wtorek, 12 listopada 2019 napisz DONOS@

Wspomnienia Ludwika Rutkowskiego

Wspomnienia Pana Ludwika Rutkowskiego, mieszkańca wsi Chmielewo ur. 24 lutego 1926r. Osobiste przeżycie Pana L. Rutkowskiego dokumentują tragiczne losy i gehennę życia Jego rodziny oraz wielu Polaków wywiezionych na Sybir w czasie II wojny światowej.
Przed wojną moja rodzina posiadała gospodarstwo rolne o powierzchni 64 ha. Prawdopodobnie, fakt posiadania tak dużego gospodarstwa oraz to, że jeden z braci był oficerem Wojska Polskiego, przebywającym w niewoli niemieckiej a dwóch braci i siostra posiadali wyższe wykształcenie, było przyczyną wywózki 18 czerwca 1941r całej rodziny na wschód. Był to ostatni transport Polaków z tych okolic, posuwający się równolegle z postępującymi wojskami niemieckimi.
Podróż trwała 3 tygodnie przez Mińsk, Kujbyszew i dalej za Wołgę do Kazachstanu. Przez cały ten czas nie dawano nam nic do jedzenia. Każdy musiał opierać się tylko na zapasach zabranych ze sobą. Kres tej gehenny znaleźliśmy w kołchozie o pow. zbliżonej do powierzchni powiatu łomżyńskiego. Na szczęście okazało się, że kołchoz ten był jednym z lepiej prosperujących, dzięki czemu moja rodzina z trudem, ale mogła się wyżywić. Naszym domem stał się chlewik o pow. 16 m. Ojciec wybudował „pieczkę” z surowej cegły, na której młodsze rodzeństwo z matką mogło przetrwać siarczyste mrozy. Wraz z braćmi i ojcem na cały sezon opuszczaliśmy „dom” by pracować przy zbiorze siana i zbóż, nocując w polu. Jedliśmy tylko to, co dostarczyła nam matka. W 1942r starszy brat zaciągnął się do armii Andersa i wraz z nią opuścił granice ZSRR. Po tym fakcie , pod presją sowieckich władz, stosunki między miejscową ludnością a Polakami bardzo się pogorszyły, co odczuła również moja rodzina.
W 1943r jako 17 letni chłopak dostałem wezwanie do wojska. Wcielono mnie do formującej się w Sielcach nad Oką Dywizji im. Tadeusza Kościuszki dowodzonej przez gen. Zygmunta Berlinga. Skoszarowanie polegało na wykopaniu sobie przez 40 żołnierzy ziemianki przy 20oC mrozie mając na to kilka godzin. Na szczęście, z urządzeniem miejsca do spania, poradziliśmy sobie sprawnie, wyposażając to lokum w piętrowe prycze z sianem i dwa piecyki. Dzięki temu noc spędziliśmy pod dachem. Wycieńczenie podróżą do jednostki i ciężka praca, zakończyła się chorobą i 3 tygodniowym pobytem w szpitalu polowym. Po powrocie zostałem przydzielony do Dywizji Pomiarów Artyleryjskich na stanowisko topografa. Chrzest bojowy przeszedłem pod Smoleńskie, gdzie cały oddział został otoczony przez Niemców i przy 30oC mrozie musieliśmy część nocy spędzić w śniegu aby wykorzystać nieuwagę wroga i przebić się do swoich.
Spod Smoleńska, na wiosnę, wojsko wycofało się do Żytomierza a następnie do Kowla. Tam przygotowywano ogromną ofensywę, która spowodowała odrzucenie Niemców aż za Wisłę. W nocy z 16/17 stycznia dywizja przeprawiła się po lodzie na zachodni brzeg Wisły. Następnie wzięła udział w przełamywaniu Wału Pomorskiego, dokąd dotarła po forsownym marszu na kierunku Warszawa - Bydgoszcz. Po wyzwoleniu Kołobrzegu, wojsko ruszyło na linię Odry. Przeprawa była wyjątkowo ciężka. Nawet Niemcy nazywali ją „rzeką czerwoną”, gdyż po obu stronach zginęło bardzo wielu żołnierzy. Na przedmieścia Berlina dotarliśmy w kwietniu, gdzie do maja trwały ciężkie boje o zdobycie tego miasta. Po kapitulacji Berlina dotarliśmy do Łaby a 8 maja nastąpiło spotkanie z armią Amerykańską. Na terenie Niemiec zostaliśmy jeszcze kilka miesięcy jako siły okupacyjne stacjonując w Poczdamie. Do Polski wróciliśmy przez Zieloną Górę do Sosnowca, tam ukończyłem szkołę podoficerską. Po jej ukończeniu naszą jednostkę przeniesiono do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie po krótkim pobycie zostaliśmy zdemobilizowani. Wróciwszy do domu zastałem już moją rodzinę, która szczęśliwie wróciła z tułaczki. We wsi Grądy poznałem przyszłą żonę Apolonię z domu Gałązka. Po ślubie pozostaliśmy w Chmielewie i prowadziliśmy gospodarstwo rolne moich rodziców. Dochowaliśmy się trójki dzieci. Na zakończenie chciałbym podkreślić, że Polacy w bitwach Wschodnich wypełniali swój obowiązek walki o Polskę, a o ustroju przyszłej Polski zadecydowali sztabowcy i politycy. Wspomnienia Pana Ludwika Rutkowskiego spisała Lilia Estkowska

Pan Ludwik Rutkowski za swoją bohaterską walkę otrzymał:
1. Medal za udział w walkach o Berlin
2. Medal „Obrońcom, bojownikom, oswobodzicielom” (za Warszawę)
3. Medal „Zwycięstwo i wolność” 9
maja 1945r
4. Medal za Odrę, Nysę i Bałtyk
5. Krzyż Kawalerski „Polonia Restituta”
Foto:
Foto:

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę