środa, 18 października 2017 napisz DONOS@

Marszałek wysłał negocjatorów do strajkujących w PKS Łomża

Wysłanie swoich przedstawicieli do rozmów ze strajkującymi w Łomży pracownikami miejscowego PKS zapowiedział marszałek województwa podlaskiego Kazimierz Baszko. Mówił o tym podczas sesji sejmiku. Baszko wyraźnie podkreślił, że popiera dotychczasowe działania prezesa Grzegorza Rytelewskiego. - Liczę, że rozsądek weźmie górę. Wiem, że część związkowców innych związków są za przerwaniem strajku – mówił Baszko zapowiadając, że do strajkujących w Łomży pracowników PKS Łomża jedzie dyrektor departamentu i rada nadzorcza. Tymczasem jeszcze o godz. 16.00 organizujący strajk związkowcy z Związku Zawodowego Kierowców i „Solidarności” mówili, że nikt się z nimi nie kontaktował i nic nie wiedzą o rzekomych negocjatorach wysłanych przez marszałka. Związkowcy już rozpoczęli przygotowania do nocnego strajku...

Od połowy 2011 roku działające na terenie województwa spółki PKS w tym PKS Łomża stały się własnością samorządu województwa podlaskiego. Dziś funkcję ich właściciela pełni marszałek i zarząd województwa dlatego to właśnie jego reakcji oczekują protestujący od północy z niedzieli na poniedziałek pracownicy spółki. Pierwszym i ich zdaniem najważniejszym postulatem jest odwołanie zarządzającego spółką od 8 miesięcy prezesa Grzegorza Rytelewskiego.
O strajku pracowników łomżyńskiego PKS rozmawiano na sesji sejmiku województwa podlaskiego. Temat wypłyną pod koniec poniedziałkowych obrad – o godz. 15.00 - po pytaniach zgłoszonych przez pochodzących regionu radnych m.in.: Marka Olbrysia i Kazimierza Gwiazdowskiego. Marszałek Baszko odpowiadając na te pytania mówił, że sytuacja w spółce jest dobrze znana zarządowi. Podkreślał, że dobrze ocenia pracę prezesa Grzegorza Rytelewskiego.
Mówił, że podjął się on pracy w bardzo trudnej sytuacji firmy, że „trzeba pamiętać, o tym co poprzedni prezes nawyprawiał”. Podkreślał, że od września jest wdrażany plan naprawczy i że „finanse spółki jasno sygnał nam dają, że spółka w dobrym kierunku zaczęła iść”. Baszko powtarzał kilkakrotnie, że potrzeba mediacji między związkami a prezesem, i podkreślał, że „prezes starał się, ale upór 2-3 osób to niweczy”.
- (Strajk – dop. red.) To jest najgorszy wariant dla spółki, dla pracowników, dla prezesa i dla zarządu województwa – mówił marszałek zapowiadając, że do strajkujących pracowników PKS Łomża jedzie dyrektor departamentu biura nadzoru właścicielskiego i rada nadzorcza.

Tymczasem organizatorzy strajku - Ireneusz Orzechowski z NSZZ „Solidarność” i Krzysztof Bugaj ze Związku Zawodowego Kierowców w łomżyńskim PKS – mówią, że nic nie wiedzą o żadnej delegacji która jechałaby do nich na rozmowy.
- Naszym podstawowym dziś postulatem jest odwołanie prezesa. Nikt z nas temu panu już w nic nie uwierzy – mówi Ireneusz Orzechowski.
Związkowcy zapowiadają, że tylko realizacja tego postulatu sprawi, że strajk natychmiast się zakończy.
- Jeśli pan marszałek odwoła prezesa autobusy wyjada w ciągu 5 minut. Tu wszyscy strajkując w każdej chwili są w stanie wsiąść w autobusy i wyjechać na trasę – dodaje Krzysztof Bugaj. - O warunkach pracy możemy rozmawiać z każdym, ale nie z obecnym prezesem.

Prezes Grzegorz Rytelewski, którego w poniedziałek strajkujący nie wpuścili na teren zakładu,  (o godz. 16.15) mówił, że delegacja od marszałka już jedzie do Łomży. Przekonuje, że związkowcy też o tym wiedzą, bo byli uprzedzani.
Sam Rytelewski w poniedziałek złożył wniosek do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez organizatorów strajku, a do sądu wniosek o natychmiastowe udzielenie zabezpieczenia roszczenia poprzez przerwanie akcji protestacyjnej. Może oznaczać, że zarząd PKS w Łomży będzie domagał się od organizatorów strajku odszkodowania za straty poniesione przez przedsiębiorstwo w czasie niekursowania autobusów.
- Ci panowie muszą wiedzieć, że to nie jest zabawa w piaskownicy – podkreśla Rytelewski. - Przez ten strajk my dziennie tracimy od 75 do 90 tysięcy złotych nie licząc ewentualnie zerwanych umów i odszkodowań ca bilety miesięczne, których pasażerowie nie mogli zrealizować.
Według Rytelewskiego rozmowy ze strajkującymi pracownikami PKS Łomża mają rozpocząć się jeszcze  dziś wieczorem.

170919012406.jpg

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0