sobota, 25 marca 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Profesor Sychowicz: 13. grudnia, to nie taka sama data jak inne

Przygotowania do wprowadzenia stanu wojennego trwały od października 1980 r., już w listopadzie gen. Bogusław Stachura rozkazał opracowanie planu internowania 12,9 tysiąca osób oraz blokady komunikacji i telekomunikacji. Ostateczna decyzja zapadła 27 marca 1981 r., kiedy to premier Wojciech Jaruzelski i I sekretarz KC PZPR Stanisław Kania podpisali dokument „Myśl przewodnia wprowadzenia na terytorium PRL stanu wojennego”.
Jego realizację rozpoczęto nocą z 12/13 grudnia 1981 r., kiedy to grupy funkcjonariuszy MO i SB zajęły siedziby Zarządów Regionów „Solidarności” i zatrzymały najbardziej aktywnych działaczy związku.

Prof. nadzw. dr hab. Krzysztof Sychowicz (fot. Marek Maliszewski)
Prof. nadzw. dr hab. Krzysztof Sychowicz (fot. Marek Maliszewski)

Większość Polaków dowiedziała się o wprowadzeniu stanu wojennego z przemówienia telewizyjnego Wojciecha Jaruzelskiego wygłoszonego o godzinie 9.00 i wielokrotnie powtarzanego później w telewizji i radiu. Zawieszono działalność większości organizacji społecznych w tym wszystkich Związków Zawodowych, nadal mogły legalnie funkcjonować jedynie  PZPR, ZSL, SD i PAX , a z gazet centralnych wychodziły „Trybuna Ludu” i „Żołnierz wolności”. W okresie pierwszego roku funkcjonowania stanu wojennego internowano około 10 tysięcy ludzi. Na ulice miast skierowano 70 tysięcy żołnierzy i 30 tysięcy milicjantów, czołgi oraz transportery opancerzone, od 22.00 do 6.00 obowiązywała godzina milicyjna, wprowadzono także tryb doraźny w sądach oraz cenzurę korespondencji. Wyłączono telefony. 
Wybuchające nieliczne strajki likwidowane były siłą przez oddziały milicji i wojska. Podczas jednej z takich akcji, 16 grudnia 1981 r. w katowickiej kopalni „Wujek” oddział milicji użył broni palnej, zginęło 9 górników. Przeprowadzono weryfikacje pracowników, które objęły m.in. dziennikarzy, oświatę, szkolnictwo wyższe i inne służby publiczne. Na wyższych uczelniach zdymisjonowano 20 rektorów, a aresztowania i internowanie dotknęły 284 pracowników naukowych i 394 studentów.
W okresie tym podstawowe artykuły żywnościowe można było kupić tylko na kartki, dotyczyło to zarówno mięsa, alkoholu, jak i czekolady, cukru, papierosów oraz benzyny. Z braku kakao w sklepach pojawiły się wyroby czekolado podobne, a owoce cytrusowe pozostawały jedynie w sferze marzeń dzieci. Dla nowożeńców przewidziano możliwość zakupu jednego kompletu mebli, a dla matek z małymi dziećmi mleka w proszku. Aby cokolwiek kupić trzeba było całymi godzinami stać w ogromnych kolejkach. 
W ówczesnym województwie łomżyńskim akcją internowania kierował płk Jerzy Panasewicz. Pierwszej nocy zatrzymano łącznie 26 osób, wśród których był Bronisław Chełmiński z Grajewa i trzej pracownicy łomżyńskiego PKS. Kilka dni później zatrzymany też został Wojciech Kurelski z „Solidarności” przy ŁZPB „Narew”. Nie zatrzymano natomiast przewodniczącego oddziału łomżyńskiego związku Mariana Chojnowskiego, który po otrzymaniu od szefa SB obietnicy pozostawienia na wolności razem z mecenasem Lechem Koziołem stawił się w KW MO w Łomży.

Wśród paradoksów stanu wojennego wymienić można wprowadzenie w połowie marca 1982 r. przez naczelnika gminy Klukowo (łomżyńskie) na jej terenie reglamentacyjnej sprzedaży pieczywa. Ludność rolnicza nabywała bez ograniczeń pieczywo po wywiązaniu się z zaplanowanej kontraktacją sprzedaży zboża. Natomiast ludność pozarolnicza otrzymywała jeden bochenek chleba dziennie na rodzinę, niezależnie od jej wielkości. Rolnicy nie wywiązujący się z dostaw zboża nie dostawali chleba w ogóle.

Według zachowanych materiałów KW PZPR w Łomży z końca listopada 1982 r., do tego momentu objęto kontrolą w woj. łomżyńskim 93 osoby z NSZZ i NSZZ RI „Solidarność”, które miały przejawiać „tendencje do podjęcia szkodliwej społecznie i politycznie działalności”. Odnotowano w nich także przypadki wywieszania flag związkowych w Wojewódzkim Zakładzie Energetyki Cieplnej w Łomży i ŁZPB „Narew”, noszenie szarf biało – czerwonych i znaczków „Solidarności” podczas procesji Bożego Ciała oraz tzw. spacer w czasie Dziennika Telewizyjnego 13 czerwca na ulicy Buczka. Ponadto 25 marca 1982 r. na przystanku PKS w Lachowie pojawiły się napisy o „wrogiej treści”, 14 kwietnia podobna sytuacja miała miejsce na budynkach użyteczności publicznej w miejscowości Wnory Wiechy.

Dziś, gdy na nowo ożywa, w jakże odmiennych warunkach, dyskusja o wprowadzeniu stanu wojennego, warto wrócić do podstawowej kwestii – stwierdzenia, że było to działanie wymierzone w walczące o swoje prawa społeczeństwo. 13 grudnia to nie taka sama data jak inne, to dzień, w którym PZPR oficjalnie w imię jej obrony, zniszczyła rodzącą się demokrację, dążąc do utrzymania w swym ręku totalitarnej władzy. Wraz z upływem czasu widoczna staje się tendencja do rozmycia jednoznacznie negatywnej roli twórców stanu wojennego. Warto, aby każdy pamiętał, kim byli i jakie miejsce w historii zajmują.

Prof. nadzw. dr hab. Krzysztof Sychowicz

cz
pon, 12 grudnia 2016 21:34
Data ostatniej edycji: 2016-12-13 13:14:00

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0