piątek, 18 października 2019 napisz DONOS@
Gazeta Bezcenna nr 282

Spychologia stosowana

Znaleźć kozła ofiarnego, by w „spokoju dożyć końca tej wojny” jest coraz częściej stosowaną strategią współczesnego świata. Unia Europejska, oprócz mniej lub bardziej dostępnych funduszy, zagwarantowała nam też i tę możliwość. Co złego to nie my. To oni. Onych znajdujemy w tym przypadku w tonach megabajtów ustaw, dezyderat, dekretów i postanowień. Wymagania siły zwierzchniej są droższe od pieniędzy i niezadowolenia społecznego jakie ze sobą niosą. Dostosowanie czegokolwiek do kogokolwiek niezależnie od potrzeb, wymaga sporo pozwoleń i pieniędzy. Drenujący ma jednak mocne alibi. Tak działo i dzieje się w wielu przypadkach. Od konieczności dostosowywania chlewa do wymogów międzynarodowych, przez wymianę dowodów osobistych, do sposobu kiszenia ogórków i w wielu innych, wydawałoby się prostych czynnościach.


Ale nie tylko myśl lotna kilku dywizji prawników administracji Unii Europejskiej jest dobrym przykładem. To działa w obie strony. Oni zrzucają na nas. Jesteśmy opieszali, zacofani, nietolerancyjni, i co tam im jeszcze ślina na politycznie poprawny język przyniesie. Wniosek z tego taki, że każdy ma zajęcie, i jedni drugich tak na prawdę potrzebują. Poza tym, Rosja potrzebuje Ukrainy, Osama nie istniałby bez Ameryki, Pięknej potrzebna Bestia, premierowi – prezydent, każdemu Palikot, tylko Palikotowi nikt nie jest potrzebny.
Kiedy nie ma na kogo zrzucić, pojawia się problem. Dobrze jest zrzucić na własną słabość, bo ludzie, z reguły litościwi, każdy osobisty powód potraktują jako okoliczność niezwykle łagodzącą. Można więc zrzucić na słaby charakter, brak asertywności lub pociąg do alkoholu. Najgorzej jednak, kiedy mowa jest o alkoholu, a wszyscy wokół trzeźwi. Tak jest w przypadku ostatnich dyskusji o sprzedaży piwa na stadionach. Minister spraw wewnętrznych wpadł na pomysł, że kibice nie mogą siedzieć tak o suchym pysku na stadionach i mogą sobie wypić. Zaprotestowali policjanci, Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i niektórzy samorządowcy. Jedni chcą, drudzy nie chcą, a tak na dobrą sprawę nie wiadomo, kto jest winny. Minister się tłumaczy, że pozwolenie obejmowałoby tylko piwo poniżej 4,5 proc. alkoholu. Niestety poszkodowanymi, zarówno w jednym jak i drugim przypadku są kibice. Zabrakło tu zasady: nic o nas bez nas. Nikt nie wpadł na pomysł, że można powołać komisję trójstronną, rozpocząć konsultacje społeczne i zająć biednych dziennikarzy na następne dwa miesiące.
Kibice narzekają, bo policja twierdzi, że pomysł ministra jest tak odważny, jak próba gaszenia papierosa o kanister z benzyną. Nie wiedzieć czemu, wysuwają bezpodstawne oskarżenia o to, że większość z nich jest już po jednym, kiedy na stadion przychodzi. Nawet, jeżeli czasami jest jakaś zadyma, to ze zdenerwowania. Ci ludzie, zostawiają przecież na czas meczu rodziców samych w  domu, czasami żonę i dziecko jakieś bez opieki. To przecież potworny stres, trzeba jakoś odreagować. Dzięki ostatniemu przypadkowi w Zambrowie, jest już na to rada. Można zadzwonić na komendę i zamówić opiekę nad domownikami na czas naszej nieobecność. Policjanci mieliby zajęcie, i nie drażniliby nikogo kto przyszedł na mecz. Niestety do skutecznego wypełnienia zadania potrzeba znacznej ilości funkcjonariuszy.
W oparciu o nowy pomysł ministra istnieje jednak rozwiązanie, które pozwoliłoby na rozwiązanie kłopotów ze stadionowymi chuliganami. To nie mniej ni więcej tylko obowiązek wypicia kilkunastu piw podczas imprezy masowej. Na ogół skutkiem tego byłby kilkugodzinny „pomór senny”. Wszyscy byliby zadowoleni. I producenci piwa, i firma sprzątająca. W dobie kryzysu pracy byłoby pod dostatkiem. Nikt nie miałby do nikogo żadnych pretensji, i na nikogo nie zrzucałby winy. A policjanci mogliby skoczyć po hamburgery.

Mariusz Rytel

 
190904015236.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę