czwartek, 19 października 2017 napisz DONOS@

„Słowa klucze…” czyli Wiesław Grzymała o wpadce ze sztandarem Łomży

Od najmłodszych lat rodzice, opiekunowie, nauczyciele… wkładają w dziecięce głowy zasady współżycia społecznego. Wyjaśniają przy tym często, że są takie magiczne słowa, słowa klucze jak: proszę, dziękuję, przepraszam… Zachęcają do ich częstego używania i wpajają, że pozwalają one bezpiecznie wyjść z niejednej niezręcznej sytuacji. Niestety, często towarzyszą one nam tylko do okresu piaskownicy, a mocno zagrzebane w piasku nie sposób wydobyć je później przy użyciu topora nawet gdyby był wojenny…

Przewodniczący Rady Miasta Wiesław Grzymała podczas 592 rocznicy nadania praw miejskich
Przewodniczący Rady Miasta Wiesław Grzymała podczas 592 rocznicy nadania praw miejskich

Pracownik Ratusza, który w dniu 13.06.2010 miał od godz. 9:30 otworzyć budynek magistratu celem umożliwienia radnym pobrania sztandaru miasta mógł o przyjętym zobowiązaniu najwyraźniej zapomnieć. Do tej pory to się nie zdarzało, ale zawsze może być ten pierwszy raz…
Pan Prezydent Jerzy Brzeziński miał prawo zrezygnować z udziału we mszy św. w intencji Miasta, którego jest włodarzem. Wszak zaprosił na tę uroczystość wszystkich mieszkańców 63 tys. Łomży.  Sam przez wszystkie lata  zawsze bywał, ale od czego ma zastępców, zwłaszcza w sytuacji, kiedy  został zaproszony na  inne święto…
Oddelegowany do reprezentowania Prezydenta na mszy, jego Zastępca mógł o tym fakcie zapomnieć na śmierć i życie.
Zdarza się…  (bo nie takie rzeczy się zdarzają).
Kiedy już do tego doszło i zaczęły pojawiać się nieprzychylne komentarze, jedynym rozsądnym i prostym wyjściem z tej niezręcznej sytuacji było użycie tego magicznego słowa PRZEPRASZAM!
Ale Pan Prezydent wolał całą winą obarczyć Przewodniczącego Rady Miasta, o której ma świadczyć… nagranie z kamery monitoringu zainstalowanego w budynku Urzędu Miasta, że pracownik miejski otworzył budynek o godz. 9:55…
Wg używanego wówczas  przez Przewodniczącego rejestratora czasu jakim jest telefon komórkowy, otwarcie budynku zapewne nastąpiło później niż o godz. 9:55, gdyż o godz. 9:56 rozmawiał z Zastępcą Prezydenta Panem Krzysztofem Choińskim przy zamkniętej jeszcze na trzy spusty bramie Ratusza…
Te urządzenia „pomiarowe” nie były ze sobą synchronizowane i  rozbieżności w dokładności rejestrowania czasu są niewykluczone zarówno po jednej jak i drugiej stronie.
Niemniej jednak dla wszystkich, którzy kiedykolwiek brali udział w nabożeństwie z udziałem sztandarów jest jasne, że na 5 minut przed rozpoczęciem mszy św., poczet sztandarowy powinien stać przy ołtarzu, bądź też drzwiach wejściowych w oczekiwaniu na zaproszenie i uroczyste wprowadzenie do kościoła przez księdza koncelebrującego mszę św.  Stąd też radni uznali, że mniejszym złem jest rezygnacja z udziału sztandaru we mszy św. niż wprowadzanie go do katedry w trakcie trwającego  nabożeństwa, zakłócające uroczystą celebrę.
Dochodzące z ośrodków opiniotwórczych zbliżonych do Ratusza głosy, że potrzebny czas na pobranie z Magistratu i dojście ze sztandarem do katedry jest mniejszy od 5 min, są o tyle nieprawdziwe, że nie uwzględniają czasu niezbędnego na uformowania pocztu sztandarowego ( wyjęcie sztandaru  z gabloty, skręcenie  drzewca, założenie szarf itp.) 
Prawdopodobnie są już nawet chętni do rozgrywania nowej konkurencji sportowej pn. biegi przełajowe… , ale chyba że  z CEPEM, na niektóre dolegliwości lekiem…
Osobiście Pana Krzysztofa Choińskiego Zastępcy Prezydenta Miasta na mszy  św. nie widziałem, nie informował mnie również o tym, że tam jest lub się wybiera, kiedy interweniowałem u niego w sprawie zamkniętych drzwi Ratusza   przed mszą (ostatnio o godz. 9:56).  Ale całkiem nie musiał, bo jego służbowym przełożonym jest tylko Prezydent. A może  był w „czapce niewidce” lub tak się ukrył gdzieś za filarem,  że nie zareagował nawet na zaproszenie skierowane przez księdza prałata do władz miasta o zajęcie miejsc honorowych na prezbiterium świątyni?
To wszystko nie musiało się wydarzyć!
Wszędobylskie media tego wstydliwego incydentu nie musiały  roztrząsać!
Ale jest to faktem.
I w związku z tym, wszystkim ŁOMŻANOM, których uczucia zachowaniem poszczególnych osób zostały urażone, należą się przeprosiny.
Szanowni Państwo! BARDZO WAS PRZEPRASZAM!

Z wyrazami głębokiego szacunku:
Wiesław Tadeusz Grzymała
Przewodniczący Rady Miejskiej Łomży

P.S.
Powyższe oświadczenie przewodniczący Grzymała złożył podczas ostatniej sesji Rady Miasta. 
Nagranie z kamery monitoringu zainstalowanego w budynku Urzędu Miasta, rzekomo udowadniające, że pracownik miejski otworzył budynek na 5 minut przez godz. 10.00, na które powołuje się Urząd Miejski i które przywołuje przewodniczący Wiesław Grzymała faktycznie zaczyna się – zgodnie z zarejestrowanym czasem o... 8.50, a nie o 9.54.

170919012406.jpg

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0