Pojechali zarobić, zginęli na torach
Czterech młodych mężczyzn z Łomży i najbliższej okolicy zginęło w wypadku w Niemczech. Samochód którym podróżowali jechał wprost pod pociąg. W wypadku ciężko ranna została także młoda kobieta – również mieszkanka okolic Łomży, która także był w samochodzie. Łomżanie w Niemczech pracowali jako robotnicy sezonowi przy zbiorach jagód na pobliskiej plantacji.
Samochód z mieszkańcami regionu był pchany przez rozpędzony pociąg przez około 250 metrów. Na miejscu zginęło czterech mężczyzn w wieku od 18 do 25 lat. Poza kierowcą to także Marcin P. 25-latek z Mikołajek (gm. Łomża), Kamil Sz. 18-latek z Jedwabnego i Kamil P. 21-latek z Łomży.
W samochodzie znajdowała się także młoda kobieta – 20-letnia Monika R. z Chojn Młodych. Ona w ciężkim stanie została przewieziona helikopterem do szpitala akademii medycznej w Hanowerze.
Tragedia, która wydarzyła się w Niemczech wstrząsnęła mieszkańcami regionu. Samorządowcy zapowiedzieli pomoc rodzinom ofiar choćby w organizacji transportu ciał zabitych do kraju.
