sobota, 03 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Punkty pojechały do Częstochowy

W rozegranym w hali sportowej w Piątnicy meczu 5. kolejki Ekstraklasy tenisa stołowego kobiet AZS PWSIP Łomża przegrał z AZS-em AJD Częstochowa 1:3. Jedyny punkt dla łomżanek zdobyła Magdalena Sikorska.
- Momenty były, ale to za mało, żeby pokonać drużynę z Częstochowy - ocenił trener Tarnacki - Dobre wrażenie zrobiła na mnie Karolina, która stoczyła wyrównany bój z wyżej notowaną Ślifirczyk. Klasą dla siebie w tym meczu była Dubkova. Niestety potwierdziło się, że naszym trudno gra się z obrończyniami, bo mało jest w lidze takich zawodniczek.

Faworytkami środowego pojedynku była ekipa z Częstochowy, ale trener Wacław Tarnacki liczył, że jego zespół przy odrobinie szczęścia jest w stanie sprawić niespodziankę. Spotkanie rozpoczęło się dla miejscowych bardzo dobrze. W pierwszej grze Magdalena Sikorska pokonała Katarzynę Nowocin 3:1. Trzeba jednak przyznać, że nie miała łatwego zadania, gdyż częstochowianka, mimo niższego rankingu indywidualnego, postawiła duży opór.

Jako drugie do stołu podeszły Weronika Łuba i reprezentantka Białorusi, Elena Dubkova. Prezentująca defensywny styl gry tenisistka gości nie miała większych problemów z pokonaniem mało doświadczonej łomżanki, wygrywając w trzech krótkich setach.

Po dwóch pojedynkach był więc remis i kolejna gra miała dla wyniku całego meczu duże znaczenie. Chcąc myśleć o końcowym sukcesie swojego zespołu, Karolina Gołąbiewska musiała pokonać wyżej notowaną i ograną już na poziomie Ekstraklasy Katarzynę Ślifirczyk. Jak się później okazało, właśnie większe doświadczenie częstochowianki pozwoliło jej odnieść zwycięstwo w tym spotkaniu. Można śmiało powiedzieć, że Gołąbiewska zagrała jedną z najlepszych gier w tym sezonie. Po minimalnej porażce w pierwszym secie, w drugim wręcz zmiotła rywalkę, wygrywając 11:2. Niestety w kolejnych dwóch partiach górę wzięło doświadczenie rywalki, która w decydujących momentach zachowała większy spokój i w efekcie wyprowadziła swój zespół na prowadzenie.

Wszyscy obecni w hali sportowej w Piątnicy przed kolejnym meczem ostrzyli sobie zęby. Na przeciw siebie stanęły bowiem liderki zespołów - Sikorska i Dubkova. Dla obu zawodniczek miała być to drugi w ostatnich tygodniach konfrontacja po tym jak trafiły na siebie na turnieju Pro Tour w Czechach. Tam lepsza była Białorusinka, wygrywając 4:1. Widać było, że Sikorska bardzo chciała zrewanżować się za tę porażkę i podeszła do tego meczu bardzo spięta. Tenisistka gości grała za to na dużym luzie i co ważne dla siebie, bardzo dokładnie i skutecznie. Kibice przecierali oczy ze zdumienia, jak po kilku minutach pingpongistki schodziły na przerwę przy wyniku 11 do 0 dla Dubkovej! Łomżanka zupełnie nie mogła poradzić sobie z grającą obronny tenis rywalką. Pierwszy punkt w tym meczu zdobyła dopiero gdy zawodniczka gości prowadziła 4:0. Ostatecznie jednak i w tej partii górą była akademiczka z Częstochowy wygrywając 11:4.
Trzeci set w końcu wyglądał tak jak oczekiwali tego wszyscy. Od początku do końca na stole toczyła się wyrównana walka, jednak z cały czas z minimalną przewagą Białorusinki, która okazała się lepsza w grze na przewagi wygrywając 12 do 10. Można było odnieść wrażenie, że gdyby walka toczyła się do czterech wygranych setów, Sikorska mogłaby jeszcze w tym meczu powalczyć.

Po tym meczu łomżanki w dalszym ciągu zajmują 7. miejsce w tabeli. Kolejny mecz zagrają dopiero 23 listopada, a ich przeciwnikiem będzie zespół SKTS-u Sochaczew.

is

cz
cz, 31 października 2013 10:13

 
161109032208.jpg
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0