piątek, 15 grudnia 2017 napisz DONOS@
171215122325.gif

Skrywana historia pierwszej „czternastki” w MPEC

21. grudnia 2016 roku prezydent Łomży zwiększył o ponad 1 mln 600 tys. zł, czyli o blisko 6% roczne koszty funkcjonowania Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Z dokumentów, do których dotarliśmy wynika, że tego dnia prezydent zwiększył o 570 tysięcy złotych środki na wynagrodzenia, świadczenia na rzecz pracowników i składki ZUS. Te pieniądze poszły na wypłaty historycznych – wypłaconych po raz pierwszy - „czternastych” pensji w firmie. Pracownicy MPEC otrzymali je 29. grudnia, choć już wcześniej na grudniowe pobory przeznaczono o blisko 30% więcej środków niż w poprzednich miesiącach.

Pierwszy raz o ekstra pensji w MPEC Łomża napisaliśmy tuż przed końcem 2016 roku. Wypłaty premii – jak nazwano to w spółce - podzieliły załogę, bo najmniej zarabiający dostali najmniej, a  najlepiej zarabiający dostali po kilka razy więcej. 
3. stycznia 2017 roku MPEC odpowiadając na nasze pytania w tej sprawie podała, że „29.12.2016 roku wypłacił swoim pracownikom premię z podziałem zróżnicowanym w zależności od zakresu obowiązków każdego z pracowników oprócz zarządu.”
Władze miejskiej spółki przekonywały wówczas, że wypłata premii „to głównie wynik odnotowania w roku 2016 dużej ilości absencji chorobowych wynikających zapewne w sposób pośredni z faktu, że średnia wieku naszych pracowników wynosi ok 50 lat.” W ubiegłym roku MPEC miało na tym zaoszczędzić kwotę ok. 200 tys. zł. Dalej czytamy, że „Prezydent Miasta Łomża nie musi zatwierdzać takich wypłat, a MPEC realizuje fundusz płac wg zatwierdzonego planu rzeczowo-finansowego.”
Tyle tylko, że ten plan prezydent Łomży zmieniał 21. grudnia 2016 roku, czyli na kilka dni przed wypłatą premii. Potwierdził to Łukasz Czech z ratusza, przekazując 11. stycznia odwiedzi na zadane dwa tygodnie wcześniej pytania. 

Tajemna kwota
Tym, ile środków przeznaczono na wypłaty dodatkowych pensji, nikt nie chciał się pochwalić. Ratusz informując o zmianach w planie rzeczowo-finansowym MPEC podawał, że spółka w 2016 roku „wygenerowała dodatkowe przychody oraz oszczędności, które zostały przeznaczone na zakup dodatkowych uprawnień do emisji CO2, zakup węgla, usługi obce oraz wynagrodzenia i odprawy emerytalne dla pracowników. Ogółem na powyższe wydatki MPEC w porównaniu do pierwotnego planu rzeczowo finansowego przeznaczył dodatkowo około 1.090.000 zł, przy czym najpoważniejszymi wydatkami okazały się wydatki przeznaczone na zakup uprawnień do emisji CO2 oraz zakup węgla.”
MPEC 3. stycznia 2017 roku MPEC pisał nam, że w grudniu 2016 roku koszty wynagrodzeń wyniosły 756.469 zł wobec 587.410 zł w listopadzie. To oznaczało, że grudniowe wypłaty było o blisko 30% wyższe. Po kolejnych dwóch tygodniach spółka podała, że „przedmiotową premię przedsiębiorstwo wypłaciło 137 pracownikom na kwotę 338.473zł”, a po następnych dwóch tygodniach odpowiedziała na pytanie, czy ta premia zawierała się w podanej wcześniej kwocie grudniowych wynagrodzeń (756.469 zł). Okazuje się, że nie. - „Łączny całkowity koszt wynagrodzenia w miesiącu grudniu 2016 roku w spółce wyniósł 1 mln 118 tys. 16 zł” - przekazała nam już w lutym spółka MPEC. 
To kwota o ponad 23 tys. zł większa, niż wychodzi z zsumowania kwot podanych wcześniej. 

Pieniądze z ciepła
Z dokumentów, do których dotarliśmy, wynika, że 21. grudnia 2016 roku prezydent Łomży pełniąc funkcję zgromadzenia wspólników, czyli właściciela MPEC, zwiększył koszty firmy o ponad 1 mln 600 tys. zł. Tego dnia prezydent zwiększył pulę środków na wypłatę wynagrodzeń w MPEC o ponad 370 tysięcy złotych. Poza tym zwiększył też o ponad 100 tys. zł pulę na świadczenia na rzecz pracowników i o blisko 100 tys. zł pulę środków na ZUS, która musiała wzrosnąć w związku z planami wypłaty „czternastki” kilka dni później. 
Z tych samych dokumentów wynika, że 21. grudnia, niemal dokładnie o tyle samo, prezydent Łomży zwiększył także przychody spółki. Jak się okazuje mogły być one większe niż planowano, bo mieszkańcy Łomży w ubiegłym roku kupili od spółki ciepłowniczej znacznie więcej ciepła niż w latach poprzednich. Do końca października, czyli de facto przed prawdziwym sezonem grzewczym, MPEC na sprzedaży ciepła zarobił już ponad 1,1 mln złotych. Ta kwota była wówczas o blisko pół miliona wyższa niż zakładano. 
Po grudniowych zmianach w planie rzeczowo-finansowym MPEC roczny zysk spółki na produkcji ciepła znów miał być tylko na symbolicznym poziomie – poniżej 75 tys. zł.  
Przypomnijmy, że już wcześniej w złożonym przez prezydenta projekcie budżetu Łomży na 2017 roku zapisano, że miasto w tym roku nie będzie pobierało dywidendy, czyli części zysku wygenerowanego przez miejskie spółki. W ubiegłym roku z tytułu dywidendy z MPEC prezydent na rzecz miasta pobrał 400 tys. zł, a w 2015 roku 1 mln 300 tys. zł.


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0