sobota, 07 grudnia 2019 napisz DONOS@
Polityka

 Nowy temat  |  Spis tematów  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Zaloguj   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
Niepodległość to obowiązek

Niepodległość to obowiązek

Święto 11 listopada to doskonała okazja do zadumy nad wielką wartością, jaką dla naszego narodu ma niepodległość oraz nad głębokim związkiem polskości z katolicyzmem. Kościół i niepodległość, Bóg i Ojczyzna to wbrew temu, co przez lata chcieli nam wmówić komuniści, wcale nie są wartości wykluczające się wzajemnie. Przeciwnie – łączy je głęboki związek.

Powołani do wolności

Prawo do niepodległości wypływa z Bożego planu stworzenia ludzi jako istot wolnych. To wielka odpowiedzialność. Możemy bowiem wybierać nawet między dobrem i złem.

Ktoś mógłby złośliwie powiedzieć: Cóż to za wybór, jeśli opowiedzenie się za złem pociąga za sobą karę wiecznego potępienia. Jednak piekło to nie tyle kara, co konsekwencja opowiedzenia się za złem. W czystej, można powiedzieć obrazowo – laboratoryjnej postaci, zło to nienawiść, cierpienie i osamotnienie. Zrywając więź z Bogiem, odrzucając Jego wartości, wchodzimy w otchłań piekielną, deklarując chęć spędzenia tam wieczności.

Prawdziwa wolność pojawia się wtedy, gdy wybieramy Pana Jezusa, gdyż On wyzwala nas z zależności od nałogów, złych namiętności itd. Jednym słowem, prowadzi nas do Nieba.

Nie inaczej jest w życiu wspólnotowym. Wybór zła przez społeczeństwo powoduje wyradzanie się systemu społeczno-politycznego, co niszczy ład i pokój. Skutkiem tego jest niesprawiedliwość, agresja, egoizm jednostek i grup społecznych, rewolucja, wojna itd.

Odrzucenie idei chrześcijańskich w życiu wspólnotowym, stanowienie praw sprzecznych z prawem Boskim musi zaowocować tymi negatywnymi zjawiskami.

Kościół ostoją polskości

Przez cały okres rozbiorów Kościół popierał dążenia Polaków do zrzucenia kajdan. Dystansował się od konkretnych działań tylko w przypadku, jeśli metody walki godziły w fundamenty ładu społecznego czy też były ukierunkowane na budowanie kraju bezbożnego, oderwanego od chrześcijańskich korzeni. Bo, niestety, ze smutkiem należy przypomnieć, że wielu Polaków wzięło udział w ruchach rewolucyjnych na terenie całej Europy. Niektórzy odznaczyli się nawet podczas tych godzących w chrześcijański porządek: Komuny Paryskiej oraz rewolucji bolszewickiej.

Tam, gdzie walka toczyła się o Polskę wierną Bogu, bojownikom o wolność towarzyszyli kapłani. W razie niepowodzeń trafiali do więzień i na katorgę. Świątynie stały się oazami ducha narodowego. Za to wsparcie dla sprawy narodowej polski Kościół był prześladowany, zaborcy likwidowali klasztory i seminaria.

Pytanie, które w latach niewoli narodowej bardzo nurtowało wierzących Polaków brzmiało: dlaczego Bóg dopuścił, by nieszczęście rozbiorów dotknęło właśnie Rzeczpospolitą Obojga Narodów? Jak to możliwe, że kraj katolicki został wymazany z mapy przez protestanckie Prusy i schizmatycką Moskwę. Dopatrywali się w tym kary za grzechy. I słusznie, bo przewin, które na Polakach wówczas ciążyły, było sporo. Wielki przyjaciel naszego narodu, papież bł. Pius IX wymieniał w tym kontekście: rozwody, uciemiężenie chłopów przez szlachtę oraz poniżenie unitów (grekokatolików).

Niewątpliwie grzechy te w Bożej pedagogice odgrywały ważną rolę. To jednak tylko część prawdy. Należy bowiem wziąć pod uwagę fakt, że także apostołowie i pierwsi chrześcijanie cierpieli ogromne prześladowania, poddawani naciskom moralnym, torturom i egzekucjom, i to bez żadnej winy z własnej strony. Zostali bowiem powołani do podążania drogą Zbawiciela.

