czwartek, 19 października 2017 napisz DONOS@

Archeolodzy szukają dołów śmierci w Lesie Giełczyńskim

- Wchodzimy z badaniami sondażowymi w kilku miejscach Lasu Giełczyńskiego na powierzchni 50 arów po 20. października i będziemy prowadzili tam prace archeologiczne aż do końca listopada - zapowiada Michał Grabowski, archeolog z Warszawy, który kieruje badaniami w północnej części lasu, którędy ma być poprowadzony łącznik planowanej obwodnicy Łomży z drogą do Zambrowa. Las Giełczyński ukrywa dramaty 12 tysięcy niewinnych ludzi: około 7 000 Żydów oraz około 5 000 Polaków, zabitych w czasie masowych egzekucji przez Niemców od połowy 1941 r. do lata 1944 r. O kontynuacji badań zaczętych na początku roku tzw. próbami fosforowymi, mogącymi wskazywać na kości mordowanych koło Giełczyna ofiar, zadecydowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, w uzgodnieniu z łomżyńską delegaturą Urzędu Ochrony Zabytków w Białymstoku.

Las Giełczyński
Las Giełczyński
Przejście łącznika dk 63 przez Las Giełczyński. Zaznaczony teren prowadzenia sondażowych badań archeologicznych.
Przejście łącznika dk 63 przez Las Giełczyński. Zaznaczony teren prowadzenia sondażowych badań archeologicznych.

Archeolodzy najpierw pobrali w 550 miejscach na terenie północnej części Lasu Giełczyńskiego próbki z metra i 2 metrów głębokości. Po zbadaniu ich w laboratorium okazało się, że większość ma podwyższoną zawartość fosforu, co potwierdziło krążące wśród ludności przekazy o masowych egzekucjach w czasie II wojny światowej w lesie niedaleko Łomży. Upamiętniają 12 tys. zabitych trzy mogiły zbiorowe, jednak archeolodzy stawiają hipotezę, że ludzkie szczątki są w wielu innych miejscach lasu. - Zdejmiemy ściółkę z wierzchnią warstwą humusu o grubości 20 – 30 cm – planuje Michał Grabowski. - Będziemy uważnie obserwować, czy pojawią się na ziemi anomalie w postaci zabarwienia gleby o kształcie prostokątów albo owalne, mających różne odcienie. Takie regularne zarysy obiektów o zróżnicowanej barwie będziemy chcieli zbadać tylko do poziomu posadowienia obiektów. Wtedy prace przerwiemy. Spodziewamy się odkryć w miejscach po okopach na poligonie przedwojennym i carskim, sprzed I wojny światowej, jaki tutaj istniał. Ślady palenia ciał przetrwały może w reliktach wartowni lub piwnicach magazynowych... Zbadaniu tego będą służyć odkrywki.
O pracach projektowych GDDKiA oraz pracach archeologicznych poinformowana została Komisja Rabiniczna do spraw Cmentarzy: w porozumieniu z nią i konserwatorem zapadną decyzje, co dalej. Warszawski archeolog ujawnia ponadto, że badacze dotarli do materiałów archiwalnych na temat procesów, jakie w latach 50. ubiegłego wieku były wytaczane esesmanom, palącym zwłoki na tych terenach. - Były to działania zaplanowane i zorganizowane, mające na celu ewidentnie zacieranie śladów po zbrodniach niemieckich na polskiej ludności cywilnej tuż przed wkroczeniem żołnierzy Armii Czerwonej – tłumaczy Michał Grabowski. - Las przechował jednak doły śmierci, niewinnej...

Mirosław R. Derewońko

Zobacz: Mogiły w Lesie Giełczyńskim na terenie pod obwodnicę Łomży


170919012406.jpg
cz
cz, 05 października 2017 15:33
Data ostatniej edycji: śr, 11 października 2017 09:29:48

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0