sobota, 29 kwietnia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Płyty, kompakty i kasety opanowały MDK

Dużym zainteresowaniem cieszyła się sobotnia giełda fonograficzna w Miejskim Domu Kultury-Domu Środowisk Twórczych. Na kilkunastu stoiskach można było kupić, sprzedać czy wymienić różne nośniki dźwięku, przede wszystkim wracające do łask słuchaczy płyty winylowe.
– To wspaniała okazja do zdobycia czegoś ciekawego do kolekcji! – ocenia jeden z kupujących, których przez cztery godziny było aż kilkudziesięciu. Organizatorzy już zapowiadają kontynuację giełdy, która z czasem stanie się wydarzeniem cyklicznym. Gościem kolejnej w czerwcu będzie Rosław Szaybo, jeden z najwybitniejszych autorów okładek płytowych na świecie.

Chociaż nie brakowało głosów, że może to być prima aprilis, to jednak pierwsza łomżyńska giełda fonograficzna wystartowała zgodnie z planem. Wiosenna pogoda sprzyjała organizatorom, dlatego przez MDK-DŚT ciągle przewijali się zbieracze w różnym wieku. Cierpliwie, a czasem wręcz nerwowo, wertujący stosy płyt, szukający określonych tytułów czy okazji  na stoiskach handlarzy oraz kolekcjonerów, bądź osób pozbywających się dawnych zbiorów.
– Na takiej giełdzie nigdy nie wiadomo co się trafi – zdradza jeden z melomanów, ani na chwilę nie przerywając przerzucania longplayów. – Bywają poszukiwane płyty, wydania promocyjne czy rzadkie maksisingle, dlatego trzeba się spieszyć, by ktoś nas nie ubiegł!
– Parę sztuk udało się wybrać! – dodaje kolejny, prezentując albumy Kobranocki, Roda Stewarta, Marillion i inne. – To coś z moich młodych lat. Fajnie, że coraz więcej ludzi słucha dużych płyt, a nie tych małych, plastikowych – wydaje mi się, że ta giełda ma przyszłość!
Poza winylowymi płytami: 7, 10 i 12 calowymi, były też płyty CD, DVD, kasety audio i prasa muzyczna, a zadowolenie kupujących podzielają też sprzedający.  
– Ja zbliżam się do 60-tki, brat powiedział, że nie chce mieć nic wspólnego z tym zbiorem, a szkoda, żeby tylko leżał czy poszedł na śmietnik – mówi pani Anna, wystawiająca rodzinną kolekcję płyt z lat 70. i 80. – Chcę, żeby te płyty przydały się jeszcze komuś, sprawiły radość – szczególnie młodzieży, a ta cała giełda to wspaniała sprawa!
– To bardzo cenna inicjatywa i myślę, że bezapelacyjnie trzeba to powtórzyć! – wtóruje pan Robert, sprzedający dublety i płyty, których już nie słucha. – Jestem pozytywnie zaskoczony ilością ludzi, bo tylko się zaczęło, a już było ich sporo, zarówno wystawców, jak i kupujących czy oglądających. 
Dużym powodzeniem cieszyła się klasyka polskiego i światowego rocka, nieźle sprzedawały się przeboje muzyki popularnej, nie brakowało nawet osób szukających winylowych krążków niekoniecznie do słuchania, lecz potrzebnych do dekoracji. 
– Było to zrobione na próbę – ocenia Mateusz Wiśniewski, inicjator giełdy. – Najwięcej ludzi było tak do godziny drugiej, ale jestem zadowolony. Fajnie, że nie byłem tu sam, że byli inni wystawcy, a przede wszystkim ludzie, którzy tej muzyki słuchają, w tym młodzi, odkrywający ten format. Nawet jeśli nie kupowali, to przyszli zobaczyć, posłuchać jak to gra. Są już prowadzone rozmowy co do kolejnej edycji – wstępnie wiadomo już, że jej gościem będzie sam Rosław Szaybo!

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka-Chamryk

cz
nie, 02 kwietnia 2017 18:03
Data ostatniej edycji: 2017-04-02 18:06:29

 
Zobacz także
170412114748.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0