piątek, 19 października 2018 napisz DONOS@
181011100540.png
181012054326.gif
181001100146.png
181006032236.gif
180924102637.png
181008123620.png

Dobra passa podtrzymania

Po niezwykle emocjonującym i obfitującym w zwroty akcji spotkaniu AZS PWSIP Wałkuscy Łomża pokonał u siebie zespół MKSTS-u DWSPiT Polkowice 3:2. Dzięki temu zwycięstwu łomżanki umocniły się na ósmym miejscu w tabeli Ekstraklasy. - Mówiłem przed meczem, że zwycięstwo trzeba będzie ciężko wywalczyć. Mieliśmy szansę na wygraną 3:0, ale o mały włos nie przegraliśmy 2:3 - oceniał Wacław Tarnacki szkoleniowiec "Wałkuskich" dodając, że bardzo cieszy się z postawy Magdaleny Sikorskiej, która pokonała jedne z najlepszych tenisistek w kraju: Katarzyną Grzybowską i Agatę Pastor.

Magdalena Sikorska
Magdalena Sikorska

Podopieczne trenera Wacława Tarnackiego bardzo dobrze rozpoczęły rundę rewanżową. W pierwszych dwóch meczach pokonały Warmię Lidzbark Warmiński 3:1 i Spójnie Warszawa 3:0. Starcie z drużyną z Polkowic zapowiadało się jednak na dużo trudniejsze. Goście, mimo, że nie mają w składzie żadnej reprezentantki Chin, przed tym meczem plasowały się w górnej części tabeli. Dodatkowo, w pierwszym meczu obu ekip zawodniczki MKSTS-u bez problemu wygrały 3:0 - Wtedy łomżanki grały bez swojej liderki, Dong Rui Fang i było nam zdecydowanie łatwiej. Teraz w rewanżu rywalki wystąpią już z tą zawodniczką i powiem szczerze, że obawiam się tego meczu - mówi trener Sławomir Słowiński. I jak się później okazało, obawy szkoleniowca były uzasadnione.

W pierwszym pojedynku stanęły na przeciwko siebie właśnie Dong oraz reprezentantka Polski, Agata Pastor. Od początku warunki przy stole dyktowała zawodniczka gospodarzy, popisując się efektownymi atakami. Jednak prawdziwym kluczem do wygrywania kolejnych punktów był znakomity serwis Fang, z którym zupełnie potrafiła sobie poradzić Pastor. W efekcie sety nr 1 i 2 akademiczka wygrała gładko do 4. W trzeciej odsłonie chyba już za mocno uwierzyła, że wygrała ten pojedynek i nieco się rozluźniła. Doświadczona Pastor wykorzystała ten fakt i po zwycięstwie 11:9 odrobiła część strat. w kolejnym secie nie miała już jednak nic do powiedzenia. Fang znowu zaczęła grać bardzo regularnie i szybko zrobiło się 10 do 3. Zawodniczka gości zdołała jeszcze obronić trzy piłki meczowe, ale przy czwartej nie miała już szans.

Po udanym początku łomżanki bardzo chciały pójść za ciosem. W drugim meczu Magdalena Sikorska zmierzyła się jedną z najlepszych zawodniczek w kraju, Katarzyną Grzybowską. Pierwsze wymiany w wykonaniu obu tenisistek były bardzo nerwowe. Szybciej emocje opanowała pingpongistka gospodarzy i po świetnej grze wygrała tę partię do 6. Rozzłoszczona takim obrotem sprawy Grzybowska w drugiej odsłonie podkręciła tempo i po zwycięstwie 11:6 doprowadziła do wyrównania. Grająca z meczu na mecz coraz lepiej Sikorska nic nie zrobiła sobie z przegrania seta i w kolejnym znowu wróciła do poziomu jaki prezentowała w pierwszej odsłonie. Z każdą następną piłką rosła za to frustracja tenisistki z Polkowic, która po porażce w tej partii 6:11 zdegustowana rzuciła rakietkę o stół. Przerwa i rozmowa z trenerem podziałały na nią jednak uspokajająco i czwartego seta ponownie rozpoczęła bardzo dobrze. Wyszła nawet na trzypunktowe prowadzenie (6:3), ale od tego momentu zdecydowanie częściej wymiany zaczęły padać łupem łomżanki. Sikorska zdołała wyrównać na po 9, a później po dwóch długich i stojących na bardzo wysokim poziomie akcjach mogła unieść ręce w geście tryumfu.

