niezadowolona, powtarzała z lubością powiedzonko „Sralis magdalis referendum duptum” - śmieje się gospodyni. - Była kobietą, która kochała ludzi i zwierzęta, bardzo przyjazną światu, ale jak się na kogoś obraziła, to przecinała znajomość jednym ostrym cięciem! 
Artystka uwielbiała rozwiązywać krzyżówki. Do  ostatnich dni. Gospodyni czytała hasła, a Pani Hanka dawała - zazwyczaj poprawne - pierwsze odpowiedzi. Jej żywą inteligencję i sprawną pamięć podziwiała również monografistka Maria Sondej, która opracowała urocze, wzruszające i zabawne wspomnienia artystki, wydane pt. „Uśmiech w kapeluszu”. 
- Panią Hankę poznałam zawodowo, bo zamówiono u mnie zebranie wspomnień aktorki – mówi Maria Sondej. - Przyjeżdżałam do  Warszawy, spotykałyśmy się wielokrotnie u niej w domu i rozmawiałyśmy przez trzy, cztery  godziny z przerwą na obiad. Fascynowało mnie, że Pani Hanka tyle zdarzeń ze szczęśliwego dzieciństwa i młodości w Łomży tak dokładnie pamięta, że tyle wspomnień z dorosłego, wcale nie usłanego różami życia z wojennego życia w Wilnie i powojennego w Warszawie przechowała. Jak się gdzieś przycisnęło pytaniem guziczek, otwierała się szufladka i maleńka dygresja przeradzała się w barwną opowieść...
Wanda Wałkuska, przyjaciółka łomżyńskich Amazonek, dzięki których inicjatywie i pracowitości powstał Salonik Pani Hani, poczytuje sobie za „zaszczyt, że Pani Hanka Bielicka pozwoliła mi zaprzyjaźnić się z sobą”. Artystka zapraszała czasem do swego domu kilka łomżynianek – w tym zmarłą niespełna pół roku później Annę Dąbrowską, byłą prezes Amazonek – na wspominki, pogaduszki i truskawki ze śmietaną.
- W momencie, kiedy jest smutno, to myśli biegną do Pani Hanki – wyjawia ceniona w Łomży od lat społeczniczka. - Jej optymizm byłby na obecny kryzys dobrym antidotum.
Hanka Bielicka nawet ze swego nieszczęścia potrafiła żartować: że umarła tylko dlatego, że nie była akurat w kapeluszu. Anegdotę na tę okoliczność przywoływała, ilekroć pytano ją o szczegóły wypadku, gdy upadła i straciła przytomność w połowie października 2004 r. przed koncertem w Końskich (Świętokrzyskie).  Śniła, że święty Piotr nie rozpoznał jej przed  bramą nieba, bo - jak kobieta bez kapelusza, to na pewno nie Bielicka!

Mirosław R. Derewońko

fot. Marek Maliszewski/4lomza.pl

Pokrewne (tag): hanka bielicka

 
180410021817.gif
190904015236.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę