niedziela, 22 października 2017 napisz DONOS@
Gazeta Bezcenna nr 367

W drodze do demokracji – sierpień 1980 r. i jego konsekwencje.

Jak pokazała przeszłość władze komunistyczne w Polsce nigdy nie potrafiły i nie chciały prowadzić dialogu ze społeczeństwem. Po wydarzeniach 1956 r., 1968 r., 1970 r. i 1976 r. wszystko zaczęło w 1980 r. się niemal tak, jak w przypadku poprzednich protestów robotniczych, a mianowicie od wprowadzenia podwyżki cen. Decydujące znaczenie odegrał w tym wypadku strajk okupacyjny rozpoczęty 14 sierpnia w Stoczni Gdańskiej. Niemal natychmiast uformował się komitet strajkowy z działaczami Wolnych Związków Zawodowych, który zażądał m.in. przywrócenia do pracy w stoczni Anny Walentynowicz i Lecha Wałęsy, zbudowania pomnika ofiar grudnia 1970 r., gwarancji bezpieczeństwa dla strajkujących, podwyżki płac. W odpowiedzi na to władze zablokowały łączność reszty Polski z Trójmiastem, a wieczorem premier Edward Babiuch oskarżył „przeciwników Polski Ludowej” o podżeganie robotników. 17 sierpnia 1980 r. MKS sformułował 21 postulatów, z których pierwszy i najważniejszy dotyczył zgody władz na powołanie niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych.

Stojące wobec wyboru pomiędzy walką z polskim społeczeństwem, a podjęciem rozmów ze strajkującymi władze PRL wybrały tym razem to drugie. 31 sierpnia po południu doszło do podpisania najbardziej znanego w historii Polski porozumienia między MKS w Gdańsku na czele z Wałęsą i tzw. komisją Jagielskiego. Wiele osób do dziś pamięta najczęściej powtarzaną scenę, transmitowaną też wówczas przez telewizję, samego Lecha i długopis, otwierających nową kartę w naszych dziejach.
Sierpień 1980 r. wstrząsnął strukturami państwa komunistycznego zmuszając wielu z członków partii do częściowej choćby weryfikacji swoich poglądów. Powstały w wyniku protestu robotniczego NSZZ „Solidarność” w szybkim tempie stał się związkiem wszystkich ludzi pracy, pragnących zmiany systemu gospodarczego i reformy ustroju państwa. W woj. łomżyńskim, tak jak w całym regionie akcja strajkowa rozpoczęła się z pewnym poślizgiem i jej nasilenie przypadło na wrzesień 1980 r. Komitety strajkowe powstały wówczas w dziesięciu zakładach na terenie województwa, a były to w Łomży m.in. Wojewódzki Zakład Energetyki Cieplnej, Łomżyńskie Zakłady Przemysły Bawełnianego „Narew”, Fabryka Mebli, TRANSBUD i REDP, w Kolnie STW, Fabryka Przyżądów i Uchwytów,  Oddział PKS w Zambrowie oraz Spółdzielnia Inwalidów w Szczuczynie. W pięciu przypadkach na 29 strajkujących zakładów zostały utworzone specjalne komisje robotnicze lub komitety przedstawicielskie, które rozmawiały z dyrekcjami zakładów. Miało to miejsce w SKR i Zakładzie Dziewiarskim „Morena” w Kolnie, ZPOW w Zambrowie, SKR w Szczuczynie i Zakładach Odzieżowych „Bielpo” w Grajewie. W spływających w tym okresie do Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Łomży materiałach znalazła się także informacja o domaganiu się założenia wolnych samorządnych związków zawodowych w Zambrowskich Zakładach Przemysłu Bawełnianego.
W mające miejsce w pierwszej połowie września strajki najsilniej zaangażowały się: w Łomży Transbud, PTHW, ŁZPB „Narew”, REDP, w Kolnie Oddział STW, Zakład Dziewiarski „Morena”, FP i U, SKR, a w Grajewie Zakład Metalowy M-6 i Zakład Odzieżowy „Bielpo”, w których do protestu przyłączyły się całe załogi. Ogółem w województwie tylko we wspomnianym okresie w strajkach i przerwach w pracy wzięło udział 6 160 osób na 7 940 zatrudnionych w zakładach.
Nie był to jednak koniec lecz początek walki o prawa pracownicze. W związku z niewywiązywaniem się rządu z podpisanych zobowiązań i utrudnianiem rozbudowy „Solidarności” 29 września 1980 r. Krajowa Komisja Porozumiewawcza podjęła decyzję o ogólnopolskim godzinnym strajku ostrzegawczym. Protest 3 października 1980 r. stał się demonstracją siły, a jego znaczenie polegało m.in. na skonsolidowaniu wewnętrznym  związku. W celu ograniczenia jego zasięgu na terenie woj. łomżyńskiego organizacje partyjne podjęły działania wyprzedzające, polegające m.in. na zorganizowaniu zebrania pracowników politycznych Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Ponadto 2 i 3 października odbyły się zebrania Podstawowych Organizacji Partyjnych, podczas których omawiano zadania członków partii w zakładach pracy. Pomimo tego w POP przy znajdującym się w Zambrowie PP ”Polmozbyt” oświadczono, że strajk solidarnościowy odbędzie się, a pracownicy wezmą w nim udział bez względu na konsekwencje.
6 listopada ukonstytuował się Tymczasowy Międzyzakładowy Komitet Założycielski NSZZ „Solidarność” w Łomży, jako Oddział Regionu Mazowsze. Początkowo w jego skład, który z czasem się zmieniał, weszło pięć osób, w tym cztery należące do PZPR. Do połowy tego miesiąca związek działał już w 41 zakładach , co stanowiło 16,4% istniejących. Należało do niego 9115 osób (w tym 1653 członków partii) na 15944 zatrudnionych.
Struktury uzyskującego coraz większe poparcie społeczeństwa NSZZ „Solidarność” rozbudowywały się także w samej Łomży. Według danych z 20 listopada 1980 r. powstały one już m.in. w PPS (liderami byli Kamiński i Kiersztan należący do PZPR), ŁZPB „Narew” (Kurelski – PZPR), Fabryce Mebli (Kapuściak – PZPR), Rejonie Dróg Publicznych (Szalunas – PZPR), Spółdzielni Inwalidów (Polkowski, Pulwin, Czornoła), PZU (Obrycki – ZSL), WUT (Jarominiak – PZPR), Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym (Sztykiel – bezpartyjny), PKS  (Tomaszewski – bezpartyjny) i Zakładzie Remontowo Budowlanym WSS (Chojnowski – bezpartyjny, Kamiński – PZPR).
Kształtowanie się i rozwój NSZZ „Solidarność” od początku spotkały się z oporem władz komunistycznych. W różny sposób próbowały one hamować te działania, co ze względu na olbrzymie poparcie społeczne nie dawało rezultatu. Ostatecznym krokiem do którego posunęły się one było wprowadzenie stanu wojennego i pacyfikacja ruchu, dającego Polakom nadzieję na normalne życie.

dr Krzysztof Sychowicz
IPN o. Białystok


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0