środka, 16 października 2019 napisz DONOS@

PROWINCJA

PROWINCJAPodział świata na prowincję i centrum istnieje od niepamiętnych czasów, gdzie centralnej roli stolicy przeciwstawiono daleką prowincję. Prowincja to coś gorszego, drugorzędnego wobec stolicy, centrum. Z punktu widzenia centrum to świat niewart zainteresowania, zaściankowy, senny, nienowoczesny. To świat zamieszkały – bo jakże by było inaczej – przez prowincjuszy, którzy mają poglądy prowincjonalne, małomiasteczkowe. A jakże często „głucha prowincja” to także siedlisko istotnego ciemnogrodu.Już starożytny Rzym utożsamiany był z centrum świata, a reszta terenów poza Italią, to podbite przez Rzymian tereny barbarzyńskie zamienione z czasem na prowincje rzymskie. Prowincje rzymskie płaciły podatki, stanowiły przedmiot i źródło wyzysku, dostarczały wszystkiego czego trzeba stolicy, a wygnanie ze stolicy na prowincje stanowiło upokarzającą karę.Stolica stanowiła centrum decyzyjne życia politycznego, tu znajdowały się siedziby najważniejszych władz politycznych i administracyjnych, w stolicy kwitło najpełniej życie religijne, kulturalne i naukowe, tu przebiegały najważniejsze procesy życia społecznego, tu zapadały istotne decyzje gospodarcze. Do stolicy wiodły drogi z dalekiej prowincji. Stolica dawała nadzieję i możliwości.W XVIII wieku Rousseau porównując stolicę i prowincje napisze „Wielkie miasta wyczerpują państwo i stanowią o jego słabości! Bogactwo, które wytwarzają, są zawsze pozorne i złudne – dużo pieniędzy, a mało korzyści. […] kosztują […] całą prowincję, a ja myślę, że kosztują więcej niż kilka prowincji i że pod tym względem Paryż żyje kosztem prowincji”. W Polsce nowożytnej wobec słabości rządów królewskich brakowało silnego ośrodka władzy centralnej, zabrakło więc i silnego centrum / stolicy. Szlachta, a zwłaszcza magnateria ze wszystkich siedzib czyniła ośrodki władzy lokalnej, ośrodki kultury (np.: Nieśwież, Krasiczyn, Wiśnicz). Co nie przeszkadzało, że ówczesne państwo europejskie Rzeczpospolita spostrzegana była jako daleka prowincja.Dziś także możemy usłyszeć, że Polska to kraj prowincjonalny Europy. A ci, którzy to mówią wcale nie mają na myśli naszego położenia geograficznego. Ale obecnie możemy także usłyszeć, że cały świat to prowincja Stanów Zjednoczonych.My mieszkańcy Łomży, Nowogrodu, czy którejś z miejscowości ziemi Kurpiowskiej, czy Podlasia bez wielkiego trudu określimy nasz status wobec centrum / stolicy. Jesteśmy i stanowimy prowincję, i nic tu nie poradzimy.Co ciekawe, najczęściej to właśnie mieszkaniec naszego województwa – Podlasia, a konkretnie mieszkaniec podbiałostockiej wsi a nie np. góral czy też kaszub w obiegowym odczuciu jest synonimem ekonomicznego, kulturalnego zacofania, przejawem prowincjonalności. Góralom udało się, czy też potrafili zbudować w całej Polsce autorytet góralszczyzny. Przejawem tego jest zachwyt i uznanie do gór i górali, swoista moda na góralszczyznę. Czego wyrazem były budowane w różnych częściach w Polsce domy w stylu góralskim (często niezbyt udane kopie, na granicy kiczu), czy też popularność na muzykę góralską (np.: zespół Golec Orkiestra, Zakopałer, Trebunie Tutki i in.). Wcześniej wielu twórców polskiej kultury nawiązywało w swym dorobku do krajobrazu, ludzi, obyczajów góralszczyzny np.: Przerwa – Tetmajer, J. Kasprowicz, S. Witkiewicz, W. Skoczylas.Podlasie tego nie potrafiło. I nie chodzi tu o okazyjne oznaki podziwu dla tradycji i sztuki ludowej na festynach i jarmarkach, bo te rządzą się własnymi prawami.Dla nas ludzi mieszkających na prowincji istotne jest jednak wzajemne spostrzeganie się z mieszkańcami centrum, w którym niestety najczęściej dominuje wrogość. To stolicę, czy to jest stolica regionu, województwa, państwa obarcza się winą, że wysysa z nas wszystko co najlepsze, zabiera najlepszych i najaktywniejszych ludzi, że pieniądze, które zostały wyprowadzone z prowincji, zostają w stolicy, a których później brakuje u nas, na prowincji na rozwój na postęp. Istotne jest także, jak sami się spostrzegamy, a jakże często spostrzegamy się jako gorszych, prostaków.Ale życie na prowincji może (ale nie musi) przejawiać się kompleksem niższości. Prowincjusz to osoba, która swego miejsca nie lubi, wstydzi się go, spycha w sferę skrytości (choćby nadrabiał miną wyzwolonego światowca), a co za tym idzie, nie zna go wystarczająco, nie potrafi dostrzec i wykorzystać drzemiącego w nim potencjału. Jest prowincjuszem, bo świat, który stworzył dla siebie albo na który przystał, odbiera mu miejsce, w którym żyje.Szansą na wybicie się, na prowincjonalność jest dostrzeżenie w specyfice regionu pełnej niepowtarzalności, w jej krajobrazie, ludziach, ich losie, kulturze (nie mówiąc o regionalnych potrawach). Nie szukaniem winnych naszego położenia, ale otwartość, budowanie przestrzeni i warunków do zagospodarowania. Przeorientowania prowincji w wartość.Przed kilkudziesięciu laty Adam Chętnik zakładając skansen rozpoczął budowę na prowincji centrum kultury ludowej kurpiowszczyzny. Gdy kilka lat temu, gdy w prowincjonalnej Łomży zainicjowano festiwal teatrów „Walizka”, tworzono międzynarodowy ośrodek „Pogranicze”, zagospodarowując specyficzną przestrzeń, klimat i dorobek przeszłości ludzi wielu kultur i religii: Polaków, Żydów, Litwinów, Rusinów, wyznania ewangelickiego, katolickiego, prawosławnego i żydowskiego.Budowa znaczenia, autorytetu Łomży, Nowogrodu, Kurpiowszczyzny to po pierwsze przełamanie syndromu prowincji, zaprzestanie dostrzegania w centrum wroga (nawet jeśli to prawda), który nas wykorzystuje, który o tyle jest niebezpieczny, że zwalnia nas z wysiłku i usprawiedliwia. To dostrzeżenie, że ta „najgorsza” prowincja jest w nas i przekucie jej w wartość. W świecie globalnej wioski, Internetu, standaryzacji, unifikacji, szansą jest niepowtarzalność regionu, miasta, wsi, specyfika ich ludzi, pejzażu, obyczaju, sposobu bycia, życia i myślenia. Szansą i nadzieją jest nie wrogość i lekceważenie, ale otwartość i znalezienie harmonii, ale także ustrzeżenie się niebezpieczeństwa lekceważenie centrum czy też „bezradnej obojętności” prowincji wobec centrum, bo sprawić to może, „że cały kraj stanie się prowincją”. Andrzej Bobrow

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę