środa, 25 stycznia 2017 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Powietrze wokół nas może być czystsze

W sobotę po raz 4 tej jesieni i 16 raz w tym roku stacja pomiarowa Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska stwierdziła przekroczenie w Łomży dobowej normy zanieczyszczeń powietrza pyłami PM10. Średniodobowe stężenie szkodliwych dla zdrowia ludzi pyłów w metrze sześciennym powietrza nad Łomżą wyniosło 86,3 µg, czyli blisko dwa razy więcej niż norma (50 µg/m3). Najwyższe zanotowane jednogodzinowe stężenie – o godz. 20. - wyniosło aż 343,9 μg/dm3.
- Występowanie wysokich wartości stężeń pyłu PM 10 odnotowywanych w sezonie zimowym na stacji pomiarowej w Łomży zlokalizowanej przy ul. Sikorskiego 48/94, związane jest z emisją pyłów z indywidualnego ogrzewania budynków, oraz z transportu – informuje Waldemar Gołaszewski kierownik delegatury WIOŚ w Łomży.

Wartości stężeń 24-godzinnych zanieczyszczeń powietrza w Łomży z ostatnich 30 dni (źródło: WIOŚ Białystok)
Wartości stężeń 24-godzinnych zanieczyszczeń powietrza w Łomży z ostatnich 30 dni (źródło: WIOŚ Białystok)

Drobny pył zawieszony PM10 jest mieszaniną substancji organicznych i nieorganicznych zawierającą substancje toksyczne, takie jak wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (m.in. benzo(a)piren, metale ciężkie oraz dioksyny i furany). Poziom dopuszczalny stężenia średniodobowego dla pyłu PM10 wynosi 50 µg/m3 i może być przekraczany nie więcej niż 35 razy w ciągu roku. Szkodliwość tego pyłu dla ludzi wiąże się z jego przedostawaniem się przede wszystkim przez drogi oddechowe lub pośrednio przez układ pokarmowy, kiedy spożywana jest skażona żywność (szczególnie dotyczy to metali ciężkich). Stwierdzono, że cząstki o średnicach większych od 10 μm zatrzymują się w górnych odcinkach dróg oddechowych, skąd są wydalane.
Znacznie bardzie niebezpieczny jest pył zawieszony PM2,5, który przenika do najgłębszych partii płuc, gdzie jest akumulowany, stanowiąc poważny czynnik chorobotwórczy. Osiadając na ściankach pęcherzyków płucnych utrudnia wymianę gazową, może wywoływać m.in. choroby alergiczne, astmę, nowotwory płuc, gardła i krtani. 

Sami się trujemy?
I choć generalnie w Łomży nie ma problemu z dotrzymaniem norm poziomów dopuszczalnych dla zanieczyszczeń gazowych, to jednak jak przyznaje kierownik łomżyńskiej delegatury WIOŚ w mieście występuje problem z dotrzymaniem norm stężeń pyłowych dla pyłu PM 2,5. 
- Źródłem emisji pyłu PM 2,5 jest emisja powstała w wyniku spalania węgla w starych i często źle wyregulowanych kotłach oraz piecach domowych – mówi Waldemar  Gołaszewski. - Duże znaczenie ma również spalanie odpadów w tych kotłach, które choć jest nielegalne i powoduje poważne zagrożenie dla zdrowia ludzi, jest często praktykowane przez mieszkańców domów jednorodzinnych. 
- Podejrzenia można mieć, ale dowodów brak – mówi Zbigniewa Gadzińskiego, zastępcę komendanta Straży Miejskiej w Łomży, która takie kontrole ma w zakresie swoich podstawowych obowiązków, dlatego – jak twierdzi komendant - specjalne akcje w mieście nie są organizowane. - Wczesną wiosną i jesienią zdarzają się takie zgłoszenia, że ktoś pali w piecu śmieci, ale sygnały, które otrzymywaliśmy nie potwierdziły się. Jak spalane jest mokre drewno, to też leci czarny gęsty dym. Udowodnienie mieszkańcowi, że pali śmieci, jeśli nie został złapany na gorącym uczynku, nie jest takie proste. Do tego potrzebna byłaby np. analiza popiołów ze spalania, ale tego nie robimy – przyznaje. 

Zróbmy z tym coś
Winnych zanieczyszczenia powietrza w Łomży formalnie nie ma, ale wielu mieszkańców w ostatnich dniach uskarżało się na „gryzące” i śmierdzące dymy unoszące się zwłaszcza wieczorową porą nad osiedlami domków jednorodzinnych. Zdaniem kierownika delegatury WIOŚ w Łomży mieszkańcy miasta sami mogą mieć wpływ na jakość powietrza, którym oddychają oni i ich dzieci. 
- Zaczynając od działań, które można wprowadzić w życie natychmiast: od spalania w posiadanych piecach stosowanych do ogrzewania budynków paliw dobrej jakości, niepalenie odpadów, wymianie pieców na bardziej efektywne czy wymianie ogrzewania poprzez podłączanie do sieci ciepłowniczej – mówi dodając, że w kotłach domowych największy wpływ na wielkość emisji pyłu ma sposób podawania paliwa – w przypadku kotłów zasilanych automatycznie (retortowych) emisja pyłu jest znacznie mniejsza niż w przypadku zasilania ręcznego.

cz
pon, 14 listopada 2016 13:30
Data ostatniej edycji: 2016-11-14 22:18:41

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0