niedziela, 23 lutego 2020 napisz DONOS@
Polityka

 Nowy temat  |  Spis tematów  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Zaloguj   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

III Rzeczpospolita okazuje się być jest PRL-BIS…

w całej okazałości, bowiem dziś wchodzi w życie postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego, który cofnął DEkomunizację w przestrzeni publicznej i przywrócił ulicom Warszawki imiona i nazwiska działaczy i organizacji KOMUNY.

Jedną z najbardziej bulwersujących decyzji w tej sprawie będącą jednocześnie niezwykle ponurym i przerażającym obrazem Rzeczypospolitej jest zmiana dotycząca ulicy im. Danuty Siedzikówny „Inki”, jaka decyzją wojewody mazowieckiego na kilka miesięcy pojawiła się na mapie miasta stołecznego.

Teraz ulica „Inki” znika z Warszawy, a na jej miejsce zostanie przywrócona poprzednia nazwa – Małego Franka, czyli Franciszka Zubrzyckiego – działacza komunistycznego i dowódcy „Gwardii Ludowej”. Według IPN F. Zubrzycki służył w organizacjach stalinowskich, a rzekomo przeprowadzone przez niego akcje partyzanckie w czasie II Wojny Światowej miały charakter głównie propagandowy i nie podjęto w ich czasie żadnych działań antyniemieckich.


Polska przedmurzem chrześcijaństwa. Dał nam przykład król Sobieski, jak zwyciężać mamy.
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Polska rządna i gospodarna, bogobojna i sprawiedliwa PROGRAMEM Polskiego Narodu!

........
JKK

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

Danuta Siedzikówna INKA...

umiała zachować się jak trzeba: https://www.youtube.com/watch?v=mnGCHBL_czU


Polska przedmurzem chrześcijaństwa. Dał nam przykład król Sobieski, jak zwyciężać mamy.
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Polska rządna i gospodarna, bogobojna i sprawiedliwa PROGRAMEM Polskiego Narodu!

........
JKK

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

Ale wróciła nowa. Pojawiły się przecież place i ulice L. Kaczyńskiego, np. w sąsiedniej Ostrołęce.
Ale ludzie już przejrzeli na oczy i nie chcą swołoczy PiSowskiej w postaci prezydenta, który zakazał oglądania filmu Kler.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

A ja ci Kmicic zacytuję opozycyjne -Chcemy być sobą- … i w domieszce pozdrawiam cię pospolitym wypier.dalaj ...

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!






urbi et orbi !






Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

Widać i słychać ryk świńskich ryjów i ich skomlenie , wy czerwone buraki i kodowcy odpierdolicie się od naszych rzadziacych . Jak tak wam jest bardzo nie dobrze w tym naszym kraju - granice są otwarte . Podłe buraki i hieny , ubowcy czerwone , szczerwo chcecie aby rządzili poprzedni oprawcy i sprzedawczyki naszej gospodarki narodowej . Jesteście bez honoru - waszym celem jest rozsprzedać nasz kraj i zrujnować . Won ubeki komuny rudego .

Borys-50

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

Jak wprowadza się metodami bolszewickimi...

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

Pan Bogdan Smoleń to był KTOŚ, a tu jakaś narodowy wypierdek się pod niego niepostrzeżenie podszywa ...

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

blondloczek ty zakało i smrodku naszej Polski , co tak ciebie tak zabolała- prawda Jestem narodowym patryjotą a nie waszej buraczanej czerwonej koalicji i kodowcem komuchów obłąkanych bydlaków .

Borys-50

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

Nie chciej ćwierćinteligencie rodem ze szkolnej oślej ławki, bym cię przepytał z historii, bądź geografii tego kraju, bom pewien, że szybko obnażę twą indolencję - parchu, piszący nawet łamaną i niepojętą dla czytelnika polszczyzną.
Nie spodziewam się rychłej odpowiedzi z twej strony, albowiem to, co do ciebie napisałem może wykraczać poza zakres twej percepcji i zdolności rozumowania ...

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

Kto tu jest nie bolszewikiem. Ten co chce przywrócenia dawnych komunistycznych bohaterów czy ten co ich nie chce? Rząd PiS karze ubeków a PO z koalicją bronią .

Borys-50

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

https://www.facebook.com/dekadaprl/videos/893029711087970/?notif_id=1544715189123250¬if_t=live_video_premiere&ref=notif

Borys-50

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

Namiastka...

HOŁDU oraz WDZIĘCZNOŚCI dla INKI: https://www.youtube.com/watch?v=VR_nc4-aflo



Polska przedmurzem chrześcijaństwa. Dał nam przykład król Sobieski, jak zwyciężać mamy.
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Polska rządna i gospodarna, bogobojna i sprawiedliwa PROGRAMEM Polskiego Narodu!

........
JKK

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

Brawo Smoleń ...pisz go nich jeszcze taki język rozumieją to u nich jak u Radzia
wyssane z mlekiem matki polowej żony wzorowego e-NKAWD-zisty, a do tego
jeszcze syndrom odstawienia od koryta , jeden bez wazelina do kompa nie podchodzi
inny zwidy i omany ma ,że jeszcze rządzą...

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

Chyba Mariusek powrocil tylko w inne futerko sie ustroil, ale pieprzy tak samo jak tamten gamon, co ledwo osemke przeczlapal...





urbi et orbi !




Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

te wpisy wyżej Bhh uważajcie bo wam odbyty hemoroidy pękną patryjoci Bhhh

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

towarzyszu kmiocic, a ty z kim dziś świętujesz? Ze swoim idolem Piotrowiczem? Znaczy towarzysz Piotrowicz pije szampana, a ty tradycyjnie liżesz jemu buty?

„Wyłącz TVPiS, włącz myślenie”

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

Tu po prostu chodzi o PRAWDĘ przemian od 1989r. I rolę k.k. (jankowski pedofilia itd.)...ciemny lud musi się przebudzić i działać... FiM – Nie płacz, EwkaFiM – Ksiądz operatywny »
FiM – Koka i nowy ślad
Pewien obywatel Łomży wpadł w Wenezueli na próbie transferu do Polski niemal tony narkotyków. Siedzącego w więzieniu przemytnika wspomaga finansowo pewien kapłan diecezji łomżyńskiej. Twierdzi, że wykonuje jedynie polecenie swojego biskupa…

Rankiem 16 listopada 2005 roku trzej smutni panowie odwiedzili na plebanii parafii w N. (diecezja łomżyńska) ks. wikariusza Janusza M. Była to specjalna delegacja białostockiego Zarządu Centralnego Biura Śledczego Komendy Głównej Policji w osobach nadkomisarza Jarosława J. oraz komisarzy Sławomira J. i Arkadiusza W. Panowie oficerowie okazali kapłanowi postanowienie z 9 listopada 2005 r., którym prokurator Tadeusz Marek, naczelnik V Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Łomży (w lutym 2008 r. awansowany na stanowisko szefa Prokuratury Okręgowej w Białymstoku), nakazał „dokonać przeszukania pomieszczeń mieszkalnych i gospodarczych zajmowanych przez Janusza M(…) oraz samochodu Mitsubishi Carisma nr rej. WOS(…) użytkowanego przez Janusza M. (…) w celu znalezienia rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie” oznaczonej sygnaturą V Ds. 6/05/S.

Wielebny zbladł, gdy w uzasadnieniu owego postanowienia przeczytał, że „w toku prowadzonego śledztwa ustalono, iż utrzymywał kontakt za pomocą urządzeń elektronicznych z osobami, które mogą mieć związek z usiłowaniem przemytu narkotyków z Wenezueli przez Albina K.(…)”, i uprzytomnił sobie, że ani chybi był od dłuższego czasu śledzony, a nawet podsłuchiwany.

Całkiem zaś osłabł, czytając dalej, że zabiorą mu i przekopią w kryminalistycznym laboratorium „komputer, telefon komórkowy i inne urządzenia, które mogły być wykorzystywane do przekazywania wiadomości elektronicznych”.

# # #

Prawie 40-letni ks. Janusz M. nie miał sukcesów w kapłaństwie. Kilkakrotnie przerzucany z jednej wiejskiej parafii do nie mniej zapadłej drugiej, dopiero w październiku 2004 r. osiadł na przyzwoitej placówce w N., nieopodal powiatowej Ostrołęki, gdzie oprócz zbierania tacy, ordynariusz łomżyński biskup Stanisław Stefanek dał mu jeszcze robotę nauczyciela religii w miejscowym gimnazjum.

Ks. Janusz uchodzi w diecezji za marzyciela i poetę. Parafianie wiedzą o nim jedynie tyle, że kocha psy (mieszkania pilnuje mu owczarek niemiecki Gwidor) i lubi pisać wiersze. Czytelnicy tygodnika katolickiego „Niedziela” znają go z publikacji, w których naucza m.in., że „pobożności uczy się nie z nakazów modlitwy i obecności w kościele, ale patrząc, jak się rodzice modlą, w jaki sposób i jak często uczestniczą we Mszy św. Nie nauczy się szacunku do modlitwy i miejsca, jakim jest kościół, ani nie zrozumie nawet tego, co się tam dzieje, dziecko, które widzi tatusia kucającego zamiast klękającego, czy żującego gumę w kościele, a tym bardziej gdy widzi go pod kościelnym ogrodzeniem zamiast w kościele”.

A jaki ksiądz jest prywatnie?
– Bardzo miły człowiek, jak to się mówi: „luzak”, niestroniący od papierosów i alkoholu. Gościłem u niego w N. wraz z kolegą, też dziennikarzem. Byliśmy zaproszeni na uroczystość, która miała odbyć się nazajutrz w Ostrołęce z udziałem biskupa Tadeusza Zawistowskiego. Ksiądz Janusz, główny organizator tej imprezy, zaprosił nas do siebie na kolację. Częstował wódką, a ja – będąc kierowcą – spożycie uzależniłem od możliwości przenocowania. Bez wahania zaproponował lokum na plebanii. Pod koniec pierwszej butelki przeszliśmy na „ty”, a Janusz zaczął opowiadać o rzekomo homoseksualnych upodobaniach niektórych biskupów. W pewnym momencie jemu samemu puściły hamulce: próbował przytulanek i usiłował najpierw mnie, a później koledze wkładać rękę w spodnie. Żeby wybrnąć z niezręcznej sytuacji, rzuciłem hasło udania się „na dziewczyny”. Janusz wskazał nam pobliską stację benzynową jako ich punkt zborny. „Ale mnie przyprowadźcie chłopaczka” – poprosił. Ostatecznie woleliśmy zaryzykować spotkanie z policją i jeszcze tej samej nocy wróciliśmy samochodem do Łomży – wspomina korespondent jednej z polonijnych gazet.

Nasz rozmówca dodaje:
– Gdy nazajutrz pojawiliśmy się na uroczystości w Ostrołęce, Janusz był szalenie zmieszany. Uspokoiłem go, że incydent puściliśmy w niepamięć. W rewanżu usadowił nas w kościele na miejscach dla VIP-ów i oficjalnie przedstawił zgromadzonym jako „honorowych gości z chicago”.

# # #

Podczas wizyty policjantów na plebanii w N. ks. Janusz M. był nieporównywalnie bardziej zmieszany. Gdy ochłonął na tyle, żeby zrozumieć, co się do niego mówi, dowodzący ekipą z CBŚ nadkomisarz Jarosław J. zapytał, czy życzy sobie świadka, który mógłby patrzeć policjantom na ręce, aby broń Boże czegoś paskudnego mu nie podrzucili. Duchowny wolał jednak świadka rewizji nie mieć i odparł, że rezygnuje.

Funkcjonariusze zabezpieczyli komputer, zaś w toku dalszego przeszukania znaleźli i zarekwirowali rozmaite tajemnicze zapiski oraz:
# kopie przekazów pieniężnych – każdorazowo kilkusetdolarowych – wysyłanych Albinowi K. do Wenezueli za pośrednictwem Western Union, z datami 7 i 18 października, 8 listopada, 7 grudnia 2004 r., a później 4 stycznia i 24 lutego 2005 r.;
# telefon komórkowy z trzema kartami pre-paid o znanych nam numerach, których dla dobra śledztwa ujawniać nie będziemy.

Ks. Janusz zapewnił policjantów, że, owszem, jedna z kart należy do niego, a kupił ją tylko po to, żeby… wysłać SMS-a. Karta z drugim zaś numerem jest własnością jego siostry, natomiast jeśli chodzi o tę trzecią, to on nie ma bladego pojęcia, do kogo mogłaby należeć.

Mówi niedawny powiernik księdza Janusza M.:
– Po tym policyjnym nalocie zwierzał mi się, że faktycznie wysyłał do więzienia w Wenezueli pieniądze swojemu koledze – jak go określał – Albinowi, który wpadł na próbie przemytu do Polski ponad tony kokainy. Kilkakrotnie jednak napomykał, że pomagał temu człowiekowi na życzenie biskupa Stefanka, a pieniądze dostawał z kasy kurialnej, bo przecież jego samego nie byłoby na to stać. Wyraźnie bał się gniewu biskupa, ale miał też do niego ogromny żal za wmanewrowanie w tę sytuację. Mówił: „On i tak się z tego wyplącze, wystawiając kogoś innego na odstrzał”. Bał się też o własną skórę i szukał dobrego, dyskretnego adwokata. Chodziło mu też o to, że w zatrzymanym przez policję komputerze miał trochę pornografii i nie miał pewności, czy aby nie przekracza ona granicy, za którą kwalifikowana jest już jako
pedofilia.

# # #

Śledztwo dotyczące usiłowania przemytu narkotyków z Wenezueli do Polski zostało zawieszone 30 grudnia 2005 r.
– Wymusiła to długotrwała przeszkoda uniemożliwiająca dalsze prowadzenie postępowania. Podejrzany Albin K. odbywa właśnie w Wenezueli karę dziesięciu lat pozbawienia wolności. Dalsze czynności i decyzje wobec jego ewentualnych wspólników zostaną podjęte dopiero wówczas, gdy uzyskamy możliwość przesłuchania podejrzanego w Polsce – wyjaśnia prokurator Maria Kudyba z Prokuratury Okręgowej w Łomży.

No cóż, prokuratury najwyraźniej nie stać na wydatkowanie 4 tys. zł, za którą to kwotę można kopnąć się do Wenezueli i z powrotem…
– Mieliśmy różne, bardziej i mniej wiarygodne sygnały, że ludzie Kościoła pojawiają się w tle przemytu narkotyków. Czy znany w podlaskim półświatku Albin K. może mieć na ten temat jakąś wiedzę? Prawdopodobnie tak, skoro duchowny umilał mu życie w więzieniu przekazami pieniężnymi. Wydaje się jednak, że ksiądz Janusz M. był w tym procederze jedynie płotką – trudno powiedzieć, na ile świadomą. W każdym razie to, co na niego zebraliśmy, nie pozwalało na postawienie zarzutów. Nie pozostaje teraz nic innego, jak tylko czekać na powrót Albina do Polski, co zapewne nastąpi już po przedawnieniu ścigania. Jeśli zaś chodzi o zawartość komputera księdza, to, owszem, były tam ślady ostrej pornografii, ale nie miały jednoznacznie pedofilskiego charakteru – zauważa zbliżony do śledztwa policjant z CBŚ.

Naszemu dziennikarzowi udało się też zamienić kilka słów z samym ks. Januszem M.
– Czy mógłby ksiądz wyjaśnić tło znajomości z Albinem K(…)? – zagadnęliśmy kapłana po rytualnej wymianie „pochwalonych”.
– Nie udzielam na ten temat żadnych informacji – odparł wielebny.
– A czy prawdą jest, że finansowo wspomagał go ksiądz w więzieniu w Wenezueli na życzenie swojego biskupa?
– Wszystko, co miałem w tej sprawie do powiedzenia, zeznałem stosownym organom. To nie jest temat dla mediów – uciął ks. Janusz M.
Dlaczego po prostu nie zaprzeczył…?

Anatol M.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!



_______________________________
Niech Sprawiedliwość Zatryumfuje

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

PO i jego koalicja to są komuchy z PRL występują tu na forum ojcowie ,synowie i wnuki . To są komuchy którzy walczą z tym rządem .

Borys-50

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

PO i jego koalicja to są komuchy z PRL występują tu na forum ojcowie ,synowie i wnuki . To są komuchy którzy walczą z tym rządem . Platforma Obywatelska koalicja - to jest PARTIA OBRONY KOMUNISTÓW .

Borys-50

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

Mariuszek - ZAMKNIJ CWELU RYJA ty frajerze !!!

mario

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

Może się udławi opłatkiem - PISowska wesz okołoodbytnicza ...

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

Trzaskowski dziękuje wszystkim tym, którzy na niego głosowali i cieszy się, że ponownie dali się zrobić w ch..ja i wyszli na głupków.PO i jego koalicja to są komuchy z PRL występują tu na forum ojcowie ,synowie i wnuki . To są komuchy którzy walczą z tym rządem . Platforma Obywatelska koalicja - to jest PARTIA OBRONY KOMUNISTÓW . Zamknijcie świńskie ryje ryja komunistyczne padliny .

Borys-50

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!




Polska przedmurzem chrześcijaństwa. Dał nam przykład król Sobieski, jak zwyciężać mamy.
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Polska rządna i gospodarna, bogobojna i sprawiedliwa PROGRAMEM Polskiego Narodu!

........
JKK

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

Tobie kmiot, to rozum odebralo. Ponoc pambucek jak chce kogos pokarac to mu wlasnie zawartosc czerepa oproznia....







urbi et orbi !




Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

Dlatego Tusk który odpowiada jednozdaniowo i bez wiedzy przez 8 lat panicznie bał się wysokiego ILORAZU INTELIGENCJI Braci Kaczyńskich i PiS, dlatego tak bardzo ośmieszał i ośmiesza nadal Zjednoczoną Prawicę. Premier, ktorego uwazam za bardzo inteligentnego i mądrego człowieka jako Premier Rządu przewyższa ich mądrością.Brawo Panie Premierze jestem dumny z tego Rządu.

Borys-50

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

Rada Warszawy zmieniła dzisiaj zasady przyznawania bonifikat przy przekształceniu użytkowania wieczystego we własność. Jeżeli ktoś rocznie uiszczał opłatę w wysokości 1000 zł, to według nowych zasad przy jednorazowej wpłacie musi uiścić 8000 zł. Według starych zasad uchwalonych tuż przed wyborami zapłaciłby najwyżej 400 zł. Co Państwo na to? Aha zapomniałbym... Urząd m.st.Warszawa ma możliwość zaktualizować opłaty z tytułu użytkowania wieczystego do końca roku. Dlatego nie dziwię się, że niektórzy użytkownicy wieczyści do końca roku nie będą odbierali z Urzędu m.st. Warszawy żadnej korespondencji.

Borys-50

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!




z Listu św. Pawła do Efezjan:
"Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła".


Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!



„Wyłącz TVPiS, włącz myślenie”

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

Widac komu z komunistami jest po drodze.

Oni stoja tam gdzie kiedys stalo ZOMO

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

towarzysz kmiocic, \"zielony ludzik\" Putina ma rację. Komuniści mają się dobrze. Mają dobre stołki w pis i z nadania pis. Taki jeden, towarzysz Stanisław w Sejmie siedzi zaraz za I sekretarzem komitetu centralnego pis. Za PRL był zasłużonym działaczem PZPR, i za PRL-pis też jest zasłużony. Nawet prawo w zakresie sądownictwa, te z czasów Stalina wprowadza w imieniu pis.
Masz rację towarzyszu kmiot, ty i twoi towarzysze, czyli komuna, macie się dobrze.

„Wyłącz TVPiS, włącz myślenie”

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: KOMUNA w Polsce ma się dobrze. 13 grudnia znika ul. „Inki” z map Warszawki!

Akurat wy czerwone świnie te które polaków sprzedajecie od 1989r. Mataczycie gebelsowsą,stalinowsą propagandą wszystkie chwyty dozwolone ,ale niestety prawda o kler wychodzi na JAW ,i tu sam kler jest sobie winien (nic do ukrycia?) Akurat jest wielu co NIC nie ma wspólnego z sb ,czy kgb,czy innym syfem a jest poprostu lokalnymi patryjotami ,ale ale w obecnej lokalnej korupcji są rugowani a to nie jest patryjotyzm..Prokurator występuje w roli adwokata oskarżonego.
Policjanci usiłują zaciemnić dochodzenie.
Dlaczego? Oskarżony to ksiądz.

Ksiądz Wojciech Zyśk jest szefem łomżyńskiego Caritasu, a więc figurą nie byle jaką. W takim mieście jak Łomża, gdzie sutannowi odgrywają olbrzymią rolę, księdzu dyrektorowi nie może spaść z głowy choćby jeden włos. Nawet jeśli spowodował na drodze wypadek, w wyniku którego zginął 11-letni chłopak.

– Zresztą po co robić zaraz awanturę, skoro dzieciakowi i tak już nikt nie przywróci życia… – stwierdził jeden z policjantów.

Tego dnia ksiądz Wojciech Zyśk z Łomży gnał jak szalony przez podłomżyńskie Konarzyce. Choć to teren zabudowany i w pobliżu znajduje się szkoła, jego seat nie zwolnił nawet przed pasami dla pieszych. Nagle na wprost szkoły nadjechał na rowerze 11-letni Marcin. Chłopiec wracał do domu z pobliskiego boiska. Kierowca w ostatniej chwili nacisnął pedał hamulca, ale i tak uderzenie było potężne. Ciężko rannego chłopca pogotowie odwiozło do szpitala, lecz dzieciak nie odzyskał przytomności i po kilkunastu dniach zmarł.

– Choć od wypadku minęło już kilka miesięcy, nie mogę dojść do siebie – mówi ze łzami w oczach ojciec Marcina. – Ale najgorsze jest to, że ani policja, ani prokurator nie chcą ze mną rozmawiać o przyczynach i sprawcy wypadku. Mój syn został potrącony przez księdza, który usiłuje wymigać się od sprawiedliwości. Odnoszę wrażenie, że prokurator występuje w roli adwokata sprawcy wypadku i próbuje go uniewinnić.

– Tego wypadku można było uniknąć lub zmniejszyć jego skutki – opowiada jeden z mieszkańców Konarzyc. – W tym dniu była doskonała widoczność i ładna pogoda.
– Byłem na miejscu tragedii zaraz po wypadku. Ksiądz, nie przejmując się przejechanym dzieckiem, natychmiast ściągnął naszego proboszcza i wspólnie w policyjnym radiowozie ustalali sposób działania.

Dziwiłem się, że sprawca tragedii prowadził samochód z ręką w gipsie. Najbardziej wkurzyło mnie jednak to, że początkowo usiłował nawet wmawiać, że wypadek spowodował ktoś inny. Dowiedziałem się później, że seat jechał z prędkością ponad… 50 kilometrów na godzinę, co jest nieprawdopodobne. Przy takiej szybkości kierowca zdążyłby zahamować i nie byłoby tak poważnych obrażeń u chłopca.

– To oszustwo w biały dzień – mówi ojciec Marcina.
– Początkowo chciano nam wmówić, że Marcina potrącił jakiś inny samochód i dopiero potem syn wpadł na maskę pojazdu księdza. Na szczęście to kłamstwo szyte grubymi nićmi upadło.
– Ksiądz Zyśk pracował kiedyś w naszej parafii i nawet udzielał komunii Marcinowi – opowiada matka ofiary wypadku.
– Teraz okazał się zabójcą naszego syna. Kilka dni po wypadku ksiądz przyszedł do nas, aby stwierdzić, że do tragedii doszło nie z jego winy. Nawet nie przeprosił. Jak nas poinformował Tomasz Wilk, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Łomży, „postępowanie zostało umorzone wobec stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego”.

Oznacza to uniewinnienie sprawcy śmierci Marcina. Decyzja prokuratury nie jest jednak prawomocna. Jeśli zaś idzie o wspomniany gips na ręku kierowcy seata, prokuratura stwierdziła za biegłym lekarzem, „iż unieruchomienie stawu nadgarstkowego nie prowadziło do takiej dysfunkcji kończyny, aby utrudniało to w istotny sposób prowadzenie samochodu”.

Czy łomżyńska prokuratura zrobiła wszystko, by wyjaśnić prawdziwe przyczyny wypadku i śmierci 11-latka, czy też – zgodnie z sugestiami rodziców ofiary i wielu mieszkańców Konarzyc – umorzyła śledztwo w interesie sutannowego? Oto pytania, na które na razie nie znamy odpowiedzi

Anatol M.

Odpowiedz na tę wiadomość
 Spis działów  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 


 Logowanie użytkownika
 Imię (nazwa) użytkownika:
 Hasło:
 Pamiętaj mnie:
   
Nie masz konta? - Zarejestruj się
 Nie pamiętasz hasła?
Podaj Twój e-mail albo nazwę użytkownika poniżej a nowe hasło zostanie wysłane na e-mail skojarzony z Twoim profilem.


Posty, których jedynym celem jest kopiowanie artykułów prasowych lub reklama - będą kasowane

Ogłoszenia płatne


Formatowanie tekstu
Za treść wpisów odpowiedzialność ponoszą ich autorzy.
phorum.org
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0