wtorek, 06 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Śmiałkowie odlecieli z medalami z Łomży i Piątnicy

20-letni Wojciech Bógdał z Płocka to tegoroczny paralotniowy drużynowy mistrz świata z Węgier, lecz pokazał swoją klasę również w Łomży podczas XV Mikrolotowych Mistrzostw Województwa Podlaskiego „Kontakty” 2014. Student Politechniki Warszawskiej wygrał w klasyfikacji ogólnej PPG, za nim uplasowała się dwójka: Ryszard Żegadło i Barbara Grzegorczyk z Warszawy, zaś na trzecim miejscu lądował pewnie Paweł Kozarzewski z Serocka. W kategorii motolotni, samolotów ultralekkich i wiatrakowców, których łącznie było aż 32, triumfował łomżyniak Stanisław Kojro, zdobywając złoty medal i tytuł mistrza Podlaskiego w przelocie przez bramkę i celności lądowania.

Wojciech Bógdał (fot. WB)
Wojciech Bógdał (fot. WB)
Wojciech Bógdał (fot. WB)
Wojciech Bógdał (fot. WB)
Kazimierz Czartoryski i Alek Dernbach
Kazimierz Czartoryski i Alek Dernbach
Alek Dernbach, motolotniowy mistrz świata 2005 i 2009
Alek Dernbach, motolotniowy mistrz świata 2005 i 2009
Tomasz Kudaszewicz (paralotniowy mistrz świata) i Adam Paska (trener paralotniowej reprezentacji Polski)
Tomasz Kudaszewicz (paralotniowy mistrz świata) i Adam Paska (trener paralotniowej reprezentacji Polski)
Adam Paska, Olga Paska i Tomasz Kudaszewicz
Adam Paska, Olga Paska i Tomasz Kudaszewicz
Alek Dernbach za sterami wiatrakowca, jako pierwszy przeleciał przez bramkę
Alek Dernbach za sterami wiatrakowca, jako pierwszy przeleciał przez bramkę

Wojciech Bógdał zacznie studia na drugim roku wydziału mechaniki i budownictwa PW w Płocku. Na mistrzostwach w Łomży pojawił się dwa lata temu jako obserwator, a w tym roku wystartował, i to z powodzeniem. - To dla mnie bardzo dobry rok, ponieważ zostałem także mistrzem Europy w slalomach motoparalotniowych, z tytułem zdobytym we Francji – cieszy się triumfator znad Narwi. - Latanie to u mnie jakby tradycja rodzinna, a ja mam tę pasję po tacie Dariuszu Bógdale, związany jestem z paralotniarstwem od trzeciego roku życia – wyjawia mistrz Wojciech. - Ładną macie nad samą rzeką okolicę, fajnych ludzi na tych mistrzostwach spotkałem, a o organizatorach złego słowa nie mogę powiedzieć. Cieszę się, że mój pierwszy łomżyński występ zaowocował takim sukcesem.

Lot przez bramkę, slalom między pylonami
Przez trzy dni elita mikrolotowa naszego kraju – ponad 50 zawodników z tytułami mistrzów świata, Europy i Polski – gościła na zawodach, które rozgrywano na lądowisku, tradycyjnie ulokowanym na urokliwych łąkach piątnickich. Aby organizatorów i widzów nie zaskoczyła deszczowa pogoda w szczerym polu, wójt gminy Piątnica Edward Łada zorganizował nawet usypanie drogi od mostu „Hubala”. Dzięki temu, także, setki ludzi z Łomży i regionu podziwiały na miejscu sprzęt, popisy sportowe i akrobacje pilotów, z którymi można było wdać się w bezpośrednią i przyjemną rozmowę o sztuce awiacji jak z mistrzami. Za łomżyniakiem Stanisławem Kojro w kategorii „motolotniowej” znaleźli się: wicemistrz Podlaskiego Stanisław Pietruskievicius z Litwy, zaś za nim – Błażej Piech z Warszawy. Oprócz tego, zawody wyłoniły nowych mistrzów Polski w przelocie przez bramkę, czyli rozpięty w powietrzu pionowo prostokąt z taśm z plastiku, w którym piloci musieli się zmieścić bez zerwania. Pierwszy tytuł zdobyła załoga samolociarzy z Białegostoku: Roman Szymański i Janusz Tichoniuk, natomiast drugi tytuł w kategorii motolotniarzy ucieszył Bogdana Kaczana z Mławy. - To były udane i rekordowo licznie obsadzone zawody – komentuje Dominika Tocka, dyrektor biura mistrzostw. - Ale i trudne: z powodu porywistego wiatru. Mimo to, polscy piloci pokazali kunszt w powietrzu, udowadniając, że nieprzypadkowo zdobywają laury międzynarodowe. Ciekawostką w tym roku był po raz pierwszy goszczący u nas motoszybowiec z Siedlec. Po raz pierwszy również rozgrywane w Łomży były slalomy pomiędzy pylonami. Nisko latające maszyny, około 30 metrów nad ziemią, musiały robić ósemki pomiędzy pylonami na łące, podobnie jak w Red Bull Air Race.

„Wracamy do Łomży i nad Narew z radością...”
Pomysłodawcą slalomu pylonowego i niestrudzonym organizatorem mistrzostw jest Władysław Tocki, redaktor naczelny Tygodnika Regionalnego „Kontakty”. - Włodek opowiadał mi kiedyś, jak z Marianem Knopkiewiczem w tajemnicy przed żonami kupili pierwszą motolotnię na spółkę... – wspominał Adam Dąbrowski, prowadzący tę imprezę redaktor Studia Łomża w Radiu Białystok.
- Ale jeszcze większą tajemnica musiała być owiana cena maszyny... – dodaje Marian Knopkiewicz (lat 63), starszy od przyjaciela o dwa lata. - Zaczynaliśmy naszą przygodę na Górze Królowej Bony.
Jeśli chcieliby dzisiaj kupić dobrej klasy, acz nie luksusową motolotnię, musieliby na to mieć ok. 70 – 80 tys. zł. Na tyle wycenia sprzęt producent Alek Dernbach (lat 55), mistrz świata z 2005 i 2009 r. - Wolę śmiałków oglądać z ziemi, choć nieraz latałem do USA, Wenezueli, Paryża czy na Majorkę samolotami pasażerskimi... – uśmiecha się Kazimierz Czartoryski, 56-latek z Łomży, który ogląda mistrzostwa co roku. - Raz w połowie lat 90. uniosłem się motolotnią nad Laskiem Jednaczewskim jako pasażer. Dziś pozostało we mnie tamto wspomnienie wolności w powietrzu. Coś przepięknego.
W takie napowietrzne zachwyty swobodą wprowadza adeptów mistrz świata Tomasz Kudaszewicz (lat 41), który umiejętności przekazał 30 młodszym, m.in., z Białegostoku, Ełku, Ostrołęki i Łomży, gdzie gości od lat rokrocznie. Podobnie jak trener kadry narodowej paralotniarzy Adam Paska (lat 58), tyle że... od początku. - Zawsze wracamy do Łomży i nad Narew z radością - zapewnia trener.  

Mirosław R. Derewońko

cz
pon, 29 września 2014 08:13

 
161201033137.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0