sobota, 16 grudnia 2017 napisz DONOS@
171215122325.gif

Koncert dla Roberta

Setki osób wzięły udział w charytatywnym koncercie na rzecz 9-letniego Roberta Kowalewskiego, autystyka z niepełnosprawnością sprzężoną. Na jego rzecz zagrały zespoły disco polo, akcję wsparły też największe gwiazdy gatunku, z Zenkiem Martyniukiem i Skanerem, przekazując płyty na licytacje. Zebrane pieniądze zostaną wykorzystane na dalszą rehabilitację chorego chłopca. – Nie poprzestaniemy na tym koncercie! – zapowiada Zdzisław Kowalewski, ojciec Roberta. – Będziemy dalej zbierać pieniądze, będą kolejne koncerty, bo Robert musi mówić – od tego zaczniemy, a później zajmiemy się resztą, metodą małych kroków!

Piątkowy koncert został zorganizowany dzięki zaangażowaniu licznych osób dobrej woli, nieszczędzących czasu i środków na to, by Robert miał szansę kontynuowania specjalistycznej terapii logopedycznej, psychologicznej i sensorycznej, które umożliwią mu, w miarę czynionych postępów, jak najpełniejsze, samodzielne funkcjonowanie. Całość wydarzenia koordynowała warszawska Fundacja Przyjaciół Dzieci Ariadna, mająca około 200 podopiecznych, w tym pięcioro z autyzmem.

– Tata Roberta zgłosił się do nas, bo szukał intensywnie pomocy i tak chłopiec został naszym podopiecznym – mówi Ewa Ulanowska, wiceprezes fundacji. – Pan Zdzisław miał już dużo spraw pozałatwianych w związku z tym koncertem, szkoda byłoby to zaprzepaścić i trzeba było pomóc!

Na Starym Rynku działo się w piątek sporo: występowały zespoły disco polo, w tym Majkel, Freestyle i Casanova, były pokazy ratowników i różnych służb mundurowych, sztuk walki czy grupowej zumby, a dyskotekę poprowadził DJ Lucas. Jednak najważniejsze w tym wszystkim były licytacje płyt z autografami, różnych karnetów i gadżetów na rzecz Roberta, a pomiędzy uczestnikami imprezy krążyli liczni wolontariusze w koszulkach i z puszkami Fundacji Ariadna.

Zwykle nie żałowano datków, chociaż jak zauważali kwestujący nie brakowało też osób wyraźnie ich unikających, które przyszły na imprezę, ale pożałowały nawet tej symbolicznej złotówki na rzecz chorego chłopca – na szczęście byli w mniejszości, a inni nie żałowali wsparcia.

– Nie lubię disco polo, ale przyszedłem żeby pomóc. – Pomóc bliźniemu w potrzebie to nasz obowiązek, dlatego tu jestem. – Sama mam chore dziecko, więc wiem, jaka to niesamowita walka o powrót do jego zdrowia – wrzuciłam pieniążek i życzę Robertowi wszystkiego najlepszego! – mówili ludzie w różnym wieku, a puszki zapełniały się coraz bardziej.

– Robert wymaga intensywnej rehabilitacji – podkreśla Ewa Ulanowska. – Obecnie jest pod opieką rehabilitantki i widać, że robi postępy, dlatego szukamy pieniędzy na kontynuację tych zabiegów, żeby efekty były jeszcze lepsze.

– Jak już będzie mówić spróbujemy z nawiązywaniem coraz większego kontaktu i ciągłą rehabilitacją, aby pomalutku do przodu – dodaje Zdzisław Kowalewski. – Synek idzie teraz do trzeciej klasy, jest więc w takim momencie, że ta rehabilitacja ma największe szanse powodzenia.

Zainteresowanie koncertem dla Roberta i duże zaangażowanie ludzi w to przedsięwzięcie dowodzi, że w starej zasadzie, iż wyświadczone innym dobro do nas wraca, jest sporo prawdy, bowiem Zdzisław Kowalewski jest od wielu lat Honorowym Krwiodawcą, odznaczonym Brązowym Krzyżem Zasługi.

– Oddaję krew, żeby ktoś inny żył, był zdrowy, nie liczę tego tak, że coś za coś – mówi Zdzisław Kowalewski. – To już kwestia nawyku, bo po 40 oddanych litrach można się przyzwyczaić. Teraz jednak sam potrzebuję pomocy dla tego młodego człowieka i cieszę się bardzo, że wytworzył się wokół nas taki krąg ludzi dobrej woli, i jestem im bardzo wdzięczny – może jak Robert zacznie mówić, to sam im podziękuje

Wojciech Chamryk

Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0