wtorek, 24 stycznia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Odległe miejsce Sokołowskiej

Na miejscach 25-32 została sklasyfikowana zawodniczka AZS-u PWSIP Metal-Technik Łomża, Joanna Sokołowska podczas odbywającego się w w dniach 2-4 grudnia w Piątnicy II Grand Prix Polski Juniorów i Juniorek. Dla podopiecznej Wacława Tarnackiego taki wynik oznacza, że do następnego turnieju ogólnopolskiego będzie musiała kwalifikować się w wojewódzkim Grand Prix.

Joanna Sokołowska
Joanna Sokołowska

Pochodząca z Kolna zawodniczka bardzo dobrze rozpoczęła rozgrywki indywidualne w gronie juniorek w tym sezonie. W pierwszym Grand Prix Polski zajęła bowiem wysokie 13. miejsce dzięki czemu w Piątnicy zagrała bez konieczności gry w eliminacjach. W wyniku małych zmian rankingowych Sokołowska została rozstawiona z numerem 14 i w pierwszej fazie imprezy trafiła do grupy N mając za rywalki teoretycznie słabsze tenisistki. I trzeba przyznać, że poradziła sobie dość pewnie pokonując Natalię Kawecką (MTS Kwidzyn, nr 19) i Katarzynę Trochimiuk (Spójnia Warszawa, nr 51) po 3:0 oraz Natalię Danaj (SMS Włodawa, nr 46) 3:2. Dzięki kompletowi zwycięstw akademiczka weszła do głównej drabinki turnieju. Tam niestety trafiła na znakomicie dysponowaną Wiktorię Ziemkiewicz z GLKS-u Nadarzyn. Rozstawiona z nr 8 pingpongistka pozwoliła naszej zawodniczce na wygranie zaledwie jednego seta i "wysłała" ją do turnieju pocieszenia. Od razu w pierwszym meczu łomżanka trafiła bardzo niewygodną dla niej rywalkę, Agatę Paszek (KTS MOKSiR Zawadzkie, nr 30) - Mieliśmy trochę pecha, bo z Paszek Asia przegrała na poprzednim turnieju. Teraz miała dużą szansę na zwycięstwo, bo po czterech wyrównanych setach w piątym prowadziła już 8:4. Wtedy jednak coś się w jej grze zacięło i ostatecznie uległa do 10 - mówi trener Tarnacki.
Przegrany mecz z Agatą Paszek było ostatnim występem Sokołowskiej na piątnickim turnieju - Uważam, że nie był to dobry występ mojej zawodniczki. Widać u niej lekki kryzys formy, który - jak rozmawiałem z trenerami z Ośrodka Szkoleniowego z Gdańska, w którym Asia trenuje - jest normalną rzeczą. Myślę, że w przyszłym roku w końcu nastąpi to pozytywne tąpnięcie i zacznie grać zdecydowanie lepiej - uważa doświadczony szkoleniowiec AZS-u - Jeśli chodzi o ten turnieju to trzeba też przyznać, że nie miała szczęścia, bo trafiła na Ziemkiewicz i Paszek, które grają blokiem. A z takimi zawodniczkami Sokołowska nie lubi grać.
Joanna Sokołowska nie była jedyną zawodniczką łomżyńskiego AZS-u, która grała w Piątnicy. W eliminacjach wystartowały Ewelina Sakowicz i Justyna Gutowska. Bliżej awansu do turnieju głównego była ta pierwsza. 18-latka wygrała swoją grupę i w decydującym pojedynku zmierzyła się z rozstawioną w eliminacjach z nr 9 Agatą Łożyńską (UZTS Barcin). Łomżanka była bardzo bliska sukcesu. Prowadziła już bowiem w setach 2:0, ale niestety nie wytrzymała presji i ostatecznie przegrała 2:3.

is

cz
pon, 05 grudnia 2016 14:53

 
161201033137.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0