poniedziałek, 18 grudnia 2017 napisz DONOS@
171215122325.gif

Prof. Sychowicz: Majowa pamięć

Upływa czas, zaciera się pamięć, zaczynamy idealizować przeszłość. Zapominamy o tym, co było złe - ulegamy celowej propagandzie lub zwyczajnemu przemilczaniu. Dotyczy to także Święta Konstytucji 3 Maja. Coraz rzadziej mówi się o tym, że do połowy lat osiemdziesiątych XX wieku, podobnie jak podczas rozbiorów, okupacji niemieckiej i sowieckiej, święto to było w Polsce zakazane. W okresie istnienia w naszym kraju systemu komunistycznego, zamiast niego całe społeczeństwo musiało „spontanicznie” obchodzić tzw. Święto Pracy 1 Maja - dziś związane z wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Co zrozumiałe, nie chcą pamiętać o tym ci, którzy pilnowali z ramienia PZPR jak najwyższej frekwencji w pierwszomajowych pochodach. Dopiero po zmianie ustroju, od kwietnia 1990 r. Święto Konstytucji 3 Maja znalazło na stałe miejsce w polskim kalendarzu, będąc symbolem chwalebnej i dumnej przeszłości oraz jedności społeczeństwa polskiego.

Prof. nadzw. dr hab. Krzysztof Sychowicz (fot. Marek Maliszewski)
Prof. nadzw. dr hab. Krzysztof Sychowicz (fot. Marek Maliszewski)

Można w tym miejscu zadać pytanie, dlaczego dzień 3 maja jest tak istotny w naszej historii. Dlaczego z uporem co roku próbujemy przypominać, że nie jest to tylko dzień wolny od pracy. Przede wszystkim ważne są okoliczności uchwalenia Konstytucji 3 Maja, czyli moment upadku politycznego Rzeczypospolitej po okresie tryumfów w XVII wieku. To moment powstania, a właściwie rozwoju, środowisk współpracujących z obcymi mocarstwami, w zamian za korzyści osiągane dla siebie i swoich rodzin. To moment, kiedy dla części elit interesy sąsiadów stały się ważniejsze niż dobro Rzeczypospolitej, której winni służyć. I chociaż nie była ona państwem idealnym, targały nią konflikty wewnętrzne wynikające z niesprawiedliwości i nierówności społecznej, to dla chcących ją ratować pozostała jedynym ukochanym krajem. Byli wśród nich przedstawiciele stronnictwa patriotycznego, w skład którego wchodzili m.in. Ignacy i Stanisław Potoccy, książę Adam Czartoryski i marszałek sejmu Stanisław Małachowski, wspierani przez Hugona Kołłątaja i Juliana Ursyna Niemcewicza. Oni zdawali sobie sprawę z konieczności zmian. 
Wypada tutaj zaznaczyć, że przedstawienie projektu Konstytucji, które miało miejsce 3 maja 1791 r. odbyło się z naruszeniem regulaminu sejmowego oraz dotychczas stosowanej praktyki. Dopiero wystąpienie króla, zakończone złożeniem przez niego przysięgi na Konstytucję, stało się momentem kluczowym związanym z jej uchwaleniem. Do najważniejszych osiągnięć pierwszej w Europie i drugiej na świecie ustawy zasadniczej zaliczyć należy m.in. pozbawienie wpływu na politykę szlachty gołoty (bez majątku), włączenie do niej prawa o miastach, pozostawienie religii rzymskokatolickiej jako panującej przy zachowaniu tolerancji dla innych wyznań. Konstytucja zawierała także stwierdzenie, że „wszelka władza społeczności ludzkiej początek swój bierze z woli narodu”. W ten właśnie sposób pojawiło się wspólne, bez względu na pochodzenie, określenie dla wszystkich mieszkańców Rzeczypospolitej. Ustawa Rządowa, bo tym właśnie była, stała się istotnym elementem tworzenia nowoczesnego narodu polskiego, kształtowała postawy patriotyczne. Wraz z jej uchwaleniem kończył się okres Polski szlacheckiej, demokracji tylko dla wybranych, a miało rozpocząć się istnienie nowoczesnego, jak na owe czasy, państwa dostrzegającego różne grupy społeczne.
Konstytucja reformowała przede wszystkim ustrój polityczny Rzeczypospolitej i była pierwszym krokiem do jej naprawy. Chociaż obowiązywała tylko 14 miesięcy, pozwoliła na uchwalenie wielu ustaw, umożliwiających uporządkowanie systemu państwowego. Najwięcej problemu stwarzała  sprawa chłopska, rozwiązana w rzeczywistości tylko połowicznie.
Zapoczątkowaną reformę państwa przerwało zawiązanie przez m.in. Ksawerego Branickiego i Seweryna Rzewuskiego konfederacji w Targowicy, będącej faktycznie zdradą narodową, oraz wkroczenie wiosną 1792 r. na terytorium Rzeczypospolitej stutysięcznej armii rosyjskiej. Tak rozpoczął się trwający 127 lat okres zaborów i nieistnienia państwa polskiego. 
Pomimo tego Konstytucja 3 Maja pozostał na zawsze w pamięci Polaków, jako wyraz dążeń do stworzenia silnego, niezależnego, opartego na monarchii konstytucyjnej państwa. Dowodziła także, że część ówczesnych elit potrafiła zrezygnować z własnych przywilejów i dominującej pozycji na rzecz reformy i wzmocnienia Rzeczypospolitej jako dobra najwyższego, będącej domem wszystkich Jej obywateli.

dr hab. Krzysztof Sychowicz, prof. PWSIiP w Łomży


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0