Dość nieoczekiwane prowadzenie po dwóch pojedynkach sprawiło, że prawie wszyscy obecni w hali im. Olimpijczyków Polskich kibice spodziewali się już ostatniej gry. Na przeciwko siebie stanęły bowiem Ren Bingran oraz 19-letnia Natalia Michorczyk. Do tej pory Żanka bez większych problemów radziła sobie z prezentującą defensywny styl gry zawodniczką. Niestety od pierwszych piłek tego pojedynku widać było, że tym razem czeka ją zdecydowanie cięższa przeprawa. Już w pierwszym secie przegranym do 9 w grze Chinki nie było luzu, który zazwyczaj prezentuje przy stole, a seriami popełniane błędy były wręcz irytujące. Niewiele zmieniło się w drugim secie, który również wygrała Michorczyk. W przerwie niedowierzająca takiemu obrotowi sprawy Ren z uwagą słuchała rad starszych koleżanek z drużyny oraz trenera Tarnackiego. I trzeba przyznać, że przyniosły one efekty. Trzecią odsłonę wygrała bowiem do 4, a czwartą do 8. Niestety tie break rozpoczęła fatalnie od wyniku 1:5. Potem próbowała odrabiać straty, ale Michorczyk uwierzyła w siebie i nie dała sobie wydrzeć zwycięstwa wygrywając niespodziewanie 11:6 - Niestety Żanka nie wytrzymała tego pojedynku psychicznie i ta porażka bardzo skomplikowała nam mecz - ocenił Tarnacki.

Podbudowana dobrą postawą swojej młodszej koleżanki Grzybowska z dużą ochotą do gry przystąpiła do pojedynku z Fang. Trzeba podkreślić, że nie robiła już tylu błędów co w starciu z Sikorską i to zaowocowało wygraniem dwóch pierwszych partii 11:9 i 11:8. Dopiero w trzeciej odsłonie liderka AZS-u zaprezentowała swój najlepszy tenis i zdołała zmniejszyć straty. Jednak czwarty set ponownie przebieg pod dyktando utytułowanej kadrowiczki, która wygrała do 5 i doprowadziła do wyrównania.

O zwycięstwie którejś z drużyn miał więc zadecydować ostatni piąty pojedynek, w którym spotkały się odwieczne rywalki z reprezentacji - Sikorska i Pastor. Ich mecze zawsze były emocjonujące i bardzo wyrównane. Nie inaczej było i tym razem. Pierwszą partię do 10 wygrała zawodniczka gospodarzy, ale dwie kolejne polkowiczanka. Czwartą odsłonę bardzo dobrze rozpoczęła Sikorska prowadząc 4:0 i 6:3, ale doświadczona rywalka wyrównała. Na szczęście nerwową końcówkę lepiej wytrzymała psychicznie ta pierwsza, doprowadzając do tie breaka. Ostatni set tego niezwykle dramatycznego pojedynku świetnie rozpoczęła pingpongistka gości. Przy zmianie stron prowadziła 5:3 i grała bardzo pewnie. Niesiona dopingiem łomżyńskich kibiców Sikorska nie dała jednak za wygraną. Najpierw wyrównała, a później po ataku w siatkę rywalki mogła cieszyć się ze zwycięstwa w tym secie 11:9 i w cały meczu 3:2.

- Z Grzybowską nie udało mi się wygrać od kilku lat, a z Pastor ostatnio wygrałam przed kontuzją. Myślę, że to były moje najlepsze gry po kontuzji i śmiem twierdzić, że gram lepiej niż wcześniej. Cieszy mnie powrót na najwyższy poziom - powiedziała tuż po ostatniej piłce zadowolona Sikorska.

is

180904082907.png

 
181010092959.png
180925044145.png
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę