piątek, 09 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Kraków niezdobyty. Ełkaesiacy opuszczają Centralną Ligę

Mimo znakomitej postawy i mnóstwa sytuacji do zdobycia bramek nie udało się juniorom Łomżyńskiego Klubu Sportowego 1926 pokonać Cracovii Kraków w meczu 29. kolejki Centralnej Ligi Juniorów. W rozegranym w sobotę spotkaniu łomżanie zremisowali 2:2 i stracili szansę na zajęcie na koniec sezonu miejsca gwarantującego utrzymanie.
- To był nasz zdecydowanie najlepszy mecz w tej rundzie. Nie przestraszyliśmy się notowanego na 4. miejscu rywala i do ostatnich sekund dążyliśmy do zwycięstwa - powiedział po meczu drugi trener ŁKS-u, Arkadiusz Obrycki.

Huber Boroń (czerwony strój) mógł zostać bohaterem spotkania w Krakowie, ale w ostatniej minucie trafił w słupek bramki Cracovii
Huber Boroń (czerwony strój) mógł zostać bohaterem spotkania w Krakowie, ale w ostatniej minucie trafił w słupek bramki Cracovii

Ełkaesiacy, mimo, że grali na wyjeździe, od samego początku nastawieni byli bardzo ofensywnie. Co rusz przejmowali piłkę i starali się jak najszybciej stwarzać zagrożenie pod bramką rywali. Strzelili nawet gola, ale sędzia boczny dopatrzył się pozycji spalonej i go nie uznał. W 33. minucie gospodarze wyprowadzili szybką kontrę, którą mocnym strzałem przy słupku zakończył Damian Leśniak nie dając szans Adrianowi Jędraszczakowi. Nie zrażeni takim obrotem sprawy przyjezdni konsekwentnie starali się zagrażać bramce Cracovii, ale mimo kilku znakomitych okazji w pierwszej części gry nie zdołali wyrównać.

Ta sztuka udała im się 9 minut po zmianie stron. Wtedy to po rzucie wolnym wykonywanym przez Marcina Kraskę i zamieszaniu w polu karnym najlepiej zachował się lewy obrońca, Damian Brutkowski zdobywając swojego pierwszego gola w tym sezonie. Niestety trzy minuty później skupionej na ofensywie drużynie z Łomży przydarzył się drugi błąd. Podobnie jak przy pierwszym golu, także i tutaj krakowianie po przejęciu piłki na własnej połowie trzema podaniami przenieśli akcję pod bramkę ŁKS-u i Grzegorz Gawle ponownie wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Po tej sytuacji trener Obrycki zdecydował się jeszcze wzmocnić atak zdejmując z boiska obrońcę, Emila Chorążewicza, a na jego miejsce wpuszczając pomocnika Szymona Pytla. Można powiedzieć, że przez ostatnie 30 minut trwało ciągłe oblężenie bramki gospodarzy. Niestety aż do 90. minuty piłka nie chciała wpaść do siatki mimo, że kilka razy było naprawdę blisko. Między innymi Artur Bajor trafił w poprzeczkę, a Marcin Świderski w słupek krakowskiej bramki. W ostatniej minucie Michał Tarnowski doprowadził w końcu do wyrównania dobijając piłkę po strzele Dariusza Korytkowskiego. Nie był to jednak koniec emocji w tym spotkaniu. W przeciągu czterech doliczonych minut łomżanie aż 4 razy stawali przed szansą zdobycia zwycięskiego gola. Najlepszą z nich, w 94. minucie zmarnował Hubert Boroń, który z kilku metrów trafił w słupek!
- Szkoda, że nie udało się zdobyć trzech punktów, bo w tym meczu totalnie zdominowaliśmy zespół rywali. Chłopakom należą się duże brawa, bo włożyli w ten mecz mnóstwo wysiłku i serca - podkreślił Obrycki.
Remis z Cracovią sprawił, że ŁKS stracił już szanse na utrzymanie się w Centralnej Lidze Juniorów. Do końca rozgrywek łomżanom pozostały dwa mecze. W środę na wyjeździe zagrają z Koroną Kielce, a w sobotę na własnym stadionie na pożegnanie rozgrywek centralnych o godz. 14.00 zmierzą się ze Stalą Mielec – Mimo, że nie mamy już szans na utrzymanie w tych spotkaniach chcemy pokazać, że umiemy grać w piłkę i będziemy walczyć o pełną pulę – zakończył szkoleniowiec ŁKS-u.

Przerwana seria seniorów
Do udanych nie będą mogli zaliczyć ostatniego meczu występujący w III lidze seniorzy łomżyńskiego klubu. Po czterech wygranych z rzędu podopieczni Mateusza Miłoszewskiego przegrali na wyjeździe z KS-em Wasilków 0:1. Po tej porażce spadli na 11. miejsce w tabeli. Do rozegrania pozostały im jeszcze dwa spotkania. W najbliższą sobotę, 30 maja o godz. 17.00 u siebie podejmować będą walczącą jeszcze o utrzymanie Romintę Gołdap, a sezon ligowy zakończą w 6 czerwca w Hajnówce, gdzie ich rywalem będzie outsider rozgrywek, miejscowa Puszcza. W międzyczasie, bo 3 czerwca na stadionie miejskim w Łomży odbędzie się finał Okręgowego Pucharu Polski, w którym gospodarze zmierzą się z rezerwami Jagiellonii Białystok. To spotkanie rozpocznie się o godz. 18.00.

is

cz
pon, 25 maja 2015 08:43

 
161201033137.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0