niedziela, 21 października 2018 napisz DONOS@

ŁKS gromi w meczu rezerw

Fantastycznie spisali się piłkarze ŁKS-u 1926 II Łomża w meczu 9. kolejki ligi okręgowej. Podopieczni trenera Sławomira Stanisławskiego aż 7:1 rozgromili rezerwy II-ligowych Wigier Suwałki. Po 9. kolejkach rezerwy ŁKS-u w dalszym ciągu zajmują pierwsze miejsce mając w dorobku 23 punkty i o dwa wyprzedzają ekipy MKS-u Mielnik i KS Wasilków.

W poprzedniej serii spotkań ŁKS bezbramkowo zremisował na wyjeździe z Gieretem Giby mimo, że stworzył sobie całe mnóstwo dogodnych sytuacji do zdobycia bramek. Do starcia z Wigrami łomżanie podeszli więc zmotywowani chęcią przełamania niemocy strzeleckiej i od początku zagrali bardzo ofensywnie. Pierwszy groźny strzał oddał Marcin Sawko w 10. minucie, ale wtedy jeszcze bramkarz gości, Błażej Barwicki był na posterunku. Dwie minuty później nie miał już nic do powiedzenia. Sawko zagrał prostopadłą piłkę ze środka boiska do wbiegającego przed obrońców Adriana Mleczka, a ten, mimo asysty obrońców, nie miał kłopotów z umieszczeniem piłki w siatce.

Po wyjściu na prowadzenie łomżanie nieco uspokoili grę starając długo utrzymywać się przy piłce. I trzeba przyznać, że bardzo dobrze im to wychodziło. Pierwszy błąd w tym meczu popełnili dopiero w 19. minucie, kiedy to suwalczanie wyszli z szybką kontrą, jednak będący tuż przed bramką ŁKS-u napastnik Wigier fatalnie skiksował. Kilka minut później powinno być 2:0. Wrzutką z prawej strony boiska popisał się Marcin Gałązka, a wbiegający w pole karne Przemysław Olesiński wyprzedził obrońcę i oddał ładny strzał głową. Niestety piłka o centymetry minęła słupek. Kolejne minuty mijały, a łomżanie spokojnie kontrolowali grę nie pozwalając na za wiele przeciwnikom.

Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się skromnym prowadzeniem ŁKS-u, w 43. minucie Damian Sobolewski przejął piłkę z lewej strony boiska, podciągnął akcję do narożnika pola karnego i oddał zaskakujący, mocny strzał w kierunku bramki strzeżonej przez Jakuba Matlaka. Futbolówka uderzona była bardzo dokładnie i wpadła w "długi róg". Chwilę później sędzia zakończył pierwszą połowę tego stojącego na bardzo dobrym poziomie spotkania.

W przerwie trener Stanisławski dokonał w składzie jednej zmiany. Olesińskiego zastąpił wracający do gry po lekkiej kontuzji Jakub Ambrożewicz. I już w pierwszej swojej akcji w 47. minucie mógł zaliczyć asystę. Niestety po jego podaniu strzał Mleczka z kilku metrów został zablokowany przez obrońców. 120 sekund później Ambrożewicz został sfaulowany w polu karnym rywali i sędzia bez wahania wskazał na 11 metr. Do piłki podszedł etatowy wykonawca stałych fragmentów gry, Marcin Sawko, który nie zwykł się mylić takich sytuacjach. Niestety tym razem Barwicki wyczuł intencje strzelca i zdołał sparować piłkę przed siebie. Niewykorzystany rzut karny nie wpłynął jednak negatywnie na postawę zespołu z Łomży. Ełkaesiacy grali jeszcze szybciej i jeszcze dokładniej niż w pierwszej połowie i w efekcie w 61. minucie rozpoczęli ostre strzelanie. Jako pierwszy w drugiej części meczu na listę strzelców wpisał się wprowadzony do gry dwie minuty wcześniej Rafał Maćkowski, który wykorzystał podanie Alberta Rydzewskiego. W 67. minucie szybką kontrę ŁKS-u wyprowadził Marcin Tadaj, popędził w swoim stylu prawą stroną i idealnie zagrał do wbiegającego środkiem Ambrożewicza, który tylko dołożył nogę, strzelając praktycznie do pustej bramki. Suwalczanie jeszcze na dobre nie otrząsnęli się po stracie trzeciego gola, a "dostali" trzy kolejne. Najpierw w 71. minucie Sawko zrehabilitował się za niewykorzystany rzut karny, zdobywając piękną bramkę z rzutu wolnego. Chwilę później ten sam zawodnik w tempo zagrał prostopadle do Ambrożewicza, który po raz drugi w tym meczu pokonał Barwickiego. W końcu, w 74. minucie Gałązka wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Tadaju. Sześć zdobytych bramek wyraźnie zadowoliło zarówno trenera jak i zawodników ŁKS-u. Stąd też szkoleniowiec gospodarzy w końcówce dał szansę występu rezerwowemu bramkarzowi, Adamowi Arasimowiczowi. Młody wychowanek łomżyńskiego klubu nie miał jednak szans na pokazanie swoich umiejętności, gdyż rywale do końca drugiej połowy nie oddali żadnego celnego strzału! W samej końcówce miała miejsce jeszcze jedna dość dziwna sytuacja. Obrońcy Wigier rozgrywali między sobą piłkę, tak niedokładnie, że tuż przed bramką przejął ją Sawko i z najbliższej odległości ustalił wynik spotkania na 7:1.

- Chyba nikt się nie spodziewał, że w tak trudnym meczu potrafimy zdobyć tak dużo goli. Z drugiej strony dzisiaj miałem do dyspozycji kilku zawodników grających na co dzień w pierwszej drużynie i można było od nich wymagać dobrej gry. Mnie cieszy, że ci chłopcy wykazali się pełnym profesjonalizmem grając z dużym zaangażowaniem i tworząc tak dobre, stojące na wysokim poziomie widowisko - ocenił trener Stanisławski - Dla mnie i dla zespołu jest ważne także to, że coraz więcej kibiców przychodzi na nasze mecze. A dzisiaj chyba wszyscy oglądający ten mecz mogli być bardzo zadowoleni.

Kolejne spotkanie łomżanie rozegrają w najbliższą niedzielę w Szudziałowie, gdzie zmierzą się z miejscową Sudovią. Początek rywalizacji zaplanowano na godz. 14.00.

is

180925105048.jpg

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę