poniedziałek, 23 października 2017 napisz DONOS@

Miasto zapłaci za samochody, których nikt nie chce?

Na kilkaset tysięcy złotych szacują swoje należności właściciele tzw. parkingów depozytowych w Łomży, gdzie stoją samochody, których nikt nie chce odebrać przez całe lata. Takich aut jest około 30, i w wielu przypadkach koszty ich przetrzymania mogły przewyższyć już wartość samochodów. Właściciele parkingów oczekują, że władze miasta szybko rozwiążą ten problem i wypłacą im należne pieniądze.

Na parkingi depozytowe trafiają auta, które stały w miejscach niedozwolonych i w miejscach w które stwarzały zagrożenie dla bezpieczeństwa. W ubiegłym roku odholowano tam 67 aut, a rok wcześniej było ich blisko 90. Właściciele samochodów odzyskali je po opłaceniu ustalonych przez radnych miasta stawek opłat za usunięcie pojazdu z drogi i jego przechowywanie na parkingu strzeżonym. W tym roku taka opłata za samochód osobowy (pojazd o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t) to 476 zł „za usunięcie” i 39 zł „za każdą rozpoczętą dobę przechowywania”. Mniej więcej połowa tych kwot trafia do właścicieli parkingów, a reszta zasila budżet miasta. 
Okazuje się, że zdarzają się przypadki nieodebrania przez właściciela, pojazdu odholowanego na taki parking. Z zestawienia ratusza wynika, że w ubiegłym roku był jeden taki przypadek, dwa lata temu dwa, a w 2014 roku aż 7.  
- Na parkingach depozytowych są pojazdy, które były odholowane jeszcze przed 2014 rokiem, takich pojazdów jest około 20 – dodaje Grzegorz Daniluk z Urzędu Miejskiego w Łomży. 
Prawo przewiduje, że w wypadkach, gdy nikt się po auto nie zgłasza, sąd może orzec przepadek  pojazdu na rzecz miasta, a sam pojazd trafia na licytację i z uzyskanych w ten sposób pieniędzy pokrywane są koszty holowania i przetrzymania na parkingach. Tyle tylko, że w Łomży pozostawionymi na parkingach depozytowych samochodami przez całe lata nikt się nie interesował. Pozostawione auta stawały się coraz starsze, traciły na wartości, ale jeszcze szybciej rosły należności za ich przetrzymywanie. Teraz wypłaty należnych im pieniędzy od miasta domagają się właściciele tych parkingów. To oni szacują, że w rachubę wchodzi nawet na kilkaset tysięcy złotych.


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0