Śladem Zbawiciela

Można więc przypuszczać, że także Polacy zostali pod koniec XVIII wieku powołani do uczestniczenia w cierpieniu Pana Jezusa. Należy zastrzec, że taki wniosek nie ma nic wspólnego z wykpiwanym często romantycznym pseudomesjanizmem, głoszonym m.in. przez wielkiego poetę Adama Mickiewicza („Polska mesjaszem narodów”). To po prostu rzecz dla katolika naturalna: naśladowanie Chrystusa i udział w Jego misji.

Odzyskanie niepodległości jesienią 1918 roku, które świętujemy symbolicznie 11 listopada, jawi się więc jako koniec jednego i przejście do kolejnego etapu istnienia narodu polskiego, po wypełnieniu ważnego zadania, którego całkowity sens poznamy dopiero po śmierci.

Radość z odzyskania niepodległości przez Polskę nie może zamazać w naszej pamięci składanych przez naszych ojców Bogu deklaracji. Obiecywali Najwyższemu, że nowa, odrodzona Polska, będzie Mu wierna, zbudowana w oparciu o prawa i standardy katolickie.

Dopilnujmy, żebyśmy wcielili je w życie!



Ks. Piotra Skargi modlitwa za Ojczyznę

Boże, Rządco i Panie narodów, z ręki i karności Twojej racz nas nie wypuszczać, a za przyczyną Najświętszej Panny, Królowej naszej, błogosław Ojczyźnie naszej, by Tobie zawsze wierna, chwałę przynosiła Imieniowi Twemu, a syny swe wiodła ku szczęśliwości. Wszechmogący wieczny Boże, spuść nam szeroką i głęboką miłość ku braciom i najmilszej Matce, Ojczyźnie naszej, byśmy jej i ludowi Twemu, swoich pożytków zapomniawszy, mogli służyć uczciwie. Ześlij Ducha Świętego na sługi Twoje, rządy kraju naszego sprawujące, by wedle woli Twojej ludem sobie powierzonym mądrze i sprawiedliwie zdołali kierować. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

DiDi

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

No a tutejsze grono miłośników TVN, multi kulti, lesbijek , gejów, biseksualistów i innych twierdzi co innego ...Po co nam Polska toć mamy rudego i Niemcy...Po co nam swój Kraj toć możemy sprzątać i robić u Niemców i innych , Po co nam lotnisko w Polsce jak mamy w Berlinie , Po co nam groby Polskich Żołnierzy jak mamy nowa drogę w Mątwicy ? itd itp...

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

Niepodległość to obowiązek
Dlatego trzeba wszelkimi sPOsobami walczyć z PiSlamistami, którzy zajumali POlakom wolność i państwo prawa...





Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

precz z komuną, precz z PZPR-pis.

Poszukiwany honor PZPR-pis. Ktoś coś wie? Komuch w TK hańba Polakom - dla PiSdzielca zaszczyt.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

Autor: paplik (---.static.arubacloud.pl)Data: 10-11-19 14:34

Niepodległość to obowiązek
Dlatego trzeba wszelkimi sPOsobami walczyć z PiSlamistami, którzy zajumali POlakom wolność i państwo prawa...

aaa tak

Nie chce oglądać zboczeńców na paradach i to jest moja wolność.
I za niedługo wejdzie ustawa zakazująca marszu zboczeńców z czego się bardzo cieszę.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

Autor: ziomex (---.dynamic.dsl.as9105.com)Data: 10-11-19 15:06

precz z komuną, precz z PZPR-pis.

Poszukiwany pilnie HONOR Ziobry. Ktoś coś ?


Precz z czopkami na tym forum!!!!!!

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

Do tego przyglupiego @reja ,a ludzie nie chcą widzieć zboczeńców odprawiających rytualy religijne i nie chcą z tych rąk przyjmować ,ludzie nie chcą geji w takich środowiskach jak to bywa często w k.k. Ta instytucja powinna niepodlegać politykom i na odwrót, pomagać biednym i ubogim (a nie gromadzić potężne majątki lux auta i posiadłości) Niepodległość TAK ale nie w takkej polsce jak obecnie ,powiedz to tym co potracili majątki nie z własnej winy ,chodzi o ostatnie 30 lat srebrników przekrętów jak ambergold i wiele innych......ludzi wykluczonych bo nie mieli w rodzinie kxiedza lub sbeka..a 3 miliony z tej niepodległej uciekło......Niepodległość – niezależność państwa od formalnego i nieformalnego wpływu innych jednostek politycznych. ... 11 listopada (Narodowe Święto Niepodległości) – rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę w 1918

Anatol M.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

@ Anatol M.

Wszystko fajnie tylko nie wspomniałeś o księżach którzy mają dzieci na boku.

Po za tym trzeba mieć shizofrenie żeby widzieć w każdym księdzu pedała.

A dlaczego kościół ma się nie wtrącać w politykę ? Każdy duchowny jest takim samym obywatelem polskim jak ty i ja i ma prawo do glosowania w wyborach.
Ma i prawo do głoszenia nauczania kościoła z reszto każdy katolik ma takie prawo i obowiązek.
Co ty chcesz osobom duchownym zakneblować usta??
A gdzie wolność osób duchownych do wyrażania swoich poglądów i nauki kościoła?

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

Kościół to ludzie.
Chcesz odebrać ludziom prawo do decydowania i wpieprzania się w politykę.
Pamiętaj jesteśmy większością

Gdzie twoja wolność @ Anatol M

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

antypolacy juz przygotowauja rozne prowkacyjne szopki na patriotyczny dzien, te lewacjkie srodowiska, TVN 24 i probuja dorabiac faszyzm w tym ze Polacy chca byc wolni od Niemcow, Rosjan, wszelkich wyzyskiwaczy

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

Zjebany ryju, nie wiem czy wiesz ale w czasie rozbiorow twoj zasrany kosciolek, nakazywal Polakom wiernosc tymze zaborcom i zabranial a takze potepial wszelkie proby walki o niepodleglosc i jakiegokolwiek nieposluszenstwa.... PiSdo....
A teraz stroi sie w piorka orla bialego i PiSdzi o swoich zaslugach. Wy obludne PiSdzie skvrwiele....





urbi et orbi !




Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

Autor: czar~ (107.242.117.---)Data: 10-11-19 18:20

Zjebany ryju, nie wiem czy wiesz ale w czasie rozbiorow twoj zasrany kosciolek, nakazywal Polakom wiernosc tymze zaborcom i zabranial a takze potepial wszelkie proby walki o niepodleglosc i jakiegokolwiek nieposluszenstwa.... PiSdo....
A teraz stroi sie w piorka orla bialego i PiSdzi o swoich zaslugach. Wy obludne PiSdzie skvrwiele....



Ty się czepnij swojego Owsika

https://www.youtube.com/watch?v=mzBaqXXOfrA

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

... a może tak coś o konfederacji targowickiej i roli KK ?

Do utraty niepodległości przyczynił się także i KK, popierając i przyłączając się do „Targowicy”. Swoją \"cegiełkę\" do rozbiorów Polski dołożył Papież oraz biskupi polscy dopuszczając się zdrady gorąco popierali najazd Rosji na Polskę i namawiając Katarzynę II przyczynili się do ataku w obawie o utratę przywilejów, władzy i dóbr, co zakończyło się zniknięciem Polski z mapy Europy na grubo ponad 100 lat ( 123) .

Do konfederacji targowickiej przyłączyli się m.in. biskupi, a sam papież namówił Carycę Rosji Katarzynę II aby najechała Polskę. Jednym z przywódców konfederacji targowickiej był biskup inflancki Józef Kazimierz Kossakowski, który został osądzony i publicznie powieszony na Rynku Starego Miasta w Warszawie. Oprócz niego źródła wymieniają biskupa płockiego Szembeka, biskupa poznańskiego Okęckiego i... prymasa Polski Michała Poniatowskiego, najmłodszego brata króla Stanisława Augusta, monarchy, który był marionetką w rękach carycy Katarzyny II i którego rządy również przyczyniły się do rozbiorów.

Zaborcy gwarantowali kościołowi nienaruszalność praw i dóbr

Na temat niechlubnych i niewygodnych faktów historycznych, gdzie główną rolę odegrał kościół powstało wiele opracowań. Autorem jednego z nich jest Otton Beiersdorf -niemiecki historyk, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego i Wyższej Szkoły Pedagogicznej. W książce” Papiestwo wobec sprawy polskiej” napisał: \" Kuria rzymska i polski kler obawiali się, że Polacy nie poprzestaną na konstytucji, lecz pójdą dalej - wzorem rewolucji francuskiej - pozbawią wszelkich funkcji państwowych, zlikwidują przywileje kleru, położą rękę na jego majątku, a księży przeniosą na państwowe pensje. Co już częściowo miało miejsce po uchwaleniu w roku 1789 przez Sejm Wielki ustawy przeznaczającej dochody z diecezji krakowskiej na wojsko polskie. Zaborcy zaś gwarantowali kościołowi nienaruszalność praw i dóbr. Papież Pius VI dał Rosji zielone światło do wojny z Polską i jej rozbioru, kierując 24.02.1792 r. brewe dziękczynne do Katarzyny II, w którym nazwał ją heroiną stulecia i sławił jej podboje. Wśród nich wymienił pierwszy rozbiór Polski…”

Jak podają źródła, Katarzyna II wcześniej zareagowała na konstytucję, wspierając polskich przeciwników reform, magnatów, tzw. „ultrakatolicki beton” i dostojników kościelnych, którzy 27 kwietnia 1792 roku zebrali się w Petersburgu i ogłosili manifest unieważniający Konstytucję 3-go maja oraz wzywający Rosję do zbrojnej interwencji w Polsce. 9 maja 1794 roku doszło do słynnego procesu, który zakończył się powieszeniem na ulicach Warszawy przywódców konfederacji targowickiej, wśród nich biskupów.

To fakty przemilczane, a wręcz całkowicie pomijane, a przecież zakończyły się 123-letnim zniknięciem Polski z mapy Europy.


ps:
A tak na temat władzy i kościoła pisał Tadeusz Kościuszko w liście do księcia Adama Czartoryskiego: „Widziano rządy despotyczne posługujące się tą zasłoną religii w przekonaniu, że była ona najmocniejszą podporą ich władzy; wówczas to wyposażono w sposób możliwie najbogatszy księży kosztem nędzy ludów. Przyznano im najbardziej oburzające przywileje łącznie z zasiadaniem przy tronie. Słowem, do tego stopnia rozmnożono łaski, dobra i bogactwa duchowieństwa, że połowa narodu z tego powodu cierpi i jęczy w nędzy, podczas gdy oni nic nie robiąc opływają we wszystko”. Jak widać nic się nie zmieniło.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

Żaden PISdziel jest na bakier z wiedzą powszechną i dobrze rozumianą inteligencją - to pospolite tępaki z oślich ławek o sklonowanych żołądkach, by pomieścić darmowe żarcie z programu 500+ ...

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

ryju, Owsiakowi to nie godzien jestes butow wylizac.... ciemna PiSdo....





urbi et orbi !




Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

Totalne, farbujecie się już na czarno?
Tym razem włóżcie sobie po piórze w zady. Może wówczas faktycznie ktoś zasadzi z buta.
Żeby wasz świat ustępowy ujrzał w końcu polski faszyzm.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

utor: czar~ (32.212.65.---)Data: 10-11-19 18:58

ryju, Owsiakowi to nie godzien jestes butow wylizac.... ciemna PiSdo....


aa tak
za owsikiem pójdą kvrwy złodzieje pedały narkomani...
jednym słowem cała szumowina

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

Kościół katolicki, papiestwo wspierało zaborców

Grzegorz XVI był przeciwko powstaniu listopadowemu. Mimo, że na krytykę zdobył się otwarcie dopiero w 1832, to jednak nie można mieć wątpliwości co do jego intencji. Przewidział to nawet Słowacki w \"Kordianie\" (słynna scena z papieżem, papugą, polskim pielgrzymem)
Wiadomo że powstania były niejednokrotnie piętnowane, krytykowane przez kler katolicki, duchowni którzy byli zwolennikami walki powstańczej i reform społecznych np. Ściegienny, Monc byli szykanowani przez władze kościelne.

Podczas odwilży posewastopolskiej, 14 X 1861 wprowadzono stan wojenny w Królestwie. Po wtargnięciu wojsk kozackich do świątyń dnia następnego (zorganizowano manifestację z rocznicy śmierci Kościuszki)
duchowieństwo polskie postanowiło zamknąć kościoły na znak protestu. Otworzył je na powrót wprowadzony w porozumieniu między carem a Papieżem biskup Zygmunt Szczęsny Feliński . Feliński, nie pozwolił jednak na wznowienie manifestacji patriotycznych.

KK nie popierał żadnych działań powstańczych w czasach zaborów. Ale , przyznać trzeba, że poszczególni księża czy też zakonnicy byli Polakami i patriotami i podejmowali działania wychodzące poza stanowisko oficjalne.

W żadnym momencie Stolica Chrystusowa nie zajmowała się przeciwdziałaniem zaborcom.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

Bo kk i PiSdzia trzoda to sa zwykle sprzedajne cvrwy....





urbi et orbi !




Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

cvrwa to twoja stara

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

ry(e)ju
...a dlaczego księża nie mogą mieć swoich dzieci przy sobie tylko na boku..?, toż to niezgodne z żadnym prawem boskim, ani tzw. naturalnym, celibat jest anachronizmem, który sprawił, że kościół dzis trzęsie się w POsadach zrujnowany patologią i aferami obyczajowymi..., przywróćcie normalność, a wiele spraw się unormuje i wiele problemów zniknie





Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

A OTO geneza ZŁA komżyńskiego ,dla tych (niby monoteistycznych populistycznych małych kierowników k.k. w komży)Ludzie nie mają znaczenia ,jednostki są w faszystowski sposób lokalnej mafiokracji rugowane stygmatyzowane ,tu liczy się ich interes ,czyli poprostu oni wszyscy nie wierzą w Boga ,tylko w swoje egoistyczne rytuały religijne oraz własne interesy....zwalając każdy sens ,przypadek ,czy czyn na Boga bo tak najłatwej ociemnić już i tak ciemny lud w komży .......Pewnym znacznikiem jest filn Imię róży Umberto Eco ,te cwane lisy wiedzą jak używają trucizny by komuś zatruć życie by nie szukał prawdy ...Nasze publikacje o skandalach w archidiecezji gdańskiej wywołały oburzenie księży z innych regionów. Twierdzą, że pasjonujemy się Głódziem i jego „Actimelkiem”, tracąc z oczu pozostałych władców. Najwięcej protestów otrzymaliśmy z diecezji łomżyńskiej.

– Swoistym signum temporis naszej diecezji jest portret wiszący na honorowym miejscu w jednym z gabinetów biskupa Janusza Stepnowskiego (na zdjęciu). Schodami na pierwsze piętro i w lewo. Zwykłych interesantów tam nie przyjmuje, bo tuż obok tronu wisi słynny molestant kleryków abp Juliusz Paetz. Dobroczyńca, patron i czuły opiekun Stepnowskiego w początkach jego kariery. Żadnych innych obrazów tam nie ma. Nawet papieża – podkreśla ksiądz A.

Paetz, który – po piętnastu latach pracy w Watykanie – w styczniu 1983 r. otrzymał sakrę i posadę biskupa łomżyńskiego (sprawował ten urząd do kwietnia 1996 r.), osobiście wyświęcał Stepnowskiego. Kleryk musiał przypaść szefowi do gustu, skoro natychmiast po ukończeniu seminarium (1985 r.) dostał od niego ofertę wyjazdu na studia do Hiszpanii. Ksiądz Janusz zakończył je w 1988 r. doktoratem z prawa kanonicznego. Pojechał następnie do Włoch, gdzie przez rok uczył się języka, by od listopada 1989 r. dostać etat w watykańskiej Kongregacji ds. Biskupów. Miał wówczas zaledwie 31 lat.
– Dzięki swoim układom Paetz cały czas go pilotował. Dzisiaj widać, że bardzo skutecznie, skoro niemający żadnego doświadczenia duszpasterskiego Stepnowski został od razu ordynariuszem. Byłem świadkiem rozmowy, w której ks. prof. Witold J (…) twierdził, że w tamtych czasach na studia zagraniczne i do pracy w Rzymie szli niemal wyłącznie młodzi i bardzo przystojni, „żeby dziadkowie mieli z kim się bawić”. W okresie rządów [bp. Stanisława] Stefanka Juliusz miał szlaban na wizyty w Łomży. Teraz dostał „wizę wjazdową” i chętnie odwiedza byłych wychowanków – ironizuje ks. B.

Mówi ksiądz C: – Jestem głęboko przekonany, że w diecezji istnieje lobby gejowskie. Świadczy o tym m.in. fakt, że choć zdecydowana większość żyje w różnych formach konkubinatu hetero-, to jednak najważniejsze stanowiska i najbardziej dochodowe parafie otrzymują księża mający wyraźne preferencje homoseksualne.

Duchowny sypie nazwiskami niczym z rękawa, ale powtarzać ich z oczywistych względów nie będziemy. Opowiada m.in. o wpadce pewnego infułata, który kupił rodzicom molestowanego ministranta mieszkanie, żeby wyciszyć skandal. Wspomina o utrzymankach silnie eksponowanego w katolickich mediach prałata, błyskotliwej karierze kanonika przeniesionego z sąsiedniej diecezji za uleganie „skłonnościom”. Mówi o byłym przełożonym seminarzystów, a obecnie proboszczu widzianym niedawno w towarzystwie swojego wikarego w warszawskim klubie gejowskim. Opowiada o dyrektorze instytucji diecezjalnej zwanym przez kolegów „dziwką łajdaczącą się po wszystkich diecezjach” oraz o dwóch księżach Andrzejach szczególnie blisko związanych z Paetzem. Mówi też o kochanku kardynała z Kurii Rzymskiej…

Ksiądz D: – Jak ognia unikam teorii spiskowych, ale niektóre zaskakujące awanse wręcz idealnie do nich, niestety, pasują. Przykładowo: pół roku temu niczym niewyróżniający się wykładowca naszego seminarium duchownego, 45-letni (wygląda jednak zdecydowanie młodziej) ks. Sławomir Ś (…), został nagle osobistym sekretarzem 65-letniego… niemieckiego abp. Müllera, nowego prefekta Kongregacji Nauki Wiary, która jest jedną z najważniejszych instytucji w Kościele. Jakim cudem prefekt go wypatrzył? Ano takim, że zaraz po wyświęceniu (sic!) w 1995 r., oczywiście przez Paetza, został skierowany na studia do Monachium, gdzie ks. prof. Müller wykładał teologię dogmatyczną. No i bardzo się tam zaprzyjaźnili mimo różnicy wieku. Gdy Müller dostał sakrę i biskupstwo Ratyzbony, bodajże dwa razy odwiedził Łomżę, a ks. Sławek z kolei jeździł często do Niemiec. Gdy w lipcu 2012 r. Niemiec został arcybiskupem i szefem Kongregacji, dyskretne spotkania stały się praktycznie niemożliwe, więc ściągnął przyjaciela do siebie. Jak komentowano to w naszej diecezji, nie muszę chyba tłumaczyć…

###

Spostrzeżenia i oceny łomżyńskich duchownych nie ograniczają się do lobbingu.
– Wisi mi, kto z kim sypia oraz za co awansuje, bo dla mnie o wiele bardziej dokuczliwym problemem jest bezwzględne zdzierstwo. Wizytacja kanoniczna biskupa w parafii rozpoczyna się od 10 tys. zł w górę. Gdy włożysz do koperty mniej, to od razu padają uwagi, że chyba nie dajesz sobie rady. Wcześniej przyjeżdżają kurialne dziady zwane „wizytatorami wizytacji wstępnej”, którym trzeba zapłacić co najmniej 1 tys. zł za „odebranie świadectwa wiary”. To samo dzieje się przed bierzmowaniem. Jeśli biskup wpadnie na kolędę, zainkasuje 2 tys. zł. Gdy Stepnowski obejmował diecezję, obowiązywała jednorazowa danina po 800 zł od każdego księdza. Dostał więc w sumie około 240 tys. zł. W październiku 2012 r. rozpoczął się Rok Wiary i znowu trzeba było płacić po 800 zł od łebka. Teraz nakazał, żeby księża katecheci pracujący w szkołach oddawali co roku jedną pensję. Całe szczęście, że można ją wpłacać ratalnie. On jeździ wypasionym audi A8, emeryt Stefanek ma audi i opla omegę, a drugi emeryt, bp Tadziu Zawistowski, poczciwy chłop – skodę superb. Stefanek przed odejściem kazał wydzielić sobie cztery mieszkania w nowym domu emeryta. Połączył je w jeden apartament o powierzchni około 200 mkw. Całą rodzinę wyposażył. Infułat Jan (…) kupił sobie trzecie mieszkanie, kanonik Tadeusz (…) jest właścicielem stacji benzynowej w Ostrowie Mazowieckim, dziekan Zbigniew (…) wybudował wspólnie z bratem prywatną klinikę… Podobnych przykładów mogę wam podać na pęczki. Trzymając sztamę z szefami, można żyć jak pączek w maśle, a później to już samo się nakręca, bo jak cię wywindują, to przecież masz z czego płacić – tłumaczy ks. E.
– Źródłem pokaźnych wpływów pasterzy są też księża umoczeni w jakieś afery. Dasz, to żyjesz dalej, dopóki sprawy nie nagłośnią media. Nie dasz, idziesz od razu na aut – dodaje ks. A.

Każdego z naszych rozmówców (spotykaliśmy się indywidualnie) pytaliśmy, dlaczego nie pojadą do Warszawy, żeby poskarżyć się watykańskiemu ambasadorowi abp. Celestinowi Miglioremu. Wszyscy jednomyślnie orzekli, że nie są kamikadze, skoro w nuncjaturze „pierwszym po Bogu” jest ks. infułat Karol Ł., rodak z diecezji łomżyńskiej, pracujący w tej placówce od ponad 20 lat…

[2013] FaktyiMity.pl Nr 18(687)/2013

Anatol M.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

Prędzej bym poszedł w Paradzie Równości, niż w marszu Niepodlegości. Nigdy nie szedłem w Paradzie Równości, ale wolę mieć na sztandarach hasła otwartości i wolności, niż faszyzujące nacjonalistyczne hasła

facmen

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

Czy to kogoś dziwi że tacy jak ty wolą paradę równości? Wyruszajcie zawsze tu towarzyszy znajdziesz do takich eskapad. Po stringach na dvpę i poszli.Noooo, noooo oni są bardzo tolerancyjni,a jacy otwarci. Dadzą ci do niesienia karton z waginą symbolizująca Najświętszy Sakrament a jak namówisz Paplaka i też pójdzie to może potem w durszlaku na łbie mszę odprawi i wracając zajrzyjcie z siekierą do kościoła,bo tam pewnie drzewo do rąbania mają.

Kasia..

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

Bo kk i PiSdzia trzoda to sa zwykle sprzedajne cvrwy... a, no i ryj oczywiscie tez, ale o tym kazdy wie.





urbi et orbi !




Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

De.wotko

...parady równości nie są organizowane PO to by eksPOnować elementy bieliźniane, czy ekscesy wyznawców prześmiewczego kościoła latającego makaronu, którzy też mają prawo do publicznej celebry, a twój przenajświętszy sakrament kalany był i jest rękami wieloletnich księży pedofilów...
parady równości bowiem, w których biorą udział przede wszystkim ludzie heteroseksualni, mają na celu wyegzekwowanie praw człowieka dla dyskryminowanej grupy ludzi z kręgu LGBT





Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

Skończ z tymi bredniami na temat praw człowieka, jakoby mieli je inne. Skoro ta parada nie służy aby pokazywać gacie i całą resztę to dlaczego to robią? Wytłumacz im, że na gacie jeśli się wychodzi na ulicę to jeszcze się coś zakłada,a biustonoszy nie nosi się na łbie,nie wspominając do czego służy smycz i obroża.

Kasia..

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

Te twoje tzw. parady, to ta sama opłacana banda, obwożona po całym kraju.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

Kiedy nie dowieźli na czas, tzw. parada paradowała w liczbie sztuk - 1.
Słownie - jeden.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Niepodległość to obowiązek

Prędzej bym poszedł w Paradzie Równości, niż w marszu Niepodlegości. Nigdy nie szedłem w Paradzie Równości, ale wolę mieć na sztandarach hasła otwartości i wolności, niż faszyzujące nacjonalistyczne hasła

facmen

Odpowiedz na tę wiadomość
 Spis działów  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 


 Logowanie użytkownika
 Imię (nazwa) użytkownika:
 Hasło:
 Pamiętaj mnie:
   
Nie masz konta? - Zarejestruj się
 Nie pamiętasz hasła?
Podaj Twój e-mail albo nazwę użytkownika poniżej a nowe hasło zostanie wysłane na e-mail skojarzony z Twoim profilem.


Posty, których jedynym celem jest kopiowanie artykułów prasowych lub reklama - będą kasowane

Ogłoszenia płatne


Formatowanie tekstu
Za treść wpisów odpowiedzialność ponoszą ich autorzy.
phorum.org
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0