sobota, 22 września 2018 napisz DONOS@

„Zmarli widzą z góry, jak dbamy o święte miejsce...”

Zewsząd dobiega szurgot szczotek ryżowych, trących o płyty nagrobków. Ludzie z miotełkami, grabiami i szpadlami krążą wokół mogił albo przeciskają się alejkami do znanych sobie miejsc wiecznego spoczynku najbliższych. Ale na zabytkowym, liczącym 210 lat starym cmentarzu w Łomży są i tacy, którzy dbają o groby bezimienne, opuszczone, porzucone...

- Bo chcemy, żeby na tych porzuconych grobach było czysto i przyjemnie – tak Karol Karpiński (lat 10), najmłodszy harcerz w 59. DH Ptaki Ptakom, odpowiada na pytanie, dlaczego społecznie dba o groby, mimo że w żadnym nie spoczywa nikt z jego rodziny, a zmarli nie pochwalą i nie powiedzą nawet „dziękuję”. - No tak, ale jak patrzą na nasz cmentarz z góry, to przecież widzą, czy dobrze dbamy o to święte  miejsce. Ja pomagam sprzątać, chociaż u mnie nikt nie umarł. Żyją mama i tata, i wszyscy dziadkowie, ale pomagam sprzątać, bo cmentarz świadczy o nas.
Pod wodzą drużynowego hm. Krzysztofa Pyczota gromadka kilkunastu harcerek i harcerzy zamiata w jednej z bocznych alejek. Grabią trawę, zbierają i wynoszą do kontenerów przy bramie z 1879 r. złote liście. Najstarszy w drużynie Paweł Makowski ma 19 lat. Z zawodu jest cukiernikiem, lecz równie sprawnie radzi sobie z toporkiem i szpadlem. W słoneczne sobotnie popołudnie mocuje się z korzeniami drzewka, które wrosło pod złożony z kilku ociosanych głazów nagrobek. Centralny kamień ma na przedzie  tablicę z dość niewprawnie wyżłobionym napisem: „Ś.P. BRONISŁAWA JELLACZYC ZM. D. 3 WRZEŚ. 1913 R. w 72 R. ŻYCIA”.
- Jestem uczciwa i lubię pomagać – oświadcza 11-letnia Patrycja Cichocka. - Nagrobek pani Bronisławy był zarośnięty i brzydki. Druh Pyczot i Makoś od razu zaproponowali, żeby zrobić tu porządek. Ci, którzy postawili ten nagrobek swojej matce, córce czy siostrze, już nie mogą się nim opiekować. Pewnie by chcieli, tylko się nie udało, bo zaraz potem wybuchła I wojna światowa... Może zginęli w jakimś wypadku...?
Po blisko stu latach ani tego nie wiadomo, ani kim była zmarła.
- To nam nie przeszkadza, bo skoro ktoś ją tu pochował, to była mu bliska, a teraz nie ma komu zaopiekować się opuszczonym grobem – wzdycha Paweł „Makoś”, działający w drużynie od sześciu lat. - Nasza wspólna praca przy opuszczonych mogiłach to najlepszy sposób na wytłumaczenie ludziom, zwłaszcza młodym, żeby nie przechodzili obojętnie. I w tym roku mieliśmy nawet taką przyjemną sytuację, że ktoś nas wyprzedził. Ktoś inny posprzątał zaniedbany nagrobek i wyniósł śmieci, jednak nie wiemy kto. W sumie to nie ma znaczenia „kto”, bo chodzi o dobry uczynek. W inny sposób nie możemy tym zmarłym pomóc, jak posprzątać im miejsce, gdzie spoczęli na wieki. I zapalić symboliczną świeczkę.
Harcerze nie byli jedynymi, którzy wybrali się na łomżyńską nekropolię z myślą o nieznanych sobie zmarłych. Przychodzący na groby bliskich zwykle życzliwie i troskliwie traktują sąsiednie mogiły, których już nikt nie odwiedza i o które nie ma komu dbać.
- Stary cmentarz na Wszystkich Świętych będzie gościł nie tylko mieszkających w Łomży – zauważa łomżynianka Anna Gubik. - Przyjadą na groby bliskich ludzie z całej Polski i z całego świata. Inicjatywa harcerzy to piękny dar od nas z pamięcią o przodkach. To znak, że dzieci i młodzież od małego uczą się dbałości nie tylko o koniec własnego nosa.
To również znak, że uczą się dbałości o godny koniec ludzkiego żywota, który nie wiadomo kiedy i gdzie kogo zastanie...

Mirosław R. Derewońko

Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
cz
so, 29 października 2011 16:32
Data ostatniej edycji: so, 29 października 2011 17:49:33

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę