Kluczowe karetki pogotowia
Wydzielenia Szpitalnego Oddziału Ratunkowego nie ma i niestety nie będzie. Nocna i świąteczna opieka medyczna, czyli zastępstwo lekarza rodzinnego, gdy ten ma wolne, w szpitalu realizowane jest cały czas – pomimo przekształcenia w szpital zakaźny – i to nie jest żadne ustępstwo. Hemodializa dla dotychczasowych stałych pacjentów jest kontynuowana do czasu, a chemioterapia dla onkologicznych, którzy są w trakcie leczenia, ale poza szpitalem. Tak będzie do czasu pojawienia się w Łomży pierwszego pacjenta z potwierdzonym koronawirusem. Gdy to się stanie, ze względu na możliwość zarażenia „pacjentów zdrowych”, lekarze ze szpitala nie będą mogli świadczyć usług z zakresu dializ, czy chemioterapii lub być delegowani do opieki nocnej i świątecznej. - W szpitalu obecnie nie przebywa żaden pacjent, u którego potwierdzono zarażenie koronawirusem – zapewniał w wieczornym komunikacie p.o. dyrektora szpitala Jacek Roleder.
Po przekształceniu Szpitala Wojewódzkiego w Łomży w jednoimienny szpital zakaźny do leczenia pacjentów zarażonych koronawirusem mieszkańcy Łomży i regionu zostali pozbawieni „swojego” szpitala i z dnia na dzień odcięci od świadczonych w nim usług. W zamian Narodowy Fundusz Zdrowia zaoferował długą listę numerów telefonów do poradni w całym województwie podlaskim (zobacz: Gdzie po pomoc, jak nie można do szpitala w Łomży?)
- Ludzie dzwonią i z płaczem proszą o pomoc – relacjonuje pracownicy jednego z łomżyńskich POZ-etów, czyli gabinetów lekarzy rodzinnych, którzy w większości swoje usługi ograniczyli do teleporad.
Kolejne spotkania i rozmowy nie przynoszą zmiany. Szpital w Łomży został wydzielonym szpitalem zakaźnym i tak będzie... do końca pandemii koronawirusa.
Kluczowe w sytuacjach zagrożenia życia staje się pogotowie ratunkowe. Karetka z pacjentem z Łomży jadąca na SOR do szpitala w Zambrowie, Kolnie czy Grajewie „wyjęta” z systemu jest przez co najmniej dwie godziny.
W piątkowy poranek poinformowano o drugim potwierdzonym przypadku wystąpienia koronawirusa COVID-19 w regionie. To dziecko z powiatu białostockiego z kwarantanny domowej. Rodzina i osoby z najbliższego kontaktu są w kwarantannie.