sobota, 03 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

AZS podtrzymał passę

Czwarte zwycięstwo w piątym meczu rundy rewanżowej I ligi odniosła ekipa AZS-u PWSIP Łomża. W sobotnie popołudnie akademiczki pokonały w nowej hali sportowej przy II LO w Łomży zespół Noteci Inowrocław 9:1.

Łomżanki przystąpiły do tego spotkania w pełnym składzie. Po kontuzji do gry wróciła już najmłodsza w ekipie Joanna Sokołowska - Przed meczem miała zaledwie dwa średniej intensywności treningi i na pewno jest daleka od dobrej dyspozycji - podkreślił trener Wacław Tarnacki. Mimo to doświadczony szkoleniowiec wystawił czołową kadetkę Polski do pierwszego pojedynku na stole nr 2. Niestety w jej grze z Natalią Ciemną widać było długi rozbrat z pingpongiem i to zawodniczka gości wygrała 3:1. Jednak w drugiej swojej grze Sokołowska nie miała już większych kłopotów z pokonaniem Weroniki Kwiatkowskiej, a w deblu wspólnie z Karoliną Gołąbiewską ograły Kwiatkowską i Julię Szymczak 3:1 - Asia musi teraz dużo grać i trenować, dlatego dzisiaj zagrała całe spotkanie. Chcielibyśmy, żeby dobrze wypadła na organizowanym przez nas w dniach 27 lutego - 1 marca III Grand Prix Polski Juniorów - mówi szkoleniowiec.
Pozostałe zawodniczki AZS-u spisały się tego dnia dobrze, wygrywając wszystkie swoje pojedynki. Weronika Łuba mimo kłopotów dwukrotnie 3:2 pokonała Katarzynę Palacz i Julię Szymczak, Monika Narolewska wygrała z Palacz 3:0, a z Szymczak 3:1, natomiast Alicja Leśniak wygrała z Ciemną 3:1 i Kwiatkowską 3:0. Ostatni punkt dołożył debel Narolewska/Łuba pokonując po zaciętym meczu Palacz i Ciemną 3:2 i ostatecznie gospodynie odniosły wysokie zwycięstwo 9:1.
- Cieszy wysoka wygrana, chociaż poszczególne gry dostarczyły sporo emocji. Aż trzy z czterech zawodniczek Noteci ma na bekhendzie wykładziny czopowe, dzięki którym zwalniały grę. Dodatkowo moje zawodniczki wyraźnie nie mogły przyzwyczaić się do nowej hali, w której wystąpiły po raz pierwszy – przyznał Tarnacki.
Po czternastu rozegranych meczach łomżanki mają na koncie 18 punktów i plasują się na wysokim, trzecim miejscu. Kolejne dwa spotkania zagrają 14 marca w Chełmnie, gdzie zmierzą się z dwoma zespołami miejscowego LUKS-u.

"Tylko" cztery medale w Białymstoku
Podbudowane dobrym występem w meczu ligowym łomżanki w komplecie pojechały do stolicy województwa, by tam w niedzielę walczyć o medale Indywidualnych Mistrzostw Województwa Podlaskiego - Nie potrafię sobie odpowiedzieć czemu tak się stało, ale dziewczyny zagrały bardzo słabo. Liczyłem zdecydowanie na więcej - powiedział po powrocie z Białegostoku Wacław Tarnacki. W najważniejszym turnieju singlowym, w którym dwa pierwsze miejsca gwarantowały awans na Mistrzostwa Polski, najlepiej spisała się Karolina Gołąbiewska, która zajęła... 3. lokatę. Na pozycjach 5-8 zawody zakończyły Weronika Łuba i Monika Narolewska, a Joanna Sokołowska i Alicja Leśniak przegrały już swoje pierwsze pojedynki.
Lepiej było w grze podwójnej, gdzie dwa medale przypadły zawodniczkom z Łomży. Srebro wywalczyły Łuba i Narolewska, a brąz Gołąbiewska i Leśniak - Weronika i Monika powinny być pierwsze. W finale w piątym secie prowadziły już nawet 9:5. Wtedy Monika miała w górze piłkę do skończenia. Chciała chyba się popisać i wyrzuciła już daleko w aut. Ta sytuacja spowodowała niepewność w poczynaniach moich zawodniczek i niestety po grze na przewagi uległy parze Galaxy Białystok Klaudia Nawrocka/Kinga Gilewska - relacjonuje szkoleniowiec AZS-u.
Czwarty z medali zdobyty przez łomżyński klub był dziełem Leśniak, która wspólnie z Bogusławem Koszykiem (Dojlidy Białystok) zdobyła srebrny medal oraz w grze podwójnej.

is

cz
pon, 23 lutego 2015 12:23

 
161201033137.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0