środa, 07 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

ŁKS w końcu zwycięski

W trzecim swoim meczu w nowym sezonie I grupy III ligi piłkarze Łomżyńskiego Klubu Sportowego 1926 po raz pierwszy zainkasowali komplet punktów. Na własnym stadionie ełkaesiacy pokonali Sokoła Ostróda 2:0.

Fot archiwum
Fot archiwum


Szkoleniowiec biało-czerwonych, Mateusz Miłoszewski zdecydował się na kilka roszad w składzie w porównaniu do tego, jaki wybiegł na boisko w przegranym meczu poprzedniej kolejki w Nowy Mieście Lubawskim. W bramce wystąpił 21-letni Paweł Lipiec, dla którego był to debiut w barwach ŁKS-u. Od pierwszej minuty zagrali również Marcin Świderski oraz nowo pozyskany z Jagiellonii Białystok napastnik Paweł Drażba. Jak się później okazało, nowi zawodnicy oraz nieco zmienione ustawienie zespołu okazało się strzałem w dziesiątkę. Łomżanie od pierwszych minut agresywnie ruszyli na rywala, który bardzo szybko popełnił duży błąd. Już w 3. minucie kiks przy próbie wybicia piłki z własnego pola karnego popełnił golkiper Sokoła, Kamil Kotkowski. Do futbolówki dopadł Michał Sadowski bez większego problemu umieścił ją w siatce. Nie minęło kolejne 20 minut, a ŁKS prowadził już 2:0. Gospodarze przejęli piłkę w środku boiska i od razu odegrali na lewe skrzydło. Tam dobrze zabrał się z nią Drażba i mimo asysty obrońcy wbiegł w pole karne rywali, po czym idealnie zagrał piłkę na trzeci metr przed bramkę, a nadbiegający Rafał Maćkowski dopełnił formalności.
Po zdobyciu drugiego gola łomżanie wyraźnie cofnęli się na swoją połowę oddając inicjatywę rywalom, ale też próbowali czasami wychodzić z kontrami. I o ile do końca pierwszej połowy nie byli w stanie już zagrozić bramce Sokoła, to w po zmianie stron świetnych okazji mieli kilka. Najlepszą z nich mieli w 55. minucie. Wtedy to powinno być 3:0! Fatalny błąd w środku pola popełnili przyjezdni. Piłkę łatwo przejął Mariusz Baranowski i dokładnie zagrał do wybiegającego sam na sam z bramkarzem Drażby. Niestety nowy napastnik ŁKS-u nie potrafił zakończyć akcji celnym strzałem. Goście mimo dwubramkowej straty cały czas ambitnie próbowali odwrócić losy meczu. Wydawało się, że 67. minuta będzie przełomowa dla losów tego spotkania. Wtedy to za zagranie piłki po gwizdku sędziego drugą żółtą kartkę otrzymał Maćkowski i gospodarze do końca meczu musieli radzić sobie w dziesiątkę. Na szczęście defensywa łomżan w tym meczu była nie do pokonania i ostródzianom, mimo kilku szans, nie udało się nawet zdobyć gola honorowego.
- Dziękuję zawodnikom za to, że byli konsekwentni i zrobili to co sobie założyliśmy. Na pewno cieszy nas ta wygrana. Spadł nam kamień z serca i chłopcy jeszcze bardziej uwierzyli, że stać nas na punktowanie w tej lidze. Teraz będzie nam już dużo łatwiej - powiedział po meczu trener Miłoszewski.
Po trzech meczach łomżanie mają na koncie 3 punkty i plasują się na 12. miejscu w tabeli. Kolejne spotkanie rozegrają już w środę, 24 sierpnia. Na wyjeździe zmierzą się z Sokołem Aleksandrów Łódzki, który do tej pory zdobył zaledwie jeden punkt.

is

mm
pon, 22 sierpnia 2016 09:30

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0