sobota, 14 grudnia 2019 napisz DONOS@
Gazeta Bezcenna nr 401

Po i przed

Po Wielkim Poście człowiek nie może się odnaleźć. Wielu skarży się, że w niedzielę zjadło tylko jeden posiłek. Dwunastogodzinny. Kilka następnych dni, to mozolne wracanie do codzienności. Kłopotliwe, bo biurko jest czasami dalej niż na wyciągnięcie rąk.

Przedsiębiorczość Polaków w doprowadzaniu się do przyzwoitości pokazuje przedświąteczny sondaż. Wyniki uświadamiają narodową tęsknotę za dodatkowym dniem wolnym po świętach. Najlepiej takich dni kilka. Połowa z nas odpoczywa. Oczywiście weryfikuje to rzeczywistość, bo odpoczynek uzależniony jest od planów szefa. Z racji tego, że stanowisk kierowniczych jest mniej, są bardziej odpowiedzialne, a co za tym idzie męczące, to szefom w pierwszej kolejności należy się wypoczynek. Nie wpływa to negatywnie na gospodarkę. Wręcz przeciwnie. Jeżeli bowiem, nawet za urlop należy się pełna stawka wynagrodzenia to wsparcie przemysłu spirytusowego bezcenne. Co się robi „na wolnym?!” Poza tym, do czego potrzebny jest kierownik? Bez niego nie załamie się Produkt Krajowy Brutto, ani się nie zachwieje. W firmie za to spokojniej. Można nadrobić zaległości. Część z nas jest więc w pracy. Nikomu się nie spieszy. Nikt niczego nie wymaga od nikogo. Od siebie tym bardziej. To jedne z nielicznych miłych chwil w pracy. Zaraz po wypłacie. Ci co z urlopu skorzystali twierdzą stanowczo, że więcej wolnego czasu doda im energii, i tym bardziej zuchwale wrócą do roboty w przyszłym tygodniu. Twierdzą tak oczywiście przed urlopem. Później będą musieli to odszczekać. Badania pokazują też, że przynajmniej co trzeci z wypoczywających jest przekonany, że wolne dni wpłyną na poprawę i percepcji i kreatywności. Zapewne, głównie w kombinowaniu jak tu zorganizować kolejny długi weekend.
Od lat za najbardziej leniwych zawodowo przedstawicieli narodu uchodzą politycy. Taki obraz jawi się również dziś. Dziś jednak pisane jest to przez duże „Ś”. To po prostu wierutna bzdura. Politycy, utrzymują taki obraz, nie chcą bowiem, by zmieniło się diametralnie ich społeczne postrzeganie. Walczący o diety i niezbyt częste posiedzenia, nie są wcale tacy jak sami siebie malują. Trwa zażarta walka o kształt wyborczych list. Wymagania jakie musi spełnić kandydat na kandydata nadwyrężają stosunki rodzinne, obowiązki wobec wyborców, a nade wszystko wątrobę. Polityczny system funkcjonujący w Polsce od dwudziestu lat, może i gwarantuje cykliczne utrzymanie władzy. Wystarczy spojrzeć w telewizyjne archiwa z początku lat 90-tych. To co gwarantuje prezesom nie gwarantuje jednak tym, którzy przez lata się wykazywali. Dla wielu z nich prawdziwy post może zacząć się jesienią, a to tego nie wolno dopuścić. Nie ma już czasu na wertowanie kalendarza i sprawdzanie długich weekendów. Chyba, tylko po to, by ustalić wyjazdowe posiedzenie przy grillowanym mięsie w zalewie. W polityce nie warto brać urlopów, tak samo jak nie warto pracować. Każdorazowe bycie posłem sprawozdawcą, lub funkcjonariuszem wyznaczonym na wąski front walki o wyborców zmniejsza ilość czasu niezbędnego do spotkań w jeszcze węższym gronie. Jak mówił bohater jednego z seriali – Bo jak ktoś komuś coś, to niewiele, chociaż zawsze. Zdanie ilustrujące całokształt stosunków społecznych w tym kraju. Wtedy prawo staje się przyjazne, ludzie starają się o bardziej humanitarne podejście. Nie bez przyczyny większość spraw w tym kraju, zamiast zrobić, czy dokonać, się załatwia.

Mariusz Rytel


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę