piątek, 26 maja 2017 napisz DONOS@

PRZEDSZKOLE

Wychowanie młodzieży zaczyna się w przedszkolu

          W ostatnich dniach rozpętała się dyskusja ogólnonarodowa o wychowaniu młodzieży szkolnej. Dyskusja ta została sprowokowana nasilającym się bestialstwem młodzieży.

Kandydując w zblizający6ch się wyborach samorządowych na radną z listy KWW Twoja Przyszłość, uznałam ze w zaistniałej sytuacji muszę zabrać głos. Muszę zabrać głos, choć nie wychowuję kilkunastoletniej młodzieży, lecz dzieci kilkuletnie, gdyż od ponad 20 lat jestem nauczycielką przedszkola i sprawy wychowywania młodego pokolenia zawsze były dla mnie priorytetowe.

        Uważam, iż od wychowania przedszkolnego zależy w dużym stopniu, jakim będzie w przyszłości uczeń w szkole podstawowej, w gimnazjum itd.

Chciałoby się powiedzieć, „czym za młodu skorupka nasiąknie…”

        Wychowanie przedszkolne jest ważne z dwóch powodów. Po pierwsze, ze względu na stymulowanie wszechstronnego rozwoju dzieci. Po drugie, zapewnia (szczególnie u dzieci ze wsi) odpowiednie przygotowanie do nauki szkolnej.

Mam na uwadze oczywiście przedszkola czynne przez 10 godzin dziennie z wykwalifikowaną kadrą pedagogiczną.

Natomiast oddział przedszkolny w szkole podstawowej jest uproszczoną formą opieki przedszkolnej, z której korzystają tylko dzieci sześcioletnie. W tych oddziałach dzieci przebywają tylko 5 godzin dziennie z przerwą na posiłek. W tak krótkim czasie nauczyciel może zrealizować jedynie zajęcia programowe, w których uczestniczą wszystkie dzieci.

Przedszkole czynne przez 10 godzin dziennie umożliwia takie zaplanowanie zajęć z dziećmi, aby wystąpiła swobodna zabawa, praca indywidualna oraz czas na realizowanie indywidualnych zainteresowań.

         Przed wprowadzeniem w 2004 roku nowelizacji ustawy o systemie oświaty w części dotyczącej obowiązku szkolnego dzieci sześcioletnich funkcjonowało u nas przedszkole jako odrębna instytucja z trzema oddziałami: 3-4-latki, 5-6-latki i tzw. zerówka -6-latki(czynna 5 godzin) . Wówczas w naszej placówce w trzech grupach było 68 wychowanków w wieku od 3 do 6 lat.

Założenia cytowanej ustawy przewidywały, że to obowiązkowe roczne przygotowanie sześciolatków ma być realizowane przede wszystkim w przedszkolach. Dopiero w sytuacji niewystarczającej liczby miejsc w przedszkolach miały być organizowane oddziały przedszkolne w szkołach podstawowych.

Pedagodzy, psycholodzy i rodzice zgodnie twierdzą, że przedszkole przez swoją kameralność i niepowtarzalny klimat stwarza dziecku najlepsze warunki do prawidłowego rozwoju uwzględniającego specyfikę wieku przedszkolnego.

To właśnie w przedszkolu małe, trzyletnie dzieci, które często dopiero uczą się poprawnie mówić, zmieniają się w atmosferze ciepła i zrozumienia w rozumne sześciolatki. Te założenia nie zawsze jednak trafiały do przekonania ludzi odpowiedzialnych za edukację przedszkolną. Tak właśnie było w naszym przypadku. Powołując się na „obowiązek szkolny” stwierdzono, iż dzieci sześcioletnie mają być w szkole i żadne inne argumenty nie były brane pod uwagę. W ten sposób 5 lat temu ówczesny burmistrz przeniósł grupę sześciolatków do budynku szkoły. Kolejnym posunięciem było przeniesienie do szkoły następnej grupy sześciolatków a pozostałe dzieci (3,4,5-latki) połączono w jedną grupę mieszaną , która również trafiła do specjalnie przygotowanych pomieszczeń w budynku szkoły.

         Odrzucając argumenty racjonalnego wychowania i edukacji najmłodszych dzieci w sprzyjających warunkach postanowiono zburzyć prawidłowo funkcjonujący system.

Motywem takich działań miało być ograniczenie kosztów związanych z utrzymania budynku przedszkola. Nikt z pracowników nie został zwolniony.

W ten sposób z odrębnego przedszkola z trzema oddziałami pozostała jedna grupa skupiająca dzieci w wieku od trzech do pięciu lat i w takim kształcie funkcjonuje już trzeci rok. W tym roku szkolnym mamy 27 dzieci : 11- 5-latków, 10- 4-latków i 6- 3-latków. Próbowałam dotrzeć do placówek przedszkolnych o podobnej strukturze i muszę przyznać, że na terenie naszego kraju jest ich zaledwie kilka.

Praca w tak zróżnicowanej wiekowo grupie stanowiła dla mnie duże wyzwanie.

Czy w Nowogrodzie osiągnęliśmy sukces?

          Młodsze dzieci potrafią skupić uwagę jedynie przez kilkanaście minut i chcąc je zainteresować należy co jakiś czas zmieniać rodzaj działalności i dostarczać im nowych bodźców. Natomiast pięciolatki wymagają od swojej pani większego zainteresowania, dyspozycyjności i pomocy w poznawaniu i odkrywaniu świata. Stopniowo udało nam się wypracować odpowiednie kompromisy w obrębie podstawowych funkcji : opiekuńczej, dydaktycznej i wychowawczej. Należy pamiętać, że dziecko w wieku przedszkolnym jest najbardziej chłonnym odbiorcą, ale uczy się poprzez zabawę. Odmienność edukacji przedszkolnej wiąże się nie tylko ze sposobem przekazywania wiedzy, ale także z oceną, odpowiednimi metodami motywowania i uświadamiania dziecku jego osiągnięć i wyciszania porażek. Podczas pobytu w przedszkolu nasze dzieci nabywają umiejętności współżycia i współdziałania w grupie, śmielej wyrażają swoje myśli, zadają pytania i rozwijają swoje zdolności i umiejętności.  Stosowanie przez nas nowoczesnych metod i form pracy, wysokie kwalifikacje kadry pedagogicznej były wysoko ocenione przez nadzór pedagogiczny.

      Starania kadry w nowogrodzkim przedszkolu o stałą poprawę warunków nauczania napotykają na trudności:

1) brakuje odpowiedniego sprzętu na placu zabaw

2) brak odpowiednich pomocy dydaktycznych do prowadzenia zajęć

3) niedocenianie roli przedszkola w przygotowaniu dzieci do nauki szkolnej.

Odnoszę często wrażenie, iż ciągle jest wiele osób odpowiedzialnych za proces nauczania, które nie rozumieją konieczności prowadzenia wychowania przedszkolnego na najwyższym poziomie. Myślę tutaj nie tylko o zapewnieniu właściwego procesu nauczania lecz również o zapewnieniu właściwych, bezpiecznych warunków lokalowych. W trym względzie mamy jeszcze wiele do naprawienia.

      W swym programie wyborczym Pan Maciej Estkowski pisze: „W swych działaniach na rzecz oświaty dążyć będę z kadrą nauczycielską do wychowania młodzieży w duchu chrześcijańskiej tradycji.”

W trakcie rozgorzałej obecnie dyskusji o wychowaniu i bezpieczeństwie młodzieży nie padło ani jedno słowo o wychowaniu przedszkolnym. Dlatego też do osób odpowiedzialnych za przyszłość wychowania przedszkolnego na naszym terenie kieruję myśl znanego amerykańskiego pisarza Roberta Fulghuma:

 'Wszystkiego co naprawdę powinienem wiedzieć, nauczyłem się w przedszkolu - o tym jak żyć, co robić, jak postępować, współżyć z innymi, patrzeć, odczuwać, myśleć, marzyć i wyobrażać sobie lepszy świat'
 Przytoczone powyżej słowa stanowią sens edukacji przedszkolnej, bo właśnie te umiejętności zdobywa dziecko w przedszkolu. Przedszkole to miejsce, gdzie poprzez wspaniałą zabawę rozbudzamy ciekawość świata, uczymy się kochać siebie, ludzi i przyrodę.

           Jeśli zostanę radną chciałabym pracować w Komisji Oświaty, w której ze stanowczością wspierać będę i osobiście przedstawiać potrzeby naszego przedszkola, tak aby wszystkiego co naprawdę człowiek powinien wiedzieć, nauczył się w przedszkolu.

 

                                                                          Grażyna Chojnowska

                                                                   Kandydatka na radną z listy

                                                                           KWW „Twoja Przyszłość”

                                                                                        Lista nr 17

Głos Nowogrodzki
so, 04 listopada 2006 17:01
Data ostatniej edycji: 2006-11-08 13:03:43

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0