niedziela, 11 grudnia 2016 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

ARR w Łomży nie dostała kasy od Sejmiku

300 tysięcy złotych pomocy chciał przekazać marszałek województwa Agencji Rozwoju Regionalnego w Łomży, która w niemal 85% należy do samorządu województwa. Pieniądze zgodnie z wnioskiem nowego prezesa spółki Adama Frankowskiego, który do stycznia był z-cą dyrektora łomżyńskiego ARiMR, miały iść przede wszystkim na rozszerzenia działalności o świadczenie usług w zakresie kompleksowej obsługi rolników. Pieniędzy spółka jednak nie dostała.

Agencja Rozwoju Regionalnego S.A. w Łomży na otwarcie „Centrum Obsługi Rolnictwa” chciała 200 tys. zł. Pieniądze miały iść na zakup odpowiednich programów, zarówno księgowych jak i związanych z obsługą rolników, zakup sprzętu komputerowego, zatrudnienie pracowników czy zakup samochodu. 
- Specyfikacja pracy Centrum wymaga dotarcia do potencjalnych klientów osobiście, stąd też niezbędny jest zakup środka transportu o wartości nie wyższej jednak niż 55 tys. zł – przekonywał radnych sejmiku zarząd województwa dodając, że jeśli w COR będą pracowały co najmniej dwie osoby, koszt związany z jego powołaniem powinien zwrócić się w przeciągu dwóch lat.
Pozostałe 100 tys. zł ARR miała wydać na remont piwnicy budynku, gdzie miała powstać sala szkoleniowa  oraz jako wkład własny w planowaną na przyszły rok budowę parkinów wokół budynku przy ul. M.C. Skłodowskiej 1, gdzie mieści się m.in. siedziba łomżyńskiej ARR. 
Wniosek ten wzbudził jednak zastrzeżenia radny województwa, którzy już podczas obrad komisji finansów zawnioskowali o wycofanie się z dotowania tej spółki. 
- Nie dość przekonujący był – zdaniem części radnych - plan zwiększenia dochodów spółki – mówił przewodniczący komisji Bogusław Dębski (PiS).  
Radnych województwa nie przekonał prezes Agencji Adam Frankowski, który mówił im m.in., że funkcję objął dwa miesiące temu oraz, że „bez tych środków nie będziemy mogli rozpocząć nowego etapu działalności, a także spółka nie będzie miała płynności finansowej”. 
Przewodnicząca klubu radnych PiS Elżbieta Kaufman-Suszko pytała „czy spółka jest województwu potrzebna” i „fanaberią” nazywała „wydawanie grosza publicznego na sprawy, które województwu nie są do niczego potrzebne”. 
Marszałek Jerzy Leszczyński (PSL) odpowiadał, że ARR jest bardzo potrzebna. 
- Spółka dla środowiska łomżyńskiego jest wręcz niezbędna – mówił, ale radnych nie przekonał.  
- Ja odbieram to tak, że ośrodek doradztwa rolniczego był podległy marszałkowi, w tej chwili to odeszło od marszałka (od września ODR-y w całym kraju powróciły w gestię ministra rolnictwa – dop. red.) i jak gdyby zarząd i marszałek ponownie chcą wprowadzić doradztwo rolnicze dublujące się – komentowała radny Marek Komorowski (PiS) z Zambrowa dodając, że wygląda to na dodatkowe obciążanie województwa. 
Ostatecznie radni sejmiku wykreśli ze zmian w budżecie punkt dotyczący dofinansowania kwotą 300 tys. zł Agencję Rozwoju Regionalnego w Łomży.

161121091207.gif
cz
wt, 27 września 2016 10:14
Data ostatniej edycji: 2016-09-27 20:19:29

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0