poniedziałek, 20 sierpnia 2018 napisz DONOS@
Gazeta Bezcenna nr 340

Nasze dziurawe drogi

Ustępująca zima skutecznie rozwala drogi w Łomży i regionie. Od kilku dni temperatura powietrza kształtuje się w okolicach zera. W dzień wzrasta, w nocy spada... Dzięki temu na razie nie mamy gwałtownych roztopów i podtopień, ale stare, słabe i spękane nawierzchnie dróg czegoś takiego nie są w stanie wytrzymać. Dziury pojawiają się zupełnie niepodziewanie i rosną jak na drożdżach. W sobotę pod Śniadowem w jednej dziurze, na drodze nr 677, w ciągu godziny uszkodzonych zostało siedem samochodów. Tylu kierowców zdecydowało się wezwać policjantów aby sporządzili notatki o uszkodzeniach, bo ich właściciele zamierzają domagać się odszkodowań.

Rozmarzając w dzień i zamarzając w nocy woda skutecznie psuje nawierzchnie dróg. Proces początkowo powolny, teraz przybrał na sile i jego efekty widać praktycznie wszędzie. Drogowcy już od kilku tygodniu je łatają tzw. „masami na zimno”, ale – jak przyznają – to iście syzyfowa praca, bo efekty tych prac są łatwe do przewidzenia.
- Zdarza się, że raz zalepiona dziura, po kilku dniach odradza się jeszcze większa... i znowu trzeba łatać – mówią drogowcy.
Dziury w jezdniach rosną szybciej tam gdzie nawierzchnie dróg są stare i spękane. Problem polega na tym, że wydaje się iż większość naszych dróg jest właśnie taka... Dziury potrafią pojawić się zupełnie niespodziewanie i rosnąć w zatrważającym tempie. Marek Olbryś z-ca dyrektora Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Łomży szacuje, że w porównaniu z ubiegłym rokiem teraz dziur jest o 50% więcej.
- Do tej pory łataliśmy je metodą na zimno. Tylko w tym miesiącu (lutym) zużyliśmy już pięć ton specjalnej masy, ale jest to mało skuteczne – mówi.
W nocy ze środy na czwartek drogowcy z Łomży po raz pierwszy w tym roku mieli rozpocząć łatanie dziur metodą recyklingu na gorąco. Polega to na tym, że zrywany jest stary fragment asfaltu, który następnie jest kruszony, podgrzewany, mieszany ze specjalnymi zaprawami, a następnie tym wszystkim zalepiany jest ubytek w jezdni.
- Ta metoda naprawy dróg jest przede wszystkim o wiele trwalsza niż „na zimno”, ale wymaga  użycia większej ilości sprzętu i ludzi, a także dodatnich temperatur – podkreśla Olbryś.
Na pierwszy „ogień” tą metoda ma być naprawiana Aleja Legionów od stacji BP w kierunku Konarzyc. Jeśli pogoda nie spłata drogowcom figla i próba się powiedzie tą metodą będą naprawiane także inne fragmenty łomżyńskich ulic.

Jazda po dziurawym asfalcie może przysporzyć nie tylko stresów, ale także sporych kosztów. Wjechanie do dziury, której jeszcze wczoraj w tym miejscu nie było, może skończyć się na przykład urwaniem zawieszenia. Najczęściej jednak szybciej niż to być powinno wybijają się amortyzatory, niszczą opony czy gną felgi. Sławomir Dąbrowski, oficer prasowy KMP w Łomży, jako przykład podaje serię zdarzeń jakie policji zgłoszono w ostatnią sobotę. W okolicach Śniadowa na drodze wojewódzkiej nr 677 Łomża – Ostrów Mazowiecka w ciągu jednej godziny przez dziurę w jezdni uszkodzonych zostało siedem samochodów.
- Wszystkie te zgłoszenia przyjęliśmy pomiędzy 9.30 a 10.30 -  mówi Dąbrowski. - Później przyjechali drogowcy i dziurę załatali – dodaje.

Po wjechaniu, albo wpadnięciu w dziurę kierowcy zazwyczaj klną pod nosem, i jadą do warsztatu mechanicznego.... by uszkodzenie naprawić. Tymczasem za dziury w jezdniach i za spowodowane przez nie szkody odpowiadać powinien właściciel drogi, i to on powinien ponosić koszty naprawy zniszczonego samochodu. Niektórzy kierowcy w takiej sytuacji sami robią zdjęcia uszkodzonego samochodu oraz dziury i drogi, na której się to stało, niemniej lepiej jest wezwać policję. Notatka sporządzona przez funkcjonariusza jest bowiem twardym dowodem wyjaśniającym okoliczności w jakich powstało uszkodzenie samochodu.


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę