sobota, 23 września 2017 napisz DONOS@

Kolejne stracie w bitwie z „karą za śmieci”

Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił wydany dwa lata temu wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku, i w części także wcześniejszą decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Białymstoku, która utrzymała w mocy „pierwszą” karę za śmieci. Wraz z odsetkami wynosiła ona ponad 1,5 mln zł, a Urząd Marszałkowski w Białymstoku nałożył ją na MPGKiM w związku tzw. „aferą śmieciową”. Wyrok NSA sprawia, że białostockie SKO ponownie będzie musiało się zajęć sprawą, ale z finansowego punktu widzenia – poza nakazem zwrotu części kosztów sądowych - niewiele przynosi korzyści. NSA nie przychylił się do wniosku, aby wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie czy art. 293 ustawy Prawo ochrony środowiska, na podstawie którego wyliczono gigantyczne kary, jest zgodny z Konstytucją RP.

fot. NSA w Warszawie
fot. NSA w Warszawie

„Afera śmieciowa” to nieprawidłowości ujawnione przez łomżyńską delegaturę Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska pod koniec 2013 roku. Protokół opisywał wręcz gigantyczną skalę nieprawidłowości w funkcjonowaniu miejskiego wysypiska śmieci. Kontrola wykazała m.in. nieprawidłowości dotyczące „współpracy” z ostrołęcką firmą, która przywoziła tu swoje śmieci.
W połowie 2014 roku Urząd Marszałkowski wydał decyzję wyliczając „pierwszą karę”, czyli opłatę podwyższaną za korzystanie ze środowiska z tytułu magazynowania w II półroczu 2012 r. odpadów o kodzie 19 05 03 - kompost nieodpowiadający wymaganiom (nienadający się do wykorzystania) bez wymaganej decyzji określającej sposób i miejsce magazynowania odpadów. Kara wynosiła 1 milion 246 tysięcy 464 złote (plus odsetki). Decyzję marszałka utrzymało w mocy Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Białymstoku, a w maju 2015 roku także Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku. To złożonym przez MPGKiM zaskarżeniem tego wyroku zajmował się w piątek Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie. Sąd uchylił wyrok WSA i w części także wcześniejszą decyzję SKO w Białymstoku.
- Dzisiejszy wyrok jest trochę satysfakcjonujący – mówi Marek Komorowski, radca prawny, który przed Naczelnym Sądem Administracyjnym reprezentował MPGKiM w Łomży. - Gdyby NSA utrzymał wyrok WSA byłoby już po sprawie, a tak jest jeszcze nadzieja. 
Uchylając wyrok białostockiego sądu NSA przychylił się jedynie do argumentów dotyczących niewłaściwego zaokrąglania kwot przy wyliczeniu kary. Przedstawiciele MPGKiM chcieli także, aby NSA zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego z zapytaniem o zgodność z Konstytucją RP przepisu art. 293 ustawy Prawo ochrony środowiska, który nakłada drastyczne opłaty za magazynowanie odpadów, nieadekwatne do szkód wyrządzonych w środowisku. Sąd do tego wniosku jednak się nie przychylił. Po piątkowym orzeczeniu sprawą „pierwszej kary” ponownie będzie musiało zająć się to białostockie Kolegium. 

Międzyczasie Urząd Marszałkowski w Białymstoku wymierzył też „drugą karę” za magazynowanie w roku 2013, której wysokości wynosi aż 7 milionów 238 tysięcy 9 złotych (plus odsetki). Zaskarżenia jej są na etapie WSA w Białymstoku, który zawiesił postępowanie do czasu orzeczenia NSA w sprawie „pierwszej kary” i ewentualnego uwzględnienia prośmy o zwrócenie się do Trybunału Konstytucyjnego. 
- My broni nie składamy – mówi Marek Olbryś, dyrektor MPGKiM w Łomży. - Będziemy chcieli doprowadzić do tego, aby Trybunał Konstytucyjny wypowiedział się w sprawie tego nieszczęsnego przepisu. Kary jakie na jego podstawie zostały nałożone na MPGKiM, a więc mieszkańców Łomży (łącznie z odsetkami to ponad 10 milionów złotych – dop. red.), są niezrozumiałe. Uważamy, że kara jest niewspółmierna do uchybienia, które miało miejsce i nie uwzględnia faktu, że środowisko na tym nie ucierpiało.

cz
pt, 07 kwietnia 2017 15:20

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0