piątek, 15 listopada 2019 napisz DONOS@
Gazeta Bezcenna nr 817

Strajk szkolny

We wtorek, w 24 placówkach oświatowych w Łomży i najbliższej okolicy, strajkowało ponad pół tysiąca nauczycieli. Po ponad tygodniu od rozpoczęcia strajku liczba czynnie strajkujących zmniejszyła się o około 1/3, ale – jak twierdzą działacze organizującego protest Związku Nauczycielstwa Polskiego „poparcie wśród nauczycieli dla strajku jest duże”. Największy od ćwierć wieku strajk szkolny póki co nie przyniósł oczekiwanego rezultatu, ale wszyscy liczą, że zapowiedziane na czwartek rozmowy z rządem doprowadzą do zmian... Domagający się podwyżek nauczyciele najprawdopodobniej za strajk nie otrzymają wynagrodzenia. W poniedziałek rano to miało być przedmiotem ponad godzinnej rozmowy kilkudziesięciu nauczycieli z prezydentem Mariuszem Chrzanowski. Porozumienia nie osiągnięto, ale po świętach mają odbyć się kolejne rozmowy. Tymczasem w poniedziałek wieczorem w Łomży odbyła się demonstracja poparcia dla strajkujących nauczycieli. Na Stary Rynek przyszło około 400-450 osób. W większości byli to nauczyciele, ale także uczniowie i ich rodzice. - Jak to jest możliwe, że nauczyciela nie stać, aby kupić sobie książkę – pytała jedna z demonstrujących nauczycielek.

Strajk szkoły w Łomży, podobnie jak w całym kraju, rozpoczął się w poprzedni poniedziałek 8 kwietnia. Wówczas przystąpili do niego nauczyciele z niemal wszystkich miejskich placówek oraz  ze szkół gmin Powiatu Łomżyńskiego. W pierwszych dniach na wyłożone w 40 przedszkolach i  szkołach listy strajkowe wpisywało się blisko 800 nauczycieli. W następnych dniach liczby strajkujących i placówek, w których prowadzono strajk, powoli zmniejszały się. W piątek strajkowano w 32 placówkach, a w tym tygodniu w kilku kolejnych nauczyciele zawieszali strajk. W poniedziałek strajkowano w 27 placówkach z Łomży i regionu, we wtorek w 24, a w środę w 23.

Demonstracja poparcia dla strajkujących nauczycieli
Ludzie na Starym Rynku zaczęli się zbierać w poniedziałek, kilka minut przed godziną 18. Początkowo było kilka mniejszych grupek, kilku czy kilkunastoosobowych, ale z minuty na minutę dochodzili kolejni. Pojawiły się transparenty z żółtymi plakatami strajku ZNP, rozdawano pomarańczowe baloniki, na których rysowano wykrzykniki symbolizujące strajk nauczycieli i pisano symbole szkół z których są demonstranci. Wśród zebranych byli także uczniowie – także  tegoroczni maturzyści, dla których strajk ma być największym zagrożeniem.
- Wielu się boi. Każdy chciałby to (maturę – dop. red.) napisać i mieć za sobą, ale myślimy, że nauczycielom należy się więcej – mówił Ernest z II LO. Przyszedł na Stary Rynek z koleżanką z I LO, także maturzystką, która również popiera taki protest nauczycieli. 
Nieco młodsza Natalia Kościelecka, wiceprzewodniczącą Młodzieżowej Rady Miasta, która promowała w internecie demonstrację poparcia dla strajkujących.
- Chcieliśmy pokazać nasze wsparcie, że nauczyciele nie są sami – mówiła dodając „nauczyciele powinni dostać podwyżkę i cieszę się, że o nią walczą”. Przyznawała, że wśród młodzieży zdania o strajku nauczycieli, zapewne tak jak i wśród dorosłych, są podzielone. - Ja spotkałam się, że na 10 osób może jedna powie, że nie popiera strajku, ale większość jest za nauczycielami – przekonywała Natalia Kościelecka.
- Wszyscy tutaj przyszliśmy wspierać się wzajemnie i bardzo liczymy na to, że będziecie się wspierali, podtrzymywali na duchu i nieupadli w tym swoim proteście, żebyście po prostu byli jedną grupą nauczycieli – mówiła kobieta, która jako pierwsza publicznie zabrała głos na Starym Rynku.  
Po niej przemówiła Aleutyna Kołos, przewodnicząca łomżyńskiego oddziału Związku Nauczycielstw Polskiego. Dziękowała, że mieszkańcy Łomży odpowiedzieli na apel nauczycieli i innych mieszkańców. - Okazuje się, że to nie jest tak, że wszyscy są przeciwko – mówiła Kołos. - Zrozumcie nas, tu są wszyscy nauczyciele reprezentujący wszystkie szkoły, my walczymy nie tylko o nasze płace. Walczymy o to, żeby szkoła była na wysokim poziomie, żeby miała najlepszych nauczycieli. Chyba o to Wam, Państwu, Rodzicom chodzi. Żeby mieć dobrych, z pasją nauczycieli, którzy będą chcieli poświęcić czas dla Waszych pociech. Prosimy tylko o zrozumienie, o pomoc i o wspieranie. Walczymy o dobrą polską szkołę. Aby była ona dobra, nauczyciel musi godnie zarabiać – mówiła przewodnicząca łomżyńskiego oddziału dodając, po chwili: „chcemy wrócić do pracy, ale chcemy, aby nas traktowano właściwie, tak jak należy taktować nauczycieli”.

Wśród demonstrantów było kilkoro lokalnych polityków z Platformy Obywatelskiej. Jacek Piorunek, radny sejmiku wojewódzkiego mówił, że przyszedł nie jako samorządowiec, czy lokalny polityk, ale jako rodzic. 
- Ja codziennie obserwuję, jak moja córka zamiast chodzić do szkoły zostaje w domu. Jestem zniecierpliwiony tą sytuacją i uważam, że rząd PiS natychmiast powinien tę sprawę załatwić – mówił Piorunek wskazując, że ten sam rząd nagle znajduje 40 miliardów złotych, aby przed wyborami poszerzyć sobie elektorat. - Powinny znaleźć się pieniądze także na nauczycieli – dodawał.
Piorunek krytykował także prezydenta Łomży, który w poniedziałek rano, na spotkaniu z nauczycielami łomżyńskich szkół, miał nie podjąć decyzji o pozostawieniu pieniędzy po strajku nauczycieli w szkołach. - Apeluję, aby nie czynił oszczędności na edukacji i na nauczycielach, aby podjął jak najszybciej decyzje o pozostawieniu tych pieniędzy w szkołach do dyspozycji dyrektorów – mówił Piorunek. 
Interpelację z podobnym apelem w piątek skierował do prezydenta Łomży Maciej Borysewicz, wiceprzewodniczący Rady Miasta.



 
190401023634.png
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę