piątek, 22 września 2017 napisz DONOS@

Przejście dla pieszych przy przedszkolu zlikwidowano... na wniosek

- Pod koniec grudnia ubiegłego roku z petycją o likwidację wspomnianego przejścia dla pieszych do Urzędu Miejskiego zwróciło się Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe „Kargo” Karwowscy Spółka Jawna - odpowiada inspektor Łukasz Czech na pytania z 4lomza.pl, kto podjął decyzję i czym się kierował, likwidując przejście dla pieszych przez ul. Niemcewicza (przy ul. Kołłątaja) na wysokości sklepu K1 oraz Publicznego Przedszkola nr 14. Decyzję podpisał wiceprezydent Łomży Andrzej Garlicki. Dyrektor przedszkola Grażyna Kowalewska jest zdumiona takim obrotem spraw: - Wybiorę się we wtorek do ratusza i poproszę urzędników, aby pomyśleli, co można z tym zrobić...

Zlikwidowane przejście dla pieszych w pobliżu Przedszkola Publicznego nr 14.
Zlikwidowane przejście dla pieszych w pobliżu Przedszkola Publicznego nr 14.
Szkic planu przebudowy ul. Niemcewicza
Szkic planu przebudowy ul. Niemcewicza

„W piśmie argumentowano, że usytuowanie przejścia w bezpośrednim sąsiedztwie wjazdu na parking i drogi dostaw towarów do pawilonu handlowego nie spowodowało poprawy bezpieczeństwa na drodze” - kontynuuje opis argumentacji handlowców inspektor Czech. Nie pisze jednak, czy handlowcy i urzędnicy spodziewają się poprawy bezpieczeństwa po usunięciu jedynego przejścia w bezpośrednim sąsiedztwie przedszkola nr 14, do którego uczęszcza 225 dzieci. Rodzice niektóre prowadzą za rączkę, inne przywożone są samochodami, zatrzymującymi się na parkingu po stronie przedszkola - wzdłuż Niemcewicza, naprzeciwko łamanych w wielokąty parkingów przy sklepie K1. Jak napisano w petycji, cytuje inspektor Czech: „Duży ruch samochodów dostawczych do pawilonu handlowego w połączeniu z bardzo dużym ruchem aut osobowych, parkujących na parkingu przy pawilonie, zwłaszcza w godzinach porannych i popołudniowych, gdzie dzieci są przywożone i odbierane z przedszkola, powoduje, że przejście dla pieszych w tym miejscu jest utrudnione i wyjątkowo niebezpieczne. Samochody wjeżdżające i samochody wyjeżdżające, włączające się do ruchu, zasłaniają przejście i prawidłową widoczność dla osób, które w tym miejscu chcą przejść na drugą stronę ulicy. Nikt na etapie projektowania, jak i wykonawstwa, nie uzgadniał z nami, jako najbliższym sąsiadem, konieczności i sposobu usytuowania tego przejścia dla pieszych. Wielokrotnie nasi dostawcy, przedstawiciele handlowi, klienci naszego sklepu, jak i mieszkańcy osiedla zwracali nam na to uwagę, że jest to miejsce niebezpieczne i że może dojść tu do wypadku z tego powodu”. Łukasz Czech dodaje, że do petycji załączona była lista ponad trzystu osób popierających. Widniało też nazwisko dyrektorki pobliskiego Publicznego Przedszkola nr 14.

„Nam zależy, żeby przejście było jak najbliżej furtki”
- Petycja była przedstawiana w sprawie zmiany lokalizacji przejścia, a nie jego całkowitej likwidacji – komentuje dyrektor PP nr 14 Grażyna Kowalewska. - Z panem z ratusza, który do mnie w tej sprawie dzwonił, rozważaliśmy, w którym miejscu to przejście dla pieszych mogłoby się znaleźć. Nam najbardziej zależy, żeby było jak najbliżej furtki wejściowej i wyjściowej z ogrodu przedszkolnego. Dlaczego...? Ponieważ jest ona usytuowana na wprost sklepu K1, do którego z dziećmi udają się często rodzice. Postawiliśmy żółte bariery ochronne na wprost, jednak po ich ominięciu wielu ludzi przechodzi najkrótszą drogą.
Teraz droga wydłużyła się do następnego przejścia za skrzyżowaniem z ulicą Śniadeckiego o jakieś 60 – 70 metrów i nie będzie wiodła po prostej czy nawet łuku, tylko w kształcie gigantycznej litery C – przyjmując, że na dolnym krańcu jest przedszkole, a na górnym K1. - Nie wiedziałam, że akcja Państwa Karwowskich nabierze aż takiego... nasilenia i przyspieszenia – dzieli się wątpliwościami dyrektor Kowalewska. - Nikt z ich strony od tamtej pory ze mną nie rozmawiał i nie pytał o zdanie. Myślałam, że przy podejmowaniu działań o zabieraniu dzieciom jedynego przejścia o tym pomyślą.  

Będzie przebudowa ulicy Niemcewicza
Tymczasem szef łomżyńskiej drogówki Piotr Pietrzak poinformował, że pozytywnie zaopiniował przedstawiony przez miejskich urzędników wstępny szkic projektu przebudowy ul. Niemcewicza od Przykoszarowej do Zawadzkiej, obejmujący „sporny” teren z przejściem. Okazuje się, że nie ma na nim żadnego innego przejścia dla pieszych w miejsce tego zlikwidowanego w ubiegłym tygodniu.
- Najbardziej niebezpieczne miejsca na ulicach Łomży są na przejściach dla pieszych – ocenia Piotr Pietrzak. - W tym roku było sześć potrąceń przechodniów na pasach, a jedno poza przejściem. Cały czas dostajemy sygnały, że kierowcy jeżdżą na Niemcewicza za szybko. Popieram ideę oddalenia przejścia od przedszkola i wyniesienia skrzyżowania z ul. Śniadeckiego, aby spowolnić ruch aut.
- Pomyślałam, że będą z nami rozmowy, czy ten parking przy przedszkolu dałoby się tak przebudować, żeby przejście było jak najbliżej - wraca do tematu dyrektor PP 14. - Jeśli będą przebudowywać ulicę, to jaki problem na nowo nasz i inne parkingi ułożyć z myślą o bezpieczeństwie i wygodzie na co dzień setek ludzi?
Z tym pytaniem oko w oko staje inspektor Czech. - Pani dyrektor, tak jak inne podmioty, ma prawo wniesienia uwag na etapie projektu – rozstrzyga. - Cały odcinek ulicy Niemcewicza, w tym na wysokości K1 i przedszkola nr 14, jest w trakcie opracowywania dokumentacji. Jeśli w budżecie na 2018 rok będą środki, inwestycja będzie w ciągu roku zrealizowana. Sytuację ułatwi oddanie do użytku ulicy Zawadzkiej przy kościele Krzyża Św., do lata 2017. Mieszkańcy jeżdżą Niemcewicza, choć wielu wybrałoby dalszą jazdę Przykoszarową do centrum osiedla Południe i  centrum miasta.

Mirosław R. Derewońko

zobacz: „To przejście było nam potrzebne”

170919012406.jpg
cz
pon, 06 marca 2017 16:58
Data ostatniej edycji: 2017-03-06 17:33:41

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0