czwartek, 08 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Seniorzy nie zagrali, juniorzy przegrali

W miniony weekend drużyny Łomżyńskiego Klubu Sportowego 1926 miały rozegrać kolejne mecze ligowe. Na boisko wybiegli jednak tylko juniorzy, którzy w Białymstoku ulegli Jagiellonii 1:3. Seniorzy natomiast mieli wolne, po tym jak ich rywal, Barkas Tolkmicko zrezygnował z gry.

W dniu meczu, 4 maja do siedziby ŁKS wpłynęło pismo, że zespół z Tolkmicka nie przyjedzie do Łomży. W takiej sytuacji prowadzący rozgrywki grupy podlasko-warmińsko-mazurskiej III ligi Warmińsko-Mazurski Związek Piłki Nożnej prawdopodobnie przyzna naszej drużynie walkower. Na razie ełkaesiacy plasują się na 13. miejscu, ale trzy dodatkowe punkty sprawią, że awansują na 10. lokatę, która na koniec sezonu gwarantuje utrzymanie.
Teraz zespół Roberta Speichlera ma do rozegrania dwa mecze z teoretycznie słabszymi przeciwnikami. W najbliższą sobotę, 10 maja o godz. 17.00 w Mońkach zmierzy się tamtejszym Promieniem, który zamyka ligową tabelę, a 17 maja o godz. 16.00 w Łomży podejmować będzie LZS Narewka (obecnie dziesiąte miejsce). Między tymi meczami łomżyńscy kibice będą mieli okazję zobaczyć swoich ulubieńców w akcji. W środę, 14 maja o godz. 17.00 ŁKS zagra bowiem na własnym stadionie w półfinale Okręgowego Pucharu Polski z Wissą Szczuczyn.

Derby dla Jagiellonii
W meczu 18. kolejki Centralnej Ligi Juniorów młodzi ełkaesiacy zmierzyli się z odwiecznym rywalem, Jagiellonią. Trener Arkadiusz Obrycki miał do dyspozycji tylko z trzech zawodników pierwszego zespołu. W bramce cały mecz zagrał Adrian Jędraszczak, Marcin Malinowski wystąpił tylko w pierwszej połowie, a Łukasz Tercjak spędził na murawie 70 minut - Brakowało mi juniorów grających na co dzień w drużynie seniorów. Myślę, że Rafał Maćkowski czy Artur Bajor na pewno podnieśliby jakość tego zespołu i moglibyśmy pokusić się w Białymstoku o korzystny wynik - powiedział opiekun juniorów ŁKS-u. Mimo tego łomżanie starali się nawiązać równą walkę z będącym ostatnio w bardzo dobrej formie zespołem Jagi. Już na samym początku nasz ełkaesiacy stworzyli sobie znakomitą okazję do zdobycia gola, ale jej nie wykorzystali. Z czasem do głosu zaczęli dochodzić gospodarze, którzy w 19. minucie otworzyli wynik spotkania. Na początku drugiej odsłony białostoczanie w krótkim odstępie czasu strzelili dwa kolejne gola, a chwilę potem z boiska musiał zejść kapitan ŁKS-u, Tomasz Świderski. Mimo osłabień nasi zawodnicy ambitnie starali się walczyć do samego końca. W 84. minucie gola na 1:3 zdobył Kamil Nitkiewicz. Cztery minuty później łomżanie mogli zdobyć bramkę kontaktową, ale zaledwie 16-letni Hubert Boroń będąc w znakomitej sytuacji minimalnie chybił. Niedługo potem sędzia zagwizdał w tym meczu po raz ostatni i kolejne trzy punkty zainkasował zespół z Białegostoku.
Po tej porażce ŁKS w dalszym ciągu zajmuje 8. miejsce w tabeli grupy A mając sześć punktów przewagi nad strefą spadkową. W następnym spotkaniu podopieczni trenera Obryckiego podejmą na własnym boisku Stomil Olsztyn. Ten pojedynek odbędzie się w niedzielę, 11 maja o godz. 14.00.

is

161121091207.gif
cz
wt, 06 maja 2014 13:51

 
161201033137.